Aeternus pisze: ↑01 lis 2022, 19:12
Ale czy własnie tego nie robisz przeskalowując w róznym stopniu poszczególne regiony z mapy Ribbentropa?
Tak gwoli ścisłości - to akurat Joahim korzystał z mojej mapy lądów stworzonej wstępnie w 2019 (zmodyfikował oczywiście potem to co się od tego czasu zmieniło... zmianę kształtu na Vaarlandzie i "kataklizm" na Nordacie, dorysował Lumerię itd.), którą mu udostępniłem, zresztą nie tylko jemu. Zrobiłem to zresztą w nadziei, że z czasem dojdziemy do tego co robimy teraz... dokonamy weryfikacji wielkości, ustalimy to co da się ustalić i odpowiednio to wszystko dopasujemy.
Aeternus pisze: ↑01 lis 2022, 19:12
Tutaj jest problem który przy tworzeniu tej mapy jest skrzętnie omijany. Niepotrzebnie przyjmuje się założenie że kilometry przyjęte na mapie Dreamlandu są tym samym co na mapie np. Bialenii. Nie liczą się jednostki w jakich kraje wyrażają swoje rozmiary, a proporcje między poszczególnymi krajami na tej mapie. Łatwo sobie to uzmysłowić jeśli wyobrazimy sobie że w Dreamlandzie nie używa się kilometrów, a dajmy na to dreamometrów. Kto wie ile mierzy dreamometr? :D I tutaj kolejny zarzut, który sprawi że nigdy ta mapa nie doprowadzi do powszechnej akceptacji. Takie wynaturzenia jak powiększanie/pomniejszanie względem siebie lądów sprawią że wielu po prostu odrzuci ten projekt. A przecież celem jest mapa spójna w akceptowalnym zakresie dla każdego kraju, prawda? Proponuję wznieść się poza to ograniczenie i przyjąć że kilometr tu nie jest kilometrem tam - to tylko nazwa.
Takie podejście stało się przyczyną tego, że mapa KIK miała złe rozmiary lądów oraz skarliła glob do wielkości merkurego, a finalnie w zasadzie nie nadawała się do nicego poza ówcześnie aktualnym zaznaczeniem granic państwowych. Swoją niedoróbkę, gdy im to wytknięto - usiłowanli "umotywować" teoryjką, że są różne "kilometry".
Twierdzisz, że mogą być różne "kilometry"? OK. Tylko w wtedy istnieją także różne metry, centymetry i milimetry... etc. problem w tym, że te wszytskie kraje wszystkie rzeczy, które wirtualnie wytwarzają i użytkują mierzą w jednostkach miar realowych czyli metrach, które są 1/1000 kilometra. Przyjęcie innej intrerpretacji sprowadzałoby się do tego, że w jednym kraju żyją olbrzymy, a w innym liliputy... no chyba, że ktoś tutaj jest miłośnikiem "Podróży Guliwera".
Oczywiście możemy założyć, że istnieją różne jednostki miar... jako w realu istnieją "miary imperialne" oraz "system metryczny". Tylko, że przedmiot wytworzony w calach (jako jednostce jego miary) nie jest ponad 2,5 raza większy od tego wytworzonego w centymetrach.
KIK miał problem, z którego nie potrafił wyjść, choć wyjście było proste... jeżeli mieli swoje wielkości lądów, które zajmowali i uznawali za słuszne to wystarczyło odpowiednio dostosować inne lądy i narysować je po prostu większe. Wystarczyło wykorzystać istniejące i udostępniane informacje o wielkości lądów, z którymi nie mieli nic wspólnego... ale oni chyba nie chcieli by ktoś miał więcej od nich ziemi, to sobie wykombinowali, że je pozmniejszają i stworzą coś w rodzaju "Podróży Guliwera"... lądy olbrzymów i liliputów. Bo jeżeli zmniejszyli czyjącś ziemię, to automatycznie zmniejszyli tam wszytsko... miasta takie stały się ponad dwa razy mniejsze, a więc najwyraźniej mieszkały tam liliputy.
Kolejnym ich problemem był stosunek wielkości lądów do wielkości globu... zmniejszając lądy z automatu zmniejszyli wielkość planety... choć wytarczy prosty zabieg graficzny, po prostu jest więcej oceanu.
Była to próba narzucenia innym wielkości, które oni i tylko oni uznali za słuszne. W efekcie nic się w tej materii nie trzyma kupy, aż do dzisja gdy usiłujemy to poprawić, po prostu przyjmując do wiadomości jaką wielkość lądów opracowali ich gospodarze na swoich mapach. A, że będzie więcej wody? Komu to w sumie przeszkadza?
Aeternus pisze: ↑01 lis 2022, 19:12
Ronon Dex pisze: ↑01 lis 2022, 9:34
Benji pisze: ↑31 paź 2022, 16:53
3. Nie za dużo tych oceanów...?
A co zrobisz? Skurczysz glob do rozmiarów Merkurego jak to zrobił kiedyś KIK do dzisiaj mamy z tego powodu kartograficzny bajzel... Planeta musi być wielkości takiej by działana na niej odrealowa fizyka, skoro wszytscy prawie się do takowej odnoszą. Natomiast lądy muszą być takiej wielkości jaką uznają ich gospodarze lub dawni gospodarze.
A w czym to przeszkadza? Na Merkurym również działa fizyka. Leocja jest dużo mniejsza niż Merkury, a błyszczy jak Jowisz na nocnym niebie. :)
Poza tym, jesli już koniecznie chcielibyśmy żeby nam wyszły rozmiary ziemi to wystarczy tylko odpowiednio przeliczyć kilometry. Przecież to jest jednostka umowna/wymyślona. Nie zmienia kompletnie nic, o ile....no właśnie... o ile nie zmienia proporcji już ustalonych terytoriów względem siebie.
Tak na Merkurym działa fizyka... taka sama co na innych planetach, co powoduje, że nawet gdyby umieścić Merkurego w odpowiedniej odległości od Słońca to raczej nie zacząłby wyglądać jak Ziemia. Ciążenie, atmosfera, pole magnetyczne i takie tam bzdury...
No tak... "przeliczyć kilometry"... Rozumowanie godne tego nieszczęsnego KIK - bo jak "przeliczysz kilometry" i odrealowy kilometr będzie miał powiedzmy dwa kilometry to zwiększy się automatycznie rozmiar wszystkiego co na tej powiększonej przestrzeni się znajduje.
Aeternus pisze: ↑01 lis 2022, 19:12
Tym tropem szedł KIK i to było bardzo mądre posunięcie, pozwalało zainteresowanym na akceptację pomysłu, choć te zmiany siatki były niestety niepotrzebne.
To było najgłupsze posunięcie jakie można było zrobić...
Pel Nander rysował mapy w okresie kiedy mało kto dbał o wymiary, ówczesne mapy były dość prymitywne (przez te lata zmianił się dostęp do coraz lepszych programów graficznych, jak i powszechna umiejętność korzystania z takowych) i raczej nieskalowane. A i tak za tamtych czasów sam wizerunek Mikroświata zmieniał się co chwilę. Domalowywano to i ono, w ogóle nie dbając o prawidłowe i dopasowane do siebie wymiary...
Z czasem nastał czas by to uporządkować, jednak zamiast uporządkowania czyli przyjęcia wielkości lądów, które już opracowano w między czasie i tylko odpowiednio umieszczając to na mapie o odpowiedniej wielkości stworzono jeszcze większy bałagan - próbując "zachować proporcje" (które niegdyś były wynikiem braku opracowań wielkościowych i rysowania wszystkiego w najprostszy możliwy sposób) i tworząc teorię o różnych "kilometrach". Wyszła z tego kompletna bzdura.
Aeternus pisze: ↑01 lis 2022, 19:12
Ja sam zaczynając tworząc swoje mapy Scholandii trzymałem się wstępnie mapy pel nandera, lecz skorygowałem w ostatniej chwili do konwencji KIKu, która własnie wtedy wychodziła na światło.
Notabene nawet pelnanderowe układy współrzędnych nie są zgodne, ani z położeniem ani rozmiarami Scholandii wg. opracowań geograficznych Scholandii. Ale w imię ustandaryzowania scholandzkich map i uniknięcia tego bałaganu z sąsiadami również szliśmy na ustępstwa.
No i OK... masz opracowane mapy, które zakładają pewną wielkość Scholandii, co więcej jakoś się w tej materii zgrałeś z sąsiadami, a wiec w okolicy wszystko wielkoscią pasuje. Co zatem za problem w umieszczeniu tego na nowej mapie w odpowiedniej wielkości? takiej ajką uznajesz za słuszną...
Uznałeś i nie tylko Ty, bo też Twoi sąsiedzi najwyraźniej wielkści założone przez KIK. No i OK... nikt tego nie zmienia. Wprost przeciwnie właśnie staramy się to nanieść na mapę w takiej wielkości jak to sobie założyliście i w jakich wielkosciach opracowaliście mapy.
Tymczasem na innych kontynentach opracowywano mapy uznając inne wielkości - przeliczane np. z mapy Pel Nandera, gdzie jak pamiętam (konsultowałem się z Pel nanderem w przypadku np. Nordaty swego czasu) to jeden piksel odpowiadał 4,5 km. Jeszcze inne ziemie powstały w wymiarach odrealowych, bo były tam koncepcje tworzenia alternatywnych rzeczywistości dla realowych krajów.
Dzisiaj jest już duża wiedza - na jakich kontynetach uznawane są jakie wielkości. Ppewne rzeczy wymagają jeszcze wyjaśnienia i dogadania, ale da się już najwyraźniej określić prawidłowo wielkość poszczególnych kontynentów. Wytarczy teraz po prostu nieco skorygować i dopasować ich rozmieszczenie, a finalnie otrzymujemy wszystko tak jak powinno być, wg gospodarzy poszczególnych ziem, a nie wg czyjegoś widzimisia. W sumie dość prosta rzecz, która przerosła KIK... choć pewnie po prostu woli nie było, a raczej była - narzucenia innym swojego "jedynie słusznego" zdania w tej materii. Choć od początku przekonywano ich, że zakładają złe wielkości dla wielu ziem spoza "kręgu" KIK.
A jeśli chodzi o siatkę to tutaj (w przeciwieństwie do wielkości lądów) akurat może być spora dowolność. Mapy narodowe mogą mieć inną siatkę, bo tak naprawdę (w przeciwieństwie do wielkości) jest to sprawa bardzo umowna. Na realowym globie nie ma nijakich "kresek" południków i równoleżników.... to kwestia umowna.
Prosty przykład w przeszłości poza siatką geograficzną istniały siatki topograficzne - zupełnie odmienne dla map wytwarzanych w śp. Układzie Warszawskim i w NATO (a pewnikiem były jeszcze inne - mniej znane). Ppomimo tego, że na tych mapach były różne współrzędne i różne siatki, to wszytskie te mapy odwzorowywały ten sam obszar, wyglądający tak samo i w tej samej wielkości.
Tak wieęc akurat siatka jest najmniejszym problemem.
Tak czy inaczej już czas "pogrzebać" KIK i zrobić to wreszcie porządnie. Co próbujemy właśnie uczynić...