Muszę sobie zapisać żeby nie zapomnieć o relacji :D
Tymczasem w wielkanocnym tygodniu LPPL dotarła do połowy dystansu:
> Tropikana - Terina 0-1
Goście byli w tym meczu mocni w obronie, ale nieskładni w ataku. Tropikana wyszła w 3-5-2, co bywa ryzykowne, tym razem niewiele, ale jednak trochę zabrakło do sukcesu. Terina osiągnęła tym samym serię 5 ligowych zwycięstw z rzędu, wetując sobie odpadnięcie z pucharu, i mocno trzyma się na trzecim miejscu.
> LTF - Kaduki 1-0
Nie było tu wielkiego kombinowania taktycznego, za to było entuzjastyczne kopanie się po nogach. Na samym początku jednak gospodarze objęli prowadzenie, a później obie drużyny straciły po jednym piłkarzu z kontuzją - tyle, że w LTF wszedł zmiennik z 10 cegłami, u Kaduków z 6, więc nie zmieniło to balansu sił w drugą stronę.
Przed rewanżem większy ból głowy będą mieli w Żmigrodzie, bo stracili jednego z trzech 'etatowych' pomocników.
> KHR - Wilki 0-2
Nie było niespodzianki. Trener KHRu jest niestety nieobecny już od 12 dni. To było widać i po wskaźnikach, zwłaszcza w obronie, gdzie gospodarze "nabili" tylko 3 cegły. Już po kwadransie było 0-2 dla Wilków, a potem gra trochę siadła. Wrzutki w pole karne nie znajdowały głów w odpowiednich miejscach, albo też głowy te relokowały się akurat w nieodpowiednie. Tym niemniej Wilki miały mecz pod kontrolą do końca i przeskoczyły w tabeli Radzivon - ale o doścignięciu Teriny w jej obecnej formie nie mogą jeszcze marzyć.
> OCD - Wandowiczanka 1-1
Jeśli w meczu jest więcej kontuzji niż bramek, to wiedz, że coś się dzieje.
https://www.youtube.com/watch?v=NVrZ5oavhOQ
W 59. Wandowiczanka objęła prowadzenie po wolnym, a w 93. min OCD miał róg, ściągnął w pole karne przeciwnika swojego bramkarza, wszystkich obrońców, rezerwowych, trenera i sekretarkę i ktoś z nich celnie główkował. Ale po drodze działy się ciekawsze rzeczy. Dwie poważne kontuzje, jedna lekka, cztery żółte kartki i jeden nieuznany gol powodują, że być może to będzie najbardziej niedoceniony mecz sezonu.
OCD traci już tylko punkt do Liszyna.
> Radzivon - Diana 1-4
Radzivon zagrał odważnie, 3-5-2, ale kolejny raz przegrał. Już w 21. minucie było 0-3. Świetny występ zaliczył młody Hamper, który strzelił dwa gole. Mimo tego meczowy recenzent ocenił go ledwie na 9, za co był po meczu ścigany po szatniach. Ponownie paręnaście minut zagrał młodzieżowiec Demarqonay, ale mecz pokazał, że jeszcze sporo musi się uczyć. Radzivon strzelił w 50. minucie, ale w 75. Diana trafiła na 1-4.
Ekipa z Angemontu pozostaje liderem, Radzivon spada na 5. miejsce.
> KPN - Liszyno 1-0
Kosztowne, ale jednak zwycięstwo KPNu. Trener Liszyna był ostatni raz równo tydzień temu, więc możliwe, że ustawił taktykę. Mecz był ciężki, także na skutek ulewy, która spadła w noc przed. Kluczowy moment spotkania:
https://www.youtube.com/watch?v=YpFvA9tLtv0
Potem obie strony miały jeszcze po jednym nieuznanym golu, w jednym przypadku spalony, w drugim ręka. Jednak dodatkowo w KPNie z długą kontuzją zszedł Morbyd, a to oznacza, że w rewanżu w ekipie z Nowego Brzegu mało kto będzie siedział na ławce - bowiem już teraz ich kadra liczy 15 zawodników, w tym 2 bramkarzy.