W związku z planowaną rozbudową Gwardii Palatynatu Leocji została przeprowadzona analiza potrzeb i możliwości. Obecnie Gwardia dysponuje jedną
kompanią zmechanizowaną wyposażoną w opancerzone pojazdy kołowe (kołowe bojowe wozy piechoty oraz wozy wsparcia ogniowego... oraz dodatkowo dużą ilość pojazdów terenowych). Planowane było utworzenie drugiej kompanii zmechanizowanej o charakterze mieszanym (plutony czołgów i plutony zmechanizowane) i w oparciu o sprzęt wyprodukowany w fabryce na terenie Palatynatu Leocji (fabryka Dexon jest w końcowej fazie budowy).
Co prawda Leocja ma zagwarantowane dostawy sprzętu wojskowego z Republiki Bialeńskiej w ramach spłaty należności za bazę wojskową, ale produkcja własna uniezależnia od zewnętrznych dostaw i powoduje rozwój naszego przemysłu. W ramach spłaty za bazę wojskową można uzgodnić zamiast dostawy kolejnych pojazdów bojowych i transportowych sfinansowanie udzielenia licencji na produkcję w Palatynacie Leocji. Chociaż nawet to nie byłoby potrzebne, ponieważ
Zakłady Zbrojeniowe Ronon Arms w Republice Bialeńskiej oraz
Kompania Produkcyjna Dexon w Palatynacie Leocji mają tego samego właściciela i są prywatnymi podmiotami gospodarczymi. Bez problemu można więc uzyskać prawa do produkcji pojazdów wybranych typów na miejscu w naszym kraju, bo jest to tylko jednoosobowa decyzja właściciela obu firm.
Ważne jest ustalenie jaki powinien być kierunek rozwoju Gwardii Palatynatu Leocji. Można zgodnie z pierwotna koncepcją stworzyć kolejną kompanię zmechanizowaną o mieszanym składzie lub można utworzyć niewielki batalion zmechanizowany, który będzie miał dwie kompanie bojowe (czołgów i zmechanizowaną) oraz kompanie dowodzenia i logistyki. Nie spowoduje to większego wzrostu liczebności gwardii ponieważ kompania czołgów siłą rzeczy liczy stosunkowo niewielu żołnierzy, nawet jeżeli załogi czołgów są 4-osobowe. Taka kompania mająca 4 plutony czołgów (po 4 wozy) to razem z dowództwem (2 czołgi) będzie miała 72 członków załóg. Ponieważ batalion będzie niewielki, to nie będzie potrzeby tworzenia rozbudowanej logistyki na szczeblu kompanijnym, a więc stan osobowy tej kompanii czołgów nie przekroczy 100 żołnierzy. Stan osobowy kompanii zmechanizowanej nie ulegnie większym zmianom. W zależności od wyboru sprzętu i rozwiązań organizacyjnych łączny wzrost liczebności Gwardii w zakresie tego komponentu lądowego nie powinien wzrosnąć o więcej niż 250-300 żołnierzy. Taki wzrost jest uzasadniony szybkim obecnie rozwojem państwa, który siłą rzeczy wpłynie na zwiększenie liczby narracyjnej ludności.
Kwestia, która musi być rozstrzygnięta zanim przejdziemy do wstępnego wyboru rozwiązań w zakresie sprzętu należałoby rozstrzygnąć czy ten niewielki batalion powstanie przez prostą rozbudowę istniejącej kompanii zmechanizowanej czy będzie tworzony od podstaw przy zagospodarowaniu tylko personelu dotychczasowej kompanii zmechanizowanej.
W pierwszym przypadku w zasadzie nie ma wyjścia i ze względów logistycznych trzeba dalej sprowadzać sprzęt bialeński. Jeżeli zdecydujemy się na sprzęt produkcji rodzimej to trzeba w niego wyposażyć w całości ten nowo formowany batalion, a sprzęt z dotychczasowej kompanii zmechanizowanej zagospodarować.
Sposób na jego zagospodarowanie wydaje się być dość prosty… Mamy
Żandarmerię Palatynatu Leocji, która na chwilę obecną ma jedną kompanię terenową na samochodach terenowych UVL-6, a druga jest w planach organizacyjnych, a zasadzie jest już we wstępnej fazie formowania. Kołowe pojazdy opancerzone można przenieść właśnie do Żandarmerii, która i tak pełni funkcje zarówno wojskowe, jak i policyjne. W przypadku działań bojowych Żandarmeria jest elementem walczącym Gwardii Palatynatu Leocji i z racji wyposażenia i rozmieszczenia pełni rolę lekkich formacji szybkich i wyposażenie jej w kołowe pojazdy opancerzone ma jak najbardziej sens. Szczególnie, że tych pojazdów nie jest dużo, a część z nich (mniej przydatnych dla żandarmerii… wozy wsparcia ogniowego i moździerze samobieżne) można wymienić w Bialenii (lub przebudować na miejscu) na bardziej przydatne żandarmerii opancerzone sanitarki czy większą ilość transporterów opancerzonych. Same kołowe BWP można doposażyć w wyrzutnie przeciwpancernych pocisków kierowanych montowane w razie potrzeby z boku wieży. Oczywiście Żandarmeria nie musi ich używać na co dzień, ale będzie miała takie wyrzutnie w magazynie do szybkiego dozbrojenia pojazdów.
Ilość gąsienicowych pojazdów bojowych w tak niewielkich siłach zbrojnych jakimi jest Gwardia Palatynatu Leocji nie będzie duża… w sumie około 40 sztuk. W tym przypadku wskazane by było oprzeć je wszystkie na jednym podwoziu, znacznie ułatwi to kwestie logistyczne i zmniejszy koszt produkcji i eksploatacji.
Tutaj do wyboru są dwie opcje… reprezentujące dość skrajne rozwiązania.
W pierwszym przypadku są to pojazdy pancerne bialeńskiego typoszeregu CVT-5A czyli CVT-5A-30 (bojowy wóz piechoty) i dwa typy wozów wsparcia ogniowego CVT-5A-105 oraz CVT-5A-120. W tym przypadku wozy wsparcia ogniowego pełniłyby rolę czołgów. Bardzo sporadycznie takie rozwiązania w nieistniejącym realu są stosowane i polegają na budowie czołgu na bazie bojowego wozu piechoty. Zwykle wtedy chodzi nie tylko o unifikację podwozia (choć jest to akurat korzystny „efekt uboczny”), a o stworzenie wozu o stosunkowo niewielkiej masie. Powstaje wtedy pojazd o masie około 30 ton z uzbrojeniem porównywalnym z czołgami, ale znacznie słabiej opancerzony.
W drugi możliwy przypadek to zbudowanie ciężkiego transportera opancerzonego na bazie czołgu… takim rozwiązania jest reprezentowane przez testowe pojazdy RA MBT-10 i RA HAPC-10. Jest to 65-tonowy czołg oraz ciężki transporter opancerzony o masie 60 ton, skonstruowany na jego podwoziu. Pojazdy są bardzo silnie opancerzone i zapewniają dużą przeżywalność załóg.
Oba rozwiązania mają wady i zalety, a żadne nie jest idealne. Lekkie pojazdy o masie w okolicy 30 ton są bardziej mobilne, ale ich odporność na ogień przeciwnika jest niewielka. Zagrożeniem dla nich są nawet ręczne środki przeciwpancerne. Znowu pojazdy o masie w okolicy 60 i więcej ton będą mniej mobilne, ale silny pancerz w dużym stopniu uodparnia je na ostrzał np. granatników przeciwpancernych. Do tego stopnia, że trafienie nie tyle nie zniszczy pojazdu, ale nawet nie pozbawi go zdolności do dalszej walki.
Oczywiście pancerz nie ochroni pojazdu przed ostrzałem z działa czołgowego, ale w przypadkach pojazdów o silnym opancerzeniu pomimo wyeliminowania pojazdu z walki zapewnia większe szanse przeżycia załogi czy nawet wyjścia „bez szwanku”.
W naszym przypadku tych pojazdów będzie niewiele, a więc raczej należałoby postawić na większą odporność na ogień przeciwnika. Co więcej… Leocja jest wyspą na oceanie, a więc zagrozić jej może tylko desant morski lub powietrzny. Ten ostatni zresztą będzie trudny ze względu na duże odległości czyli raczej wykluczyć należy desant śmigłowcowy (poza takim gdzie śmigłowce startują z okrętu), a desant spadochronowy jest z zasady pozbawiony cięższego sprzętu. Oczywiście desantuje się też pojazdy bojowe, ale raczej takie o niezbyt dużej masie i jest ich w takim desancie niewiele. W przypadku desantu morskiego to też w pierwszych jego fazach nie ma zbyt wiele cięższego sprzętu, zwykle są to pojazdy pływające, a więc słabiej opancerzone i uzbrojone.
Natomiast desanty są zwykle bogato uzbrojone w różne ręczne środki przeciwpancerne i tutaj jest to argument za pojazdami cięższymi, które w dużym stopniu są na nie odporne.
Generalnie mamy trzy wyjścia:
1. Nie ruszać kompanii zmechanizowanej i dołożyć kompanię czołgów oraz jakieś dowództwo i logistykę tego „mini-batalionu”.
W tym przypadku pozostaje po prostu zamówić w Bialenii czołgi typu
T-4B1 oraz nieco więcej środków transportowych.
Czołg T-4B1
- masa bojowa: 60 t
- prędkość: 68 km/h (szosa), 50km/h (teren)
- zasięg: 550 km
- załoga: 4 żołnierzy
Uzbrojenie:
- 120 mm armata gładkolufowa (L/47)
- 7,62 mm karabin maszynowy sprzężony z działem
- 7,62 mm karabin maszynowy na stropie wieży
- wyrzutnia granatów dymnych
2. Bojowe pojazdy kołowe przekazać Żandarmerii, a ten mały batalion oprzeć na rodzinie około 30-tonowych pojazdów
CVT-5A.
CVT-5A-30
CVT-5A-105
CVT-5A-120
- masa: 30-33 t
- prędkość: 80 km/h (szosa)
- zasięg: 500km
- załoga: 3 żołnierzy
- desant: 4 lub 8 żołnierzy w zależności od odmiany pojazdu
Uzbrojenie:
- 30 mm armata automatyczna (BWP) lub armata 105 mm albo armata 120 mm (WWO)
- 7,62 mm karabin maszynowy sprzężony z działem
- możliwość instalacji wkm 12,7 mm na wieży
- możliwość instalacji wyrzutni PPK (BWP)
W tym przypadku też chyba po prostu dostawa z Bialenii, bo produkcja tego samego co w Ronon Arms chyba trochę mija się z celem.
3. Bojowe pojazdy kołowe przekazać Żandarmerii, a ten batalion stworzyć na rodzimym sprzęcie, wyprodukowanym w Leocji.
W tym przypadku najciekawszym rozwiązaniem jest rozpocząć produkcję
MBT-10 i HAPC-10, jako pojazdów w Bialenii nie produkowanych, co może kiedyś w przyszłości doprowadzić nawet do kontraktów eksportowych.
MBT-10
- masa: 65 t
- prędkość: 64 km/h (szosa)
- zasięg: 500 km
- załoga: 4 żołnierzy
- desant: 4 żołnierzy
Uzbrojenie:
- 120 mm armata gładkolufowa (L/44)
- 7,62 mm karabin maszynowy sprzężony z działem
- 7,62 mm karabin maszynowy na stropie wieży
- 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy na stropie wieży
- 60 mm moździerz
- wyrzutnia granatów dymnych
HAPC-10
- masa: 60 t
- prędkość: 64 km/h (szosa)
- zasięg: 500 km
- załoga: 3 żołnierzy
- desant: 9 żołnierzy
Uzbrojenie:
- 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy
- 7,62 mm karabin maszynowy
- 60 mm moździerz
- wyrzutnia granatów dymnych
Ponieważ zarówno MBT-10, jak i CVT-5A-120 (czy CVT-5A-105) mają z tyłu przedział dla 4-osobowego desantu to w przypadku tworzenia tego batalionu zostały by przewidziane dwa dodatkowe plutony, które normalnie poruszałyby się ciężarówkami i pełniły rolę np. pododdziału ochrony (wartowniczego w garnizonie), a w razie potrzeby można by ich wykorzystać jako dodatkową piechotę korzystająca z przedziałów desantowych w tych wozach, co dawałoby pewną samodzielność tej kompanii czołgów czy WWO pełniących role czołgów.
Osobiście jestem zdania, że należałoby rozpocząć produkcję krajową i to pojazdów bojowych innych niż w Bialenii, a więc moim zdaniem właśnie MBT-10 i HAPC-10, które aby było inaczej mogą otrzymać oznaczenia np. MBT-65 i HAPC-60 (od masy wozów lub inne oczywiście, do uzgodnienia) oraz może jakieś nazwy własne...
Natomiast co do pojazdów terenowych i ciężarowych to można by to oprzeć na samochodach typu UVL-5, bo mamy je w dużej ilości oraz rozpocząć produkcję samochodów ciężarowo-terenowych UVM-N-66, które produkowane w Bialenii nie są (były wytwarzane dawniej na eksport do NUPIA i stąd pewne zapasy sprowadzone przez Dexmobil). Tutaj wystąpiłby pewien efekt uboczny, bo ta ciężarówka trochę się rozpowszechniła u posiadaczy ziemskich, to byłby ułatwiony dostęp do części itp.
UVL-N-66
UVL-N-66C
Z racji przejścia "zmechu" GPL na formację cięższą (jako lekka będzie występowała Żandarmeria) można samochody UVL-5 zmodernizować, dodając im lekkie opancerzenie...
Lekko opancerzone UVL-5.
UVL-5 jako sanitarka.
Natomiast CVW-5 przeniesione do Żandarmerii występowałyby teraz wersji:
- kołowego BWP, z możliwością dozbrojenia w wyrzutnie PPK.
- transportera opancerzonego
- opancerzonego pojazdu sanitarnego
Generalnie nasz niewielki batalion składałby się z:
Kompanii dowodzenia i logistyki
Kompanii czołgów
Kompanii zmechanizowanej
Kompania dowodzenia i logistyka
- sztab
- pluton dowodzenia
- pluton logistyczny
- pluton rozpoznawczy
- pluton piechoty zmotoryzowanej
- pluton piechoty zmotoryzowanej
Kompania czołgów
- pluton dowodzenia
- 4 plutony czołgów (po 4 wozy)
Kompania zmechanizowana
- pluton dowodzenia
- 4 plutony zmechanizowane (3 drużyny zmechanizowane, drużyna wsparcia)