Mistrz: Francja
Król strzelców: nie wiem kto tam gra, może Ronaldo
Mecze:
11 czerwca
Meksyk – RPA 2:1
12 czerwca
Korea Południowa – Czechy 0:2
Kanada – Bośnia i Hercegowina 1:2
13 czerwca
USA – Paragwaj 1:2
Katar – Szwajcaria 0:0
14 czerwca
Brazylia – Maroko 3:1
Haiti – Szkocja 0:2
Australia – Turcja 1:2
Niemcy – Curacao 3:2
Holandia – Japonia 2:1
15 czerwca
Wybrzeże Kości Słoniowej – Ekwador 0:1
Szwecja – Tunezja 2:1
Hiszpania – Republika Zielonego Przylądka 5:1
Belgia – Egipt 2:0
16 czerwca
Arabia Saudyjska – Urugwaj 0:3
Iran – Nowa Zelandia 1:1
Francja – Senegal 3:1
17 czerwca
Irak – Norwegia 1:2
Argentyna – Algieria 3:1
Austria – Jordania 2:0
Portugalia – DR Konga 4:0
Anglia – Chorwacja 2:1
Oczywiście kibicuję najpierw Szkocji, potem Anglii, a na końcu Francji, ale pamiętam, że coś tam ostatnio Francja wygrała w 1 na 1 z Anglią, więc no... choćbym chciała nucić It's coming home, tak jestem realistką







