Wirtualne państwa, realne alkohole?
STRESZCZENIE DLA OSÓB WRAŻLIWYCH NA MOJE WYWODY: Trzeba ogarnąć w realu nasze marki alkoholów, najpewniej na zasadzie etykietowania realnych alkoholi.
------------------------------------------------------------------------------------------------
Reszta z dygresjami, dla wytrwałych. UWAGA STRUMIEŃ ŚWIADOMOŚCI ARCYBISKUPA
Jak myśl moja zawędrowała w te obszary?
Jak na Zjeździe zauważono, jest we mnie coś z Leoty. Stąd postanowiłem podzielić się tym co moim zdaniem możemy zrobić, żeby zaspokoić nasze wspólne, chorobliwe pragnienie dążenia do szczęścia i ideału. Ale po kolei, jak zwykle, moim własnym tempem i właściwą mi drogą dłuższą niż potrzeba xD.
Zawsze z podziwem patrzyłem na wątek "wirtualne państwa, realne gażety", jednak całkowicie zamurowało mnie kiedy Wielce Czcigodni Namiestnicy @Franklin Garamond i @Helwetyk Romański wręczyli nam niespodziewanie prezenty, których zdjęcie już chodziło po forum: torbę z Lewka, magnes z Matką Prokrastynacją i wreszcie szklankę z wygrawerowanym herbem Palatynatu Leocji (zresztą w pudełeczku gustownie przyozdobionym naklejką Przemysł Leocki).

Cudowny zestaw zjazdowicza
To ta właśnie szklanka stała się początkiem moich rozważań na temat kolejnego działu w którym moglibyśmy przemycić fragment Osiecka, Leocji czy jakiejkolwiek z innych drogich nam mikronacji do reala. Jak po tytule wątku można się spodziewać... chodzi oczywiście o ALKOHOL.
Myślę, że do tej dziedziny popycha mnie, poza kryptoleotyzmem, głownie osieckość. A to z powodu istnienia na naszym serwerze pluginu na alkohole, które można samodzielnie wykonywać pić i tak dalej (@Oswald Baskerville wie o czym mówię). Produkuje się je u nas od '21 roku, każdy prodcent stara się konkurować o to, żeby jego trunek zdobył więcej gwiazdek niż ta "PRZEKLĘTA WÓDKA SOBIESŁAWIC" przykładowo.
Raczej nie mamy jednak możliwości, żeby samemu zająć się browarnictwem, co byłoby rozwiązaniem najbardziej leocko-osieckim, niemniej, w tym wypadku nawet półśrodki wydają się niezwykle kuszące. Jak to widzę?
Do brzegu? To chyba tędy!
Większość z nas trochę pije, jedni piwo, inni wino, popularność mają również destylaty wszelakie. Doświadczeni w tym fachu zdążyliśmy już najpewniej poznać szeroką gamę alkoholi lepszych i gorszych, takich o unikalnym charakterze, jak i standardowych. Czy nie byłoby więc ciekawym pomysłem, żeby spróbować znaleźć dla większości alkoholi, które narracyjnie pokreowaliśmy u siebie, realowy odpowiednik?
Później już droga całkiem prosta, trzeba "tylko" ogarnąć projekt etykietek, odkleić poprzednie, nowe wydrukować (pewnie w domu, nwm ile naklejek trzeba by kupić, żeby się to opłacało w zakładzie brać), przykleić... no i gotowe.
Na kolejnym zjeździe, niedość, że pilibyśmy z pięknych tegorocznych szklanek z herbem Palatynatu, to pilibyśmy nie Grodziskie APA przykładowo, a Arcybiskupie. Nie whisky (nie znam nazw xD) tylko jakąś cudowną z windsacheńskiej dzierżawy.
Czy to nie piękna idea? Jako osoby zaprawione w alkoholowych przygodach na pewni znajdziemy coś co godnie będzie w realu reprezentować nasze mikronacyjne alkohole. Wiele testów przed nami, ktoś musi się podjąć trudu degustacji, ale sądze, że wielu z Was jest gotowe na takie poświęcenie.
Etykietki... cóż - nawet jeśli byłyby być drukowane w domu to i tak myślę, że są jakąś opcją. Ich projekty to coś czym najlepiej gdyby zajęły się osoby mające większy zmysł artystyczny ode mnie, ale żeby nie wstawiać mema "NIECH KTOŚ!" się zadeklaruję, że w ramach swoich umiejętności (niewielkich) i czasu też mogę spróbować coś w tej materii podziałać ewentualnie.

Moja wymarzona etykietka na piwo arcybiskpie, głupio jednak tak bezceremonialnie brać z internetu... warto byłoby chyba coś przerobić.
Przepraszam, za zupełnie niepotrzebne lanie wody przepraszam wszystkich, którzy w skutek tego ponieśli uszczerbek na zdrowiu. Ale cóż zrobić... w mikroświecie nie ma ludzi zupełnie normalnych, nie jestem tutaj wyjątkiem 🤣
STRESZCZENIE DLA OSÓB WRAŻLIWYCH NA MOJE WYWODY: Trzeba ogarnąć w realu nasze marki alkoholów, najpewniej na zasadzie etykietowania realnych alkoholi.
------------------------------------------------------------------------------------------------
Reszta z dygresjami, dla wytrwałych. UWAGA STRUMIEŃ ŚWIADOMOŚCI ARCYBISKUPA
Jak myśl moja zawędrowała w te obszary?
Jak na Zjeździe zauważono, jest we mnie coś z Leoty. Stąd postanowiłem podzielić się tym co moim zdaniem możemy zrobić, żeby zaspokoić nasze wspólne, chorobliwe pragnienie dążenia do szczęścia i ideału. Ale po kolei, jak zwykle, moim własnym tempem i właściwą mi drogą dłuższą niż potrzeba xD.
Zawsze z podziwem patrzyłem na wątek "wirtualne państwa, realne gażety", jednak całkowicie zamurowało mnie kiedy Wielce Czcigodni Namiestnicy @Franklin Garamond i @Helwetyk Romański wręczyli nam niespodziewanie prezenty, których zdjęcie już chodziło po forum: torbę z Lewka, magnes z Matką Prokrastynacją i wreszcie szklankę z wygrawerowanym herbem Palatynatu Leocji (zresztą w pudełeczku gustownie przyozdobionym naklejką Przemysł Leocki).

Cudowny zestaw zjazdowicza
To ta właśnie szklanka stała się początkiem moich rozważań na temat kolejnego działu w którym moglibyśmy przemycić fragment Osiecka, Leocji czy jakiejkolwiek z innych drogich nam mikronacji do reala. Jak po tytule wątku można się spodziewać... chodzi oczywiście o ALKOHOL.
Myślę, że do tej dziedziny popycha mnie, poza kryptoleotyzmem, głownie osieckość. A to z powodu istnienia na naszym serwerze pluginu na alkohole, które można samodzielnie wykonywać pić i tak dalej (@Oswald Baskerville wie o czym mówię). Produkuje się je u nas od '21 roku, każdy prodcent stara się konkurować o to, żeby jego trunek zdobył więcej gwiazdek niż ta "PRZEKLĘTA WÓDKA SOBIESŁAWIC" przykładowo.
Raczej nie mamy jednak możliwości, żeby samemu zająć się browarnictwem, co byłoby rozwiązaniem najbardziej leocko-osieckim, niemniej, w tym wypadku nawet półśrodki wydają się niezwykle kuszące. Jak to widzę?
Do brzegu? To chyba tędy!
Większość z nas trochę pije, jedni piwo, inni wino, popularność mają również destylaty wszelakie. Doświadczeni w tym fachu zdążyliśmy już najpewniej poznać szeroką gamę alkoholi lepszych i gorszych, takich o unikalnym charakterze, jak i standardowych. Czy nie byłoby więc ciekawym pomysłem, żeby spróbować znaleźć dla większości alkoholi, które narracyjnie pokreowaliśmy u siebie, realowy odpowiednik?
Później już droga całkiem prosta, trzeba "tylko" ogarnąć projekt etykietek, odkleić poprzednie, nowe wydrukować (pewnie w domu, nwm ile naklejek trzeba by kupić, żeby się to opłacało w zakładzie brać), przykleić... no i gotowe.
Na kolejnym zjeździe, niedość, że pilibyśmy z pięknych tegorocznych szklanek z herbem Palatynatu, to pilibyśmy nie Grodziskie APA przykładowo, a Arcybiskupie. Nie whisky (nie znam nazw xD) tylko jakąś cudowną z windsacheńskiej dzierżawy.
Czy to nie piękna idea? Jako osoby zaprawione w alkoholowych przygodach na pewni znajdziemy coś co godnie będzie w realu reprezentować nasze mikronacyjne alkohole. Wiele testów przed nami, ktoś musi się podjąć trudu degustacji, ale sądze, że wielu z Was jest gotowe na takie poświęcenie.
Etykietki... cóż - nawet jeśli byłyby być drukowane w domu to i tak myślę, że są jakąś opcją. Ich projekty to coś czym najlepiej gdyby zajęły się osoby mające większy zmysł artystyczny ode mnie, ale żeby nie wstawiać mema "NIECH KTOŚ!" się zadeklaruję, że w ramach swoich umiejętności (niewielkich) i czasu też mogę spróbować coś w tej materii podziałać ewentualnie.

Moja wymarzona etykietka na piwo arcybiskpie, głupio jednak tak bezceremonialnie brać z internetu... warto byłoby chyba coś przerobić.
Przepraszam, za zupełnie niepotrzebne lanie wody przepraszam wszystkich, którzy w skutek tego ponieśli uszczerbek na zdrowiu. Ale cóż zrobić... w mikroświecie nie ma ludzi zupełnie normalnych, nie jestem tutaj wyjątkiem 🤣









