Po urlopie powraca Punkt. Już w najbliższy czwartek zagrają:
Najciekawiej zapowiada się starcie na szczycie między Wilkami a Dianą. Z kolei Mityczni mają szansę na drugie zwycięstwo, jako że Gidena jest chwilowo bez opiekuna. Powracający po pauzie LTF jedzie na potencjalnie łatwy wyjazd do Wojów, których manager też nie pokazuje się prawie od miesiąca.
Co poza tym w dzisiejszym magazynie?
> Gidena opuszczona...
Wczoraj rano Momerie Gidena straciły swojego managera. Wszystko wskazuje na to, że rezygnuje on całkowicie z aktywności trenerskiej. Wobec tego pojawiły się od razu plotki na temat losu drużyny. Zarząd twierdzi, że nie ma pieniędzy na zatrudnienie żadnego trenera z zagranicy, a leoccy żądają za wysokich stawek. Z kolei na miejscu w Gidenie kandydatów brak. Pojawiają się też spekulacje o przeniesieniu drużyny do innego miasta i jej fuzji z innym klubem.
>...a Wojowie idą za nią?
Wojowie Angemontu, najnowsza drużyna na Martin Foskorn Park, również od prawie miesiąca nie widzieli swojego managera. Nie wiadomo, czy nie rozczarowały go słabe wyniki drużyny, która na razie bez gola i bez punktu zamyka tabelę ligi, ale z drugiej strony taki bywa los debiutantów.
Klub nie obfituje w gwiazdy, ale 2-3 zawodników mogłoby starać się o angaż w innych zespołach. Póki co, na czas otrzymują pensję więc niespieszno im do przeprowadzki, ale jak cała reszta, nie są pewni, co przyniosą najbliższe dni. Czy manager Wojów jeszcze wróci?
> Puchar Leocji - Wandowiczanka za burtą
W fazie wstępnej pucharu LTF w dwumeczu okazał się zdecydowanie lepszy od Wandowiczanki, kończąc z bilansem 7-0. W meczu rewanżowym bramka nowobrzeżan nie była ani razu zagrożona. Co za tym idzie, puchar przechodzi w fazę "regularną", w której wszystkie pozostałe już 8 drużyn będzie grać.
Już na tym etapie dojdzie do derbów - LTF i OCD trafiły na siebie. Terina i Wilki otrzymały "prezent" w postaci rywali bez managerów. W ostatniej parze Diana mierzy się z Mitycznymi - czy dojdzie do rewanżu za ligę (3-0)?