
Czołem pracy!
Czekolad nie jemy. Oddajemy dalej.Sheldon Anszlus Lovelace pisze: ↑25 lis 2024, 9:19@Garamond Garamond Garamond Garamond Służba Krwi
Czego to się teraz nie robi dla czekolady ♥️
Wielki szacunek 🤙🏻
Szacuje się, że praktycznie w każdej chwili ktoś potrzebuje krwi zbieranej przez dawców.
Gdyby każdy z kierowców rajdowych mógł oddać 450 ml, można byłoby pomóc nawet 60 osobom! :E
Dziś dorzucam swoje 450 ml.
Ja byłem we wtorek, ale to było tak spontaniczne, że w ogóle nie ogarnąłem 😅 Nawet pieczątkę będę musiał następnym razem wziąć.Piotr vel Bocian pisze: ↑27 mar 2025, 8:54Nie miałem możliwość zrobienia zdjęcia, ale wczoraj byłem i oddawałem.
W czasach, gdy zaczynałem oddawać krew, to RCKiK były mocno samodzielne i realizowały ekwiwalent 4500 kcal, jak chciały. Dostawało się przed oddaniem wafelka z Wolności, kawkę czy herbatkę, kanapeczki robione na miejscu do zjedzenia na miejscu po oddaniu, a na odchodne czekolady właśnie (na początku Wolność, potem Bałtyk). A jak się zunifikowały, to były tylko ciasteczka BeBe (małe opakowanie, 4 herbatniczki), automat z ciepłymi napojami, no i paczka czekolad. Najpierw 8 sztuk (Bałtyk, potem Terravita, gorzkie dawali z Wawelu, potem Terravita już w papierkach oficjalnych "twoja krew" i już 9 sztuk), a teraz tak - masło orzechowe (to akurat wolę od czekolad), chińskie orzeszki włoskie, jakiś baton. Zmiana cieszy o tyle, że po kilkunastu latach nie trzeba już gnębić rodziny czekoladami, ale no jest to do dopracowania. Najbardziej bym się cieszył z talonu na obiad i tatara do jakiegoś lokalu.Piotr vel Bocian pisze: ↑27 mar 2025, 8:54Przed laty dla dawców organizowany był na miejscu posiłek regeneracyjny, który jak obliczono powinien zrekompensować utratę energii. Potem ktoś bystry wpadł na pomysł, że tyle samo energii co taki obiad daje 10 czekolad. Tylko kto normalny zje na raz 10 czekolad? chyba nikt.. Potem - przynajmniej u mnie - dawali coraz gorsze czekolady, a teraz poszli krok w przód i zamiast tego dostajemy słoik masła orzechowego i ciasteczka. Co za pomysł..
Odznaczenia to upierdliwość o tyle, że trzeba z zaświadczeniem iść do PCK, ale już odznakę ministerialną u mnie wnioskuje RCKiK, a potem jest uroczyste wręczanie.Piotr vel Bocian pisze: ↑27 mar 2025, 8:54Nawet o odznaczenia musimy sami się wychodzić, bo odgórnie nikt nic nie podziękuje.