Koleje i prokuratorie

Tu dyskutujemy na wszystkie tematy związane z mikronacjami
Awatar użytkownika
Helwetyk Romański Stempel
Namiestnik Palatynatu Leocji
Lokalizacja: Nowy Brzeg

Światowy Związek Filatelistyczny | rozruch techniczny

Post autor: Helwetyk Romański »

Ostatnia wiadomość z poprzedniej strony wątku

Ronon Dex pisze:
24 lis 2020, 23:05
Helwetyk Romański pisze:
24 lis 2020, 22:19
...własne działki
No cały czas czekam na możliwość zagospodarowania jakiejś fajnej działki na terenie pięknych lasów Leocji... może się doczekam. 😜
I teraz pytanie… prokuratorii czy czegoś „mniejszego”?
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek
(—) prokr. Hweltywk Romański, RkORF · LAN
Namiestnik № 2 Palatynatu Leocji
Dyniowy Padawan
LEOCKA PARTIA FASZYSTÓW JĘZYKOWYCH

Nikogo się nie ściga, ale wszystkich się poprawia, bo tak nakazują
wewnętrzna potrzeba, poczucie sprawiedliwości i wyznawany porządek rzeczy.

IGNATS IK RUTH

Nawet podczas realiozy sprawdzam skrzynkę helwetyk​@​gmail.com
Awatar użytkownika
Aleksander Stempel
Obywatel

Światowy Związek Filatelistyczny | rozruch techniczny

Post autor: Aleksander »

Ronon Dex pisze:
24 lis 2020, 22:07
Nawet ostatniego się jakiś czas temu pozbyłem i nowego nie kupiłem bo mi niepotrzebne do niczego (absurdem było utrzymywać samochód za ok. 50-60 tys. dla przejechania 6 tys. rocznie).
Ja mam samochód za pół wypłaty i rocznie robię 30-40 tys. km ;-)
Ronon Dex pisze:
24 lis 2020, 22:07
Dzięki temu pop pond pół wieku na tym "padole łez" jestem w miarę sprawny, spacerek do pracy 6 km to właśnie codzienny spacerek itd. Jak mam stracić 3 godziny na podróż (samochodem nijak szybciej nie jest... bo pociągi w korkach nie stoją) to sobie w tym czasie wolę książkę poczytać niż "kręcić kółkiem".
Obawiam się, że 6 km nie wystarczyłoby mi nawet na dojście do dworca. Nie wspominając o tym, że jednak pociąg nie osiągnie prędkości auta na autostradzie. Inna sprawa, że w zbiorkomie nie dałbym rady skupić się na czytaniu książek czy chociażby gazet, bo rozpraszałoby mnie barbarzyńskie zachowanie innych podróżnych. Kiedyś eksperymentalnie przejechałem się pociągiem do pracy. Zajęło to właśnie koło 3h (w jedną stronę!), a zanim jeszcze pociąg minął rogatki Krakowa w moim umyśle zaczęła się walka o prymat między planami samobójstwa a masowego zabójstwa.
(-) Aleksander, r.s.
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel

Światowy Związek Filatelistyczny | rozruch techniczny

Post autor: Ronon Dex »

Aleksander pisze:
25 lis 2020, 10:01
Obawiam się, że 6 km nie wystarczyłoby mi nawet na dojście do dworca.
No cóż... jak we wszystkim to kwestia analizy potrzeb. Gdybym pracował w sąsiednim mieście (50 km), co kiedyś się mi zdarzyło to pewnie bym z samochodu nie zrezygnował. Ale, że obracam się w obrębie miasta z dobrą komunikacją to potrzeby takowej nie mam.
Aleksander pisze:
25 lis 2020, 10:01
Nie wspominając o tym, że jednak pociąg nie osiągnie prędkości auta na autostradzie.
No cóż... tam gdzie jeżdżę 3-4 razy w roku na tygodniowy-dwutygodniowy odpoczynek to akurat samochodem jeździ się dłużej lub co najwyżej tyle samo co pociągiem i to regionalnym. Niestety to co zarobisz na tej autostradzie (o ile w sezonie na bramkach jeszcze nie stoisz) to stracisz w korkach zanim na autostradę wjedziesz i gdy z niej zjedziesz.

A propos prędkości... to akurat pociągi osiągają większe niż samochody na autostradzie, kwestia torowiska. Taki ED161 może pojechać 200 km/h, a na odcinku od wybrzeża do mojego miasta poruszają się często pociągi tej lub znacznie częściej "słabszej klasy" 120-140 km/h (maksymalnie 160 km/h, ale takich torowisk niewiele jeszcze)... coraz gęściej bo coraz więcej wymienionych torowisk.
Aleksander pisze:
25 lis 2020, 10:01
Inna sprawa, że w zbiorkomie nie dałbym rady skupić się na czytaniu książek czy chociażby gazet, bo rozpraszałoby mnie barbarzyńskie zachowanie innych podróżnych. Kiedyś eksperymentalnie przejechałem się pociągiem do pracy. Zajęło to właśnie koło 3h (w jedną stronę!), a zanim jeszcze pociąg minął rogatki Krakowa w moim umyśle zaczęła się walka o prymat między planami samobójstwa a masowego zabójstwa.
Widać mało odporny jesteś na bodźce zewnętrzne... dla mnie autobus, tramwaj (jeśli nie idę spacerkiem) oraz pociąg gdy jadę na urlopowe wyjazdy to główne miejsce czytelnictwa. Nie mam z tym żadnych problemów.
Helwetyk Romański pisze:
25 lis 2020, 8:35
I teraz pytanie… prokuratorii czy czegoś „mniejszego”?
Lenno to mam w Bialenii, całkiem spore... tutaj to raczej jakaś posiadłość wśród lasów i może do tego niewielki warsztacik rusznikarski.
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
Awatar użytkownika
Ametyst Faradobus Stempel
Przybysz
Lokalizacja: Dziadolin-Dwór

Światowy Związek Filatelistyczny | rozruch techniczny

Post autor: Ametyst Faradobus »

A właściwie jak duże mają być w założeniu te Wasze prokuratorie? Jedna wioska z przyległościami?
PROCESOR DOKTÓR NAUK NET. MAGISTER
Ametyst z rodu Faradobusów

Urlopowany Król Hirschbergii i Weerlandu,
Ponownie Prezydent Republiki Bialeńskiej


Obrazek
Awatar użytkownika
Helwetyk Romański Stempel
Namiestnik Palatynatu Leocji
Lokalizacja: Nowy Brzeg

Światowy Związek Filatelistyczny | rozruch techniczny

Post autor: Helwetyk Romański »

Ronon Dex pisze:
25 lis 2020, 12:02
Helwetyk Romański pisze:
25 lis 2020, 8:35
I teraz pytanie… prokuratorii czy czegoś „mniejszego”?
Lenno to mam w Bialenii, całkiem spore... tutaj to raczej jakaś posiadłość wśród lasów i może do tego niewielki warsztacik rusznikarski.
Ametyst Faradobus pisze:
25 lis 2020, 12:19
A właściwie jak duże mają być w założeniu te Wasze prokuratorie? Jedna wioska z przyległościami?
Obrazek
Plus minus po kilkadziesiąt kilometrów kwadratowych. Jeżeli na potrzeby dyskusji nazwiemy je powiatami, można rozważyć scenariusz z gminami lub sołectwami albo po prostu parcelami. 😉
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek
(—) prokr. Hweltywk Romański, RkORF · LAN
Namiestnik № 2 Palatynatu Leocji
Dyniowy Padawan
LEOCKA PARTIA FASZYSTÓW JĘZYKOWYCH

Nikogo się nie ściga, ale wszystkich się poprawia, bo tak nakazują
wewnętrzna potrzeba, poczucie sprawiedliwości i wyznawany porządek rzeczy.

IGNATS IK RUTH

Nawet podczas realiozy sprawdzam skrzynkę helwetyk​@​gmail.com
Awatar użytkownika
Ametyst Faradobus Stempel
Przybysz
Lokalizacja: Dziadolin-Dwór

Światowy Związek Filatelistyczny | rozruch techniczny

Post autor: Ametyst Faradobus »

Był kiedyś taki dziwny mikronauta Abdullah Aykm i on mieszka ponoć na Gotlandii.
PROCESOR DOKTÓR NAUK NET. MAGISTER
Ametyst z rodu Faradobusów

Urlopowany Król Hirschbergii i Weerlandu,
Ponownie Prezydent Republiki Bialeńskiej


Obrazek
Awatar użytkownika
Ludwik Tomović Stempel
Obywatel
Lokalizacja: Ana - Konstanz

Światowy Związek Filatelistyczny | rozruch techniczny

Post autor: Ludwik Tomović »

Już widzę na tej mapce miejsce dla ulokowania Slawońskiej Bazy Treningowej, która już przecież w Leocji funkcjonuje ;)
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek


/-/
dr net. ppor. Ludwik Wilhelm diuk Tomović

Gubernator Konfederacji Sclavińskiej
Ana - Konstanz 28
25-257 Ana - Konstanz

Obrazek
Awatar użytkownika
Helwetyk Romański Stempel
Namiestnik Palatynatu Leocji
Lokalizacja: Nowy Brzeg

Światowy Związek Filatelistyczny | rozruch techniczny

Post autor: Helwetyk Romański »

Ludwik Tomović pisze:
25 lis 2020, 15:34
Już widzę na tej mapce miejsce dla ulokowania Slawońskiej Bazy Treningowej, która już przecież w Leocji funkcjonuje ;)
Moje trzecie oko podpowiada mi, że na ogółem cztery zarezerwowane obszary (i niezajętą całą resztę), będzie to jeden z nich! 😜
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek
(—) prokr. Hweltywk Romański, RkORF · LAN
Namiestnik № 2 Palatynatu Leocji
Dyniowy Padawan
LEOCKA PARTIA FASZYSTÓW JĘZYKOWYCH

Nikogo się nie ściga, ale wszystkich się poprawia, bo tak nakazują
wewnętrzna potrzeba, poczucie sprawiedliwości i wyznawany porządek rzeczy.

IGNATS IK RUTH

Nawet podczas realiozy sprawdzam skrzynkę helwetyk​@​gmail.com
Awatar użytkownika
Ludwik Tomović Stempel
Obywatel
Lokalizacja: Ana - Konstanz

Światowy Związek Filatelistyczny | rozruch techniczny

Post autor: Ludwik Tomović »

Gorzej jak ten przeze mnie upatrzony obszar jest już zarezerwowany :P
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek


/-/
dr net. ppor. Ludwik Wilhelm diuk Tomović

Gubernator Konfederacji Sclavińskiej
Ana - Konstanz 28
25-257 Ana - Konstanz

Obrazek
Awatar użytkownika
Aleksander Stempel
Obywatel

Światowy Związek Filatelistyczny | rozruch techniczny

Post autor: Aleksander »

Ronon Dex pisze:
25 lis 2020, 12:02
Aleksander pisze:
25 lis 2020, 10:01
Obawiam się, że 6 km nie wystarczyłoby mi nawet na dojście do dworca.
No cóż... jak we wszystkim to kwestia analizy potrzeb. Gdybym pracował w sąsiednim mieście (50 km), co kiedyś się mi zdarzyło to pewnie bym z samochodu nie zrezygnował. Ale, że obracam się w obrębie miasta z dobrą komunikacją to potrzeby takowej nie mam.
Ja nawet gdy jeszcze pracowałem w Krakowie, to jeżeli pogoda była ładna to te 2,5 km przemierzałem spacerkiem. Ale jeżeli było brzydko, to wolałem jechać autem. Nawet nie wiem jaka jest komunikacja miejska w Krakowie, bo szczęśliwie nie muszę z niej korzystać. Czasami tylko zwracam uwagę na tramwaje, które jeździły po Krakowie w czasach mojego dzieciństwa (lata 90.) i najwidoczniej przewoźnik uważa, że są nadal dobre. Niezbyt to zachęcające.
Ronon Dex pisze:
25 lis 2020, 12:02
Aleksander pisze:
25 lis 2020, 10:01
Nie wspominając o tym, że jednak pociąg nie osiągnie prędkości auta na autostradzie.
No cóż... tam gdzie jeżdżę 3-4 razy w roku na tygodniowy-dwutygodniowy odpoczynek to akurat samochodem jeździ się dłużej lub co najwyżej tyle samo co pociągiem i to regionalnym. Niestety to co zarobisz na tej autostradzie (o ile w sezonie na bramkach jeszcze nie stoisz) to stracisz w korkach zanim na autostradę wjedziesz i gdy z niej zjedziesz.
Jakich korkach? Przecież korki w miastach przypadają na określone godziny. Jak jadę na urlop, to mogę zaplanować podróż tak, by z Krakowa wyjechać po godzinach szczytu i do Gdańska dojechać przed tymi godzinami. Poza tym, nie wiem jak inne miasta, ale Kraków ma to do siebie, że jak się go dobrze zna, to zawsze się korek ominie. Co prawda nie jest to jazda równie płynna co o 5 nad ranem, ale przynajmniej nie trzeba się frustrować staniem.
Ronon Dex pisze:
25 lis 2020, 12:02
A propos prędkości... to akurat pociągi osiągają większe niż samochody na autostradzie, kwestia torowiska. Taki ED161 może pojechać 200 km/h, a na odcinku od wybrzeża do mojego miasta poruszają się często pociągi tej lub znacznie częściej "słabszej klasy" 120-140 km/h (maksymalnie 160 km/h, ale takich torowisk niewiele jeszcze)... coraz gęściej bo coraz więcej wymienionych torowisk.
W Polsce prędkość maksymalna to zdaje się 160 km/h, przy czym nawet w przypadku pendolino nie może się to równać z samochodem. Chociażby dlatego, że na dworzec i z dworca trzeba jeszcze dojechać, a samochodem przemieszczam się spod domu prosto pod drzwi miejsca, w którym będę nocować. Sprawdziłem na jakdojadę i wychodzi na to, że tramwaj jedzie pół godziny. Dojście na przystanek to kolejnych parę minut. Zanim dojadę na dworzec, to będę już dawno mieć za plecami pierwszą bramkę na A4. Zanim pociąg się dotoczy do Gdańska, to ja już będę w trakcie jedzenia obiadu.

A to wszystko mówimy w odniesieniu do pendolino. A przecież po województwie małopolskim nie kursują pendolino, tylko Koleje Małopolskie, które zatrzymują się na każdej stacji. Naprawdę dałbym sobie świetnie radę bez zatrzymywania się w rozmaitych Rudawach i innych Wolach Filipowskich. Strata czasu.
Ronon Dex pisze:
25 lis 2020, 12:02
Aleksander pisze:
25 lis 2020, 10:01
Inna sprawa, że w zbiorkomie nie dałbym rady skupić się na czytaniu książek czy chociażby gazet, bo rozpraszałoby mnie barbarzyńskie zachowanie innych podróżnych. Kiedyś eksperymentalnie przejechałem się pociągiem do pracy. Zajęło to właśnie koło 3h (w jedną stronę!), a zanim jeszcze pociąg minął rogatki Krakowa w moim umyśle zaczęła się walka o prymat między planami samobójstwa a masowego zabójstwa.
Widać mało odporny jesteś na bodźce zewnętrzne... dla mnie autobus, tramwaj (jeśli nie idę spacerkiem) oraz pociąg gdy jadę na urlopowe wyjazdy to główne miejsce czytelnictwa. Nie mam z tym żadnych problemów.
Coś bardzo złego stało się ze społeczeństwem, że kwestia braku jakichkolwiek obyczajów innych pasażerów jest zrzucana na tego, któremu to przeszkadza, bo to przecież jego problem, że nie potrafi się odciąć od bodźców zewnętrznych. Być może nie potrafię, więc nie chcę o tym przesądzać. Ale też nie mam ochoty wysłuchiwać w podróży głupawych pytań małych dzieci o kwestie rudymentarne, płaczu tychże dzieci, odgłosów otwieranych opakowań z przekąskami, szeleszczenia tymiż opakowaniami i odgłosami konsumpcji tychże przekąsek. Nie zapominajmy też o wszelakich puszkach, które można otworzyć z głośnym syknięciem, butelki, którymi można się bawić zgniatając je w rękach, czy chociażby spożywanie alkoholu, chociaż patrząc na zachowania innych, to jestem w stanie zrozumieć powód jego spożywania. Do tego dorzućmy jałowe rozmowy współpasażerów, którzy nie potrafią lub nie chcą dostrzec, że rozmowa powinna interesować tylko ich i drą się do siebie nawzajem. A w bonusie możemy dostać kogoś o wątpliwej higienie osobistej.
(-) Aleksander, r.s.
Awatar użytkownika
Ametyst Faradobus Stempel
Przybysz
Lokalizacja: Dziadolin-Dwór

Światowy Związek Filatelistyczny | rozruch techniczny

Post autor: Ametyst Faradobus »

Aleksander pisze:
25 lis 2020, 17:09
Czasami tylko zwracam uwagę na tramwaje, które jeździły po Krakowie w czasach mojego dzieciństwa (lata 90.) i najwidoczniej przewoźnik uważa, że są nadal dobre. Niezbyt to zachęcające.
Ja tam właśnie najbardziej lubię jeździć wiedeńczykami, ale teraz nawet ze zbiorkomu mało korzystam, bo w tych czasach i tak siedzę w domu i każda okazja do spaceru jest dobra.
PROCESOR DOKTÓR NAUK NET. MAGISTER
Ametyst z rodu Faradobusów

Urlopowany Król Hirschbergii i Weerlandu,
Ponownie Prezydent Republiki Bialeńskiej


Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Rynek w Nowym Brzegu”