Postscriptum: aby nie mnożyć wypowiedzi jedna po drugiej. W związku z „zamknięciem” Norwacji, z przykrością informuję o jej wyłączeniu w Stemplu.
Nie chce mi się już nawet liczyć ile ten człowiek zaczął projektów i skończył je, zanim w ogóle się mogły rozbujać.
Czyli miałem kontynuować tą jednoosobową zabawę?
Problem w tym, że Twoja mikronacja miała dwie te same osoby. W zasadzie to miałeś dwie mikronacje na raz.:)
Nie mniej nie mnie to oceniać. Chcesz to możesz mieć 15 takich mikronacji, ale chodzi o "budowanie" samego siebie w mikro. Jak w życiu realnym. Jak Cię widzą etc...
Ja wbrew pozorom nie jestem negatywnie do Ciebie nastawiony. Oceniam to co widzę.
Natomiast by "budować" mikro potrzebny jest pomysł, chęci(mnóstwo samozaparcia) i wiara w to, że to co się robi ma sens. Czy to dla Ciebie, czy dla innych.
À propos, pytanie do osób bardziej zorientowanych ode mnie. Ostatnio kilka razy przewinęła się wypowiedź, że tworzenie jednoosobowych mikronacji nie jest złym pomysłem. Czy kiedykolwiek istniało państwo, które z powodzeniem funkcjonowało na takiej zasadzie przez dłuższy czas?
À propos, pytanie do osób bardziej zorientowanych ode mnie. Ostatnio kilka razy przewinęła się wypowiedź, że tworzenie jednoosobowych mikronacji nie jest złym pomysłem. Czy kiedykolwiek istniało państwo, które z powodzeniem funkcjonowało na takiej zasadzie przez dłuższy czas?
Królowa Seniorka Dreamlandu i Scholandii, Królowa Matka Elderlandu, Dama dreamlandzkiego Orderu Czerwonego Orła, Diuczessa-Wspomożycielka Sarmacji, Diuczessa Tysiąclecia, Matka Karmicielka, Patronka Turystyki Pieszej, była Regentka i Kanclerka Księstwa Sarmacji, diuczessa Heidesheim, markiza Vankinner, baronessa Sarmacji, podporucznik w rezerwie Książęcych Sił Zbrojnych, honorowa obywatelka Królestwa Teutonii, Rzeczpospolitej Sclavińskiej, Gellonii i Starosarmacji, prawie została żoną Piotra Abogarda Scholandzkiego
À propos, pytanie do osób bardziej zorientowanych ode mnie. Ostatnio kilka razy przewinęła się wypowiedź, że tworzenie jednoosobowych mikronacji nie jest złym pomysłem. Czy kiedykolwiek istniało państwo, które z powodzeniem funkcjonowało na takiej zasadzie przez dłuższy czas?
Jeśli patrzeć na te prosperujące to na pewno wspominana wielokrotnie Krakozja Stepowa
À propos, pytanie do osób bardziej zorientowanych ode mnie. Ostatnio kilka razy przewinęła się wypowiedź, że tworzenie jednoosobowych mikronacji nie jest złym pomysłem. Czy kiedykolwiek istniało państwo, które z powodzeniem funkcjonowało na takiej zasadzie przez dłuższy czas?
Jeśli patrzeć na te prosperujące to na pewno wspominana wielokrotnie Krakozja Stepowa
Pytanie, oczywiście, jak definiujemy funkcjonowanie z powodzeniem. Jak Krakozję Stepową uwielbiam to mocno wyczekuję aktualizacji, jakichkolwiek wieści… Ostatnie oznaki życia bodajże pod koniec listopada 2021, a i to tylko na Discordzie. 😢
(—) prokr. Hweltywk Romański, RkORF · LAN
Namiestnik № 2 Palatynatu Leocji
Dyniowy Padawan LEOCKA PARTIA FASZYSTÓWJĘZYKOWYCH
Nikogo się nie ściga, ale wszystkich się poprawia, bo tak nakazują
wewnętrzna potrzeba, poczucie sprawiedliwości i wyznawany porządek rzeczy. IGNATS IK RUTH
Nawet podczas realiozy sprawdzam skrzynkę helwetyk@gmail.com
Jednoosobowe mikronacje mogą być fajne, jeśli ktoś ma pomysł na siebie. Jestem w pełni przekonana (a Krakozja Stepowa czy kiedyś Elderland tylko to potwierdzają), że dla wielu osób, lubiących kształtowanie rzeczywistości wedle swoich zasad, może to być całkiem ciekawa forma rozwijania siebie oraz swoich umiejętności. Natomiast jeśli ktoś zakłada jednoosobową mikronację z nadzieją, że „kiedyś ludzie przyjdą”, a „brak aktywności” go demotywuje, to… się rozczaruje. Ja lubię się bawić w większym gronie ludzi, ale mam tego pełną świadomość.
Królowa Seniorka Dreamlandu i Scholandii, Królowa Matka Elderlandu, Dama dreamlandzkiego Orderu Czerwonego Orła, Diuczessa-Wspomożycielka Sarmacji, Diuczessa Tysiąclecia, Matka Karmicielka, Patronka Turystyki Pieszej, była Regentka i Kanclerka Księstwa Sarmacji, diuczessa Heidesheim, markiza Vankinner, baronessa Sarmacji, podporucznik w rezerwie Książęcych Sił Zbrojnych, honorowa obywatelka Królestwa Teutonii, Rzeczpospolitej Sclavińskiej, Gellonii i Starosarmacji, prawie została żoną Piotra Abogarda Scholandzkiego
À propos, pytanie do osób bardziej zorientowanych ode mnie. Ostatnio kilka razy przewinęła się wypowiedź, że tworzenie jednoosobowych mikronacji nie jest złym pomysłem. Czy kiedykolwiek istniało państwo, które z powodzeniem funkcjonowało na takiej zasadzie przez dłuższy czas?
Samundę obecnie zamieszkują dwie osoby, istniejemy od 2008 roku, co prawda były okresy maksymalnie 7 osób (chyba 😀), ale ogólnie zazwyczaj 1-3 osoby to maksimum.
Wszyscy chyba wolą umiarkowane klimaty 😂 my lubimy tak się bawić.
I o tym mówię. Jak komuś dobrze w pewnym specyficznym klimacie, z mniejszą liczbą ludności, to super – i dla mikronacji, i dla osób w danym kraju. Generowanie milionów postów dziennie nie musi być podstawowym celem v-państwa ;) Czasami cenniejsze jest poczucie społeczności dostępnej na wyciągnięcie ręki wtedy, kiedy się chce, bez przymusu, że ktoś coś musi. To samo w Leocji zresztą.
Królowa Seniorka Dreamlandu i Scholandii, Królowa Matka Elderlandu, Dama dreamlandzkiego Orderu Czerwonego Orła, Diuczessa-Wspomożycielka Sarmacji, Diuczessa Tysiąclecia, Matka Karmicielka, Patronka Turystyki Pieszej, była Regentka i Kanclerka Księstwa Sarmacji, diuczessa Heidesheim, markiza Vankinner, baronessa Sarmacji, podporucznik w rezerwie Książęcych Sił Zbrojnych, honorowa obywatelka Królestwa Teutonii, Rzeczpospolitej Sclavińskiej, Gellonii i Starosarmacji, prawie została żoną Piotra Abogarda Scholandzkiego
Jednoosobowe mikronacje mogą być fajne […]. Ja lubię się bawić w większym gronie ludzi, ale mam tego pełną świadomość.
Jedno z drugim się w zasadzie nie kłóci. Z wyników niedawno zakończonej ankiety MIA wynika jednoznacznie, że jednoczesna aktywność w więcej niż jednym kraju jest normą. Gdybym tu i teraz tworzył nową mikronację, to wyłącznie jako z założenia jednoosobowy, dodatkowy projekt. Użyję określenia „artystyczny” mocno na wyrost, ale użyję…
(—) prokr. Hweltywk Romański, RkORF · LAN
Namiestnik № 2 Palatynatu Leocji
Dyniowy Padawan LEOCKA PARTIA FASZYSTÓWJĘZYKOWYCH
Nikogo się nie ściga, ale wszystkich się poprawia, bo tak nakazują
wewnętrzna potrzeba, poczucie sprawiedliwości i wyznawany porządek rzeczy. IGNATS IK RUTH
Nawet podczas realiozy sprawdzam skrzynkę helwetyk@gmail.com