Drodzy Rodacy i Przyjaciele, a wśród nich przede wszystkim Szlachetni Kombatanci oraz Żołnierze i ich Najbliżsi, którzy dzisiaj obchodzicie swoje święto, na czele ze Znamienitym Dowództwem Gwardii Palatynatu Leocji,
Wielce Szanowni Przedstawiciele Palatynatu Leocji – Czcigodny Namiestniku, Znamienity Przewodniczący Senatu, PT Kuratorze, Dostojne i Dostojni Senatorowie,
Wasze Ekscelencje Członkowie Korpusu Dyplomatycznego,
wszyscy Wielce Szanowni Przybyli Goście!
Kiedy w listopadzie 2019 roku nazwano siły zbrojne Palatynatu Gwardią, nie mogłem się spodziewać, że dane mi będzie przemawiać dzisiaj do Was w tym doniosłym dniu. Dniu Gwardzisty. Między innymi dlatego, że został on ustanowiony dopiero w październiku tego roku, ale przede wszystkim z powodu tego, że nie mieliśmy z namiestnikiem Romańskim żadnej szczególnej wizji. Obaj pod tym względem jesteśmy laikami i w miarę możliwości woleliśmy, żeby tak pozostało. Wiedzieliśmy, że siły zbrojne muszą być. Wiedzieliśmy, że nazywać będą się Gwardią Palatynatu Leocji. Niestety, nic poza tym.
Sprawy przybrały dynamiczny obrót wraz z przybyciem Znamienitego Ronona Dexa, który w kwietniu 2020 roku podjął się dowodzenia Gwardią Palatynatu Leocji i rozpoczął chwalebną pracę nad organizacją leockich sił zbrojnych. Wiele było dyskusji, pomysłów, projektów, które w niezbyt krótkich, ale żołnierskich słowach, nadały formę i kierunek rozwoju naszych sił zbrojnych. Wszystko zaczęło mieć ręce i nogi.
Następnie, w czerwcu tego roku, batutę przejęła Znamienita Anastasia Windsachen, która podjęła się wręcz heroicznej pracy przeczytania i usystematyzowania tego, co przez ponad dwa lata padło w trakcie rozmów o kształcie Gwardii Palatynatu Leocji. I, niech mnie owce w łydki szczypią, udało jej się. Wyszliśmy z fazy organizacyjnej i pod dowództwem Generalissimy zaczęliśmy działać pod jej bezwzględne dyktando.
To dzięki tej dwójce mogę dziś do Was przemawiać z okazji Dnia Gwardzisty. To święto to zwieńczenie ich wysiłków oraz piękna kropka nad i w tym ponad dwuletnim rozdziale naszej historii. Dziękuję Wam za to z całego serca, w imieniu namiestnika Romańskiego i swoim, bo stworzyliście coś wspaniałego i żywię nadzieję, że kolejne rozdziały tej opowieści będą równie wspaniałe.
Niczym jednak byłaby Gwardia bez Gwardzistów. Choć wciąż nieliczni, tak niezmiernie ważni. Wszak nie jest naszym celem posiadanie sił zbrojnych dla samego ich posiadania, a przede wszystkim stworzenie dobrego miejsca dla wszystkich tych, którym przyjemność sprawia zabawa tą właśnie formą mikronacyjnej rzeczywistości.
Niech żyje leocki żołnierz! Niech żyje wolna, suwerenna i niepodległa Leocja! Cześć i chwała bohaterom!