úr Ástiš Hus

Tu dyskutujemy na wszystkie tematy związane z posiadanymi ziemiami
Awatar użytkownika
Ignats ik Ruth
Obywatel

úr Ástiš Hus

Post autor: Ignats ik Ruth »

Dziesiątego dnia stycznia br. leocka dzierżawa Ástiš Hus zgłosiła do zawodów Rajdowych Mistrzostw Austro-Węgier swoją reprezentację.
Za kierownicą kultowego teutońskiego samochodu D5, produkowanego w latach 1920–1923 w okolicach Ruhnhoff przez fabrykę braci Štówer'ów (Sztojwerów), zasiądzie sam dzierżawca wschodniodomski - Diuk Bez Altborka, Ignats ik Ruth. Start już 15 stycznia.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
(—) Ignats Urban ik Ruth
Lᴇᴏᴄᴋᴀ Pᴀʀᴛɪᴀ Fᴀsᴢʏsᴛóᴡ Jᴇ̨ᴢʏᴋᴏᴡʏᴄʜ
Awatar użytkownika
Helwetyk Romański
Namiestnik

úr Ástiš Hus

Post autor: Helwetyk Romański »

Ignats ik Ruth pisze:
10 sty 2021, 20:59
Dziesiątego dnia stycznia br. leocka dzierżawa Ástiš Hus zgłosiła do zawodów Rajdowych Mistrzostw Austro-Węgier swoją reprezentację.
Wspa-nia-le! 😍
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek
(—) Helwetyk Romański, RkORF · LAN
Namiestnik Palatynatu Leocji
LEOCKA PARTIA FASZYSTÓW JĘZYKOWYCH
Awatar użytkownika
Ignats ik Ruth
Obywatel

úr Ástiš Hus

Post autor: Ignats ik Ruth »


Diuk bez Altborka żył ostatnio całkiem aktywnie, z tego też powodu zaniedbał swój dzienniczek. Niedopatrzenia postanowił naprawić i spisał ostatnie dni, jak je zapamiętał:

14 stycznia udałem się z nowobrzeskiego Interoceanicznego Portu Lotniczego do Srebrnego Rogu, by wziąć udział w teutońsko-sclavińskim rajdzie w ramach wyścigów austro-węgierskich. Poleciałem ze znakomitym przewoźnikiem – Drakiem jego wspaniałym samolotem DL-35C, wyprodukowanym przez Ronon Air Tech. Samolot pocztowy nie oferował co prawda wygód, do jakich przywykło moje rozpieszczone diucze jestestwo, ale zapewnił szybką i bezpieczną podróż mojemu ukochanemu kolekcjonerskiemu egzemplarzowi Štówera D5, w którym stanę w szranki. Międzylądowanie mieliśmy w Arminborgu, czy jak tam teraz wołają na stolicę Awary.

Zanim wyruszyłem wku***ł mnie jeszcze stary Tsvaniš, dzwoniąc że ma już wyniki z wizyty geologów na wyspie i rozpieprzają cześć fundamentów, żebyż robić miejsce na windę do jaskini, którą zaplanowałem. Oczywiście, największy rozpierdziel, kiedy człowieka akurat nie ma. Trzeba mi było wysupłać parę gorszy na tych z LIS-BUDu

W samolocie miałem przynajmniej czas, żeby się zapoznać z podstawowymi wynikami badań wyspy. Powierzchnia 0,45 km², najwyższy punkt na 114 m n.p.m. Przyzwoicie. Z tego wynika, że dzierżawię też około 0,55 km² wód morskich – będzie miejsce na instalację odsalarek; już zresztą zamówionych od producenta z Krezu.

ObrazekPałac Rodowy w Srebrnym Rogu, gdzie podjął mnie JKW Andrzej Fryderyk


Przed wyścigiem (z 14 na 15 stycznia) kimnąłem u króla-seniora w pałacu cesarskim Hergoliena, dzisiaj zwanym Pałacem Rodowym. Dawno już nie spałem tak wygodnie, tym bardziej westchnąłem do swojej imaginacji ukończonego Wschodniego Domu. Wyścig poszedł mi nad wyraz kiepsko. Odpowiedzialny za niego Grüner to równy gość, ale czasowo trasę wymierzył beznadziejnie – całą Teutonię przejechałem jak lokales, to mi podokładał karami… Niby jeździłem („niedozwolonymi”) skrótami – a jak miałem inaczej? Mierzył to chyba jadąc na gellońskim koniu.

ObrazekKoń gelloński rasy asutrowęgierskiej. Takiego chyba dosiadał leutnant Grüner robiąc pomiary pod wyścig...


Do Nowego Brzegu wpadłem po wyścigu tylko na chwilę, na chrzest
Dantsiša, a potem z powrotem – do Eldoratu, na bankiet zamykający rajd. Te dwa kursy zrobiłem z Czcigodnym @Helwetykiem Romańskim i Jego Majestatem Janem V, samolotem namiestniczym. Na pierwszy rzut oka wszystko super, szkoda tylko, że fotele grzeją w tyłek… To chyba jakiś hasselandzki wynalazek. ;/ Po bankiecie kimnąłem u Cesarzowej w jej budowanym ciągle pałacu w Srebrnym (wygodnie, ale jeszcze zawiewa zimnym cementem!) i wróciłem na pokładzie Konge ik úrens Meren. Ku mojej uciesze, Wschodni Dom był gotowy!

ObrazekCiągle jeszcze budowany nowy pałac cesarki w CMS Srebrnym Rogu.


Ostrzegano mnie, że nadal nie da się tam mieszkać, bo wiercą mi moją jaskiniową zachciankę – ale nie wytrzymałem i od razu wskoczyłem na prom. Zobaczywszy swą wyspę od razu przypominałem sobie, czemu to ją wybrałem na dzierżawę. Wszędzie dobrze, ale we Wschodnim Domu najlepiej!

ObrazekWyspa, na której stoi Ástiš Hus, widziana z promu.
Obrazek
Obrazek
(—) Ignats Urban ik Ruth
Lᴇᴏᴄᴋᴀ Pᴀʀᴛɪᴀ Fᴀsᴢʏsᴛóᴡ Jᴇ̨ᴢʏᴋᴏᴡʏᴄʜ
Awatar użytkownika
Ignats ik Ruth
Obywatel

úr Ástiš Hus

Post autor: Ignats ik Ruth »


Diuk bez Altborka położywszy się już w ciepłe wschodniodomskie pielesze, przypomniał sobie o swoim dawno już nieuzupełnianym pamiętniku. Sięgnął więc poń (cudowny był i zasługuje na pomnik ten, kto wymyślił nocne szafkI!) i szybko, niedbałym pismem dłoni zmęczonej diuka niewyspaniem spisał, jak niżej:

Ledwo zdążyłem się wyswobodzić ze szpitala po przydługiej hospitalizacji, a już uświadomiłem sobie, jak bardzo jestem spóźniony. Kolejny ekspresowy lot w niewygodzie samolotu towarowego upłynął mi na przytwierdzaniu ciężkiego, zaśniedziałego numeru startowego 37 do mojego pięknego kolekcjonerskiego Stówera lśniącego głębokim granatem.
Samo lądowanie w Gerandum, mieście-starcie wyścigu, wcześniejszej – pod nazwą Regiomontum – stolicy Najjaśniejszej Republiki Garapeńskiej, też nie należało do najprzyjemniejszych (miasto jest w takim stanie, jakby Winkowie podbili je wczoraj, albo nawet mieli podbić dopiero jutro). Mimo wszystko, ze straszliwym opóźnieniem wystarowałem, a rajd minął nadzwyczaj przyjemnie – moglem nawet troszkę pozwiedzać… Jedyna przykrość jaka mnie spotkała to fakt, ze nie udało mi się natrafić na mobilny bar rajdowy, ten podążał bowiem – ze zrozumiałych powodów – za ścisła czołówką. Dzięki leockiej ambicji chwyciłem nawet premię na jednym z ostatnich odcinków.
Nawet po zakończeniu wyścigu nie było, niestety –czemuż tak przykre jest życie – czasu na zabawy w barze, który w końcu dogoniłem. Od razu lot powrotny do Nowego Brzegu, tam inspekcja tych niewdzięcznych kopaczy i konferencja prasowa numer jeden, a zaraz potem kolejne druczki i pieczątki w kapitanacie, konferencja numer dwa.
Nic mnie tak pięknego już nie czeka, jak po miesiącu położyć się spać w przyjemnym łożu wschodniodomskim!


Obrazek
Obrazek
(—) Ignats Urban ik Ruth
Lᴇᴏᴄᴋᴀ Pᴀʀᴛɪᴀ Fᴀsᴢʏsᴛóᴡ Jᴇ̨ᴢʏᴋᴏᴡʏᴄʜ
ODPOWIEDZ