W bogato zdobionym budynku niedaleko Fortu mieści się Wielka Świątynia Kultu Matki Prokrastynacji. Na 3 dni przed 3 rocznicą Niepodległości Palatynatu Leocji w jej wnętrzu zebrali się wierni by zanieść modły do Matki o przywrócenie zdrowia chorym na realiozę, wsparcie walki z nią walczących i obdarzenie łaskami wszystkich jej wyznawców. Pośród modlących znajdowała się Generalissima, która wraz z innymi trzymając zapaloną świeczkę, kiwała się w przód i w tył, samej cierpiąc na realiozę, której widmo uwidaczniało się na jej przykrytej do połowy przez czarny welon twarzy.
Po zakończonej modlitwie wierni zebrali się na małym placyku przed świątynią i prowadzeni przez Głównego Prokrastyna, trzech Prokrastynów i Siostry Grażynianki (z Zakonu Prokrasty Grażyny), które ustawiły się po bokach, szli w stronę Pomnika Ofiar Realiozy. Gdy już do niego podeszli Główny Prokrastyn zwrócił się do jednego z pomocników.
- Andrzeju przygotuj kadziło.
Pomnik okadzono, odśpiewano Pieśń Wdzięczności Matce i chórem ją zakończono donośnym
Jutro.