W sumie... miejsce sprawdzone, blisko dworca kolejowego itd. Samo miasto dość dobrze skomunikowane kolejowo z resztą kraju. Czasami lepsze jest wrogiem dobrego.
Helwetyk Romański pisze: ↑02 sty 2024, 7:23
Nasze miasta cierpią na tę samą przypadłość dworców autobusowych zlokalizowanych z dala od dworców kolejowych.
I do tego nie wiem jak w Toruniu, ale w Bydgoszczy komunikacja miejska od czasu niesławnych strajków MZK i ugięciem się przed nimi (zamiast rozwiązać lub przynajmniej drastycznie okroić to niewydolne przedsiębiorstwo i wynająć dobrze działające prywatne formy) władz miejskich - po prostu działa słabo. Częstotliwość kursowania spadła drastycznie. Nie polecam... szczególnie osobom, które miasta i wielu niuansów nie znają.
Do tego oba autobusy jadące na trasie PKP-PKS muszą się przebić przez wąską ulicę, która jest w godzinach popołudniowych totalnie zakorkowana i nie sądzę by coś do sierpnia się zmieniło. Można się naciąć i nie zdążyć na przesiadkę na autobus. Pozostaje tylko tramwaj...
A do tego ten autobus (do obu miejsc) ma taką trasę przez miasto, że też można dostać wścieklizny w piątkowe popołudnie, bo więcej stoi niż jedzie. Tubylec samochodem to ogarnie, bo zna "niuanse" (niby nakłada się drogi, ale jest się dużo szybciej) - a autobus "jedzie po trasie".
Helwetyk Romański pisze: ↑02 sty 2024, 7:23
Jak jeszcze to byłoby jakoś to przejścia, bardziej niepokoiłbym się tym, że (według rozkładu na dzisiaj) ostatnie kursy w piątek do Ostromecka i Gzina wyruszają o 19.30.
A i częstotliwość tych kursów jest kiepska. Pamiętaj, że my to mamy blisko... ale dokładaniem ludziom, którzy często spędzają w pociągu parę godzin jeszcze takiej kombinacji z dalszą podróżą nie wpłynie dobrze zna frekwencję.
Generalnie nie celowałbym w miejsca do których dotarcie stwarza zbyt wiele trudności, bo źle to wpływa na frekwencję. Czym innym jest wypad na kilka-kilkanaście dni (gdzie można na dojazd poświęcić więcej czasu), a czym innym weekendowe spotkanie.