Do Mistrza może nie, o Mistrzu — i owszem!Vladimir von Lichtenstein pisze: ↑04 sty 2022, 10:14Mistrz Vladimir! Jak dawno już nikt się tak do mnie nie zwracał!
1. Oczywiście.Vladimir von Lichtenstein pisze: ↑04 sty 2022, 10:14Czy gdybym poczuł przypływ sił, mógłbym urządzić swoje atelier gdzieś w Leocji? Kolejne, arcyistotne pytanie — czy elegancka Leocja byłaby gotowa na przyjęcie sztuki niewyrafinowanej, wręcz prymitywnej, wymierzonej w kogoś lub coś?
2. Jeszcze jak!
Polecam lekturę tego oraz tego wątku. 😎Vladimir von Lichtenstein pisze: ↑04 sty 2022, 10:14Zapytam też inaczej, nie żebym szukał inspiracji, co w Leocji jest świętością nieskalaną? Czego mówić lub robić się nie powinno? Gdzie wznieśliście swoje czcigodne sanktuaria?
Ostatnio @Oswald Baskerville. Wyraził przekonanie, na motywie tego pytania, że „nie czuje, by ta rzeczka musiała do czegokolwiek pasować” (tu: do konkretnej lokalizacji na mapie Leocji).
Myśmy w Palatynacie Leocji jeszcze nigdy nie uruchomili wobec kogokolwiek jakichkolwiek sankcji. Jeden, jedyny raz, 10 lutego 2020 roku miało miejsce pogrożenie palcem.Vladimir von Lichtenstein pisze: ↑04 sty 2022, 10:14W jednej z pierwszych dyskusji na forum, widziałem, że pierwsi Leoci rozważali społeczny ostracyzm. To ciekawy mechanizm kształtowania rzeczywistości. Czy może już ktoś został zmuszony do opuszczenia Palatynatu? A może są to szlaki nieprzetarte?






