Nowa Mapa Mikroświata
- Ludwik Tomović • Stempel
- Obywatel
- Lokalizacja: Ana - Konstanz
Nowa Mapa Mikroświata
Kilometr jest jednostką wielkości opartą o wielkość Ziemi. O ile pamiętam, jest to 1/10 000 000 z bieguna (północnego lub południowego) do równika.
W tym sensie, kilometr polliński mógłby mieć 1/10 000 odległości z równika do bieguna, mógłby mieć także 1/5000 lub dowolną inną odległość. Najważniejsza w tym kontekście jest uznana przez wszystkich, zależność między poszczególnymi lądami, nie zaś układanie lądów ze względu na to, ile kilometrów być powinno. Fizyka działa tak samo w kopach, stopach i milach.
W tym sensie, kilometr polliński mógłby mieć 1/10 000 odległości z równika do bieguna, mógłby mieć także 1/5000 lub dowolną inną odległość. Najważniejsza w tym kontekście jest uznana przez wszystkich, zależność między poszczególnymi lądami, nie zaś układanie lądów ze względu na to, ile kilometrów być powinno. Fizyka działa tak samo w kopach, stopach i milach.
- Anastasia Windsachen • Stempel
- Dowódca Gwardii Palatynatu Leocji
- Lokalizacja: Brzozopola Chmielne
Nowa Mapa Mikroświata
Ja się może wypowiem, z herezją zapewne dla fizyków mikroświata, ale jako kompletny laik, humanistka i osoba, co z mapą może mieć do czynienia w zakresie tworzenia tyle, co komuś coś nakreślić, pokolorować, ale za nic nie powiedzieć, ile to ma...
Jesteśmy w mikro, robimy tu rzeczy, które w realu nie mają często racji bytu albo są trudniejsze do zrobienia. Dlaczego Pollin nie może być tych rozmiarów Merkurego, ale z uznaniem, że zasady fizyki są takie, jak na Ziemi? Dlaczego nie można dostosować własnych wzorów, jak komuś na nich tak zależy do tego by dawały to samo, co w realu? Po co się ograniczać tak bardzo realem? Dobry pomysł z tymi kilometrami pollińskimi. Mile, stopy etc - istnieją w realu, przeliczamy je na kilometry. Nikt w kartografii nie narzeka. Pozostawiam pod dyskusję i zapewne solidne obsmarowanie
Jesteśmy w mikro, robimy tu rzeczy, które w realu nie mają często racji bytu albo są trudniejsze do zrobienia. Dlaczego Pollin nie może być tych rozmiarów Merkurego, ale z uznaniem, że zasady fizyki są takie, jak na Ziemi? Dlaczego nie można dostosować własnych wzorów, jak komuś na nich tak zależy do tego by dawały to samo, co w realu? Po co się ograniczać tak bardzo realem? Dobry pomysł z tymi kilometrami pollińskimi. Mile, stopy etc - istnieją w realu, przeliczamy je na kilometry. Nikt w kartografii nie narzeka. Pozostawiam pod dyskusję i zapewne solidne obsmarowanie
(—) Anastasia Windsachen, Generalissima Leocji
No bo co ludzie powiedzom!?
W razie wielkiej potrzeby i zauważalnego braku aktywności - proszę się dobijać na Discorda (ScreamingBlackCat), a z plikami na maila -> anastasiawindsachen@gmail.com
W razie wielkiej potrzeby i zauważalnego braku aktywności - proszę się dobijać na Discorda (ScreamingBlackCat), a z plikami na maila -> anastasiawindsachen@gmail.com
Nowa Mapa Mikroświata
Dalej się chyba nie rozumiemy... Faktem jest, że nie ma różnicy pomiędzy pomiarem w kilometrach, milach (morskich i lądowych) i jakichkolwiek jednostkach miar stosowanych w przeszłości.M2.r pisze: ↑01 lis 2022, 22:20Kilometr jest jednostką wielkości opartą o wielkość Ziemi. O ile pamiętam, jest to 1/10 000 000 z bieguna (północnego lub południowego) do równika.
W tym sensie, kilometr polliński mógłby mieć 1/10 000 odległości z równika do bieguna, mógłby mieć także 1/5000 lub dowolną inną odległość. Najważniejsza w tym kontekście jest uznana przez wszystkich, zależność między poszczególnymi lądami, nie zaś układanie lądów ze względu na to, ile kilometrów być powinno. Fizyka działa tak samo w kopach, stopach i milach.
Jednak odległość bez względu na to w jakich jednostkach jest wyrażana - jeżeli jest poprawnie zmierzona to jest "taka sama".
Małbyś oczywiście rację, gdyby nie jeden fakt, że wszytsko inne w danych krajach odnosimy własnie do tego kilometra na oznaczanych przez nas mapach. W tch samych jednostkach mierzona jest wielkość miast, a co za tym idzie i mniejszych elementów np. długość drogi startowej na lotnisku. Co więcej, w tych samych jednostkach mierzymy też wysokości n.p.m czy głębokość wód. Pochodnymi od tego są też wielkości "wytwarzanych" przez mikronacja przedmiotów i obiektów.
Dlatego właśnie pomysł z tym, że "każdy na inny kilometr" był totalnie chybiony i spowodował bałagan, trwający do dzisiaj.
Oczywiście w zakresie fantazji mógłby taki być... pytanie tylko po co? Tylko dlatego, że pewna grupa ludzi swego czasu popełniła zwyczajny błąd i nie dała się przekonać innym do tego by go poprawić? Jaki problem stanowi fakt, że wód okalających nasze lądy jest trochę więcej?Anastasia Windsachen pisze: ↑01 lis 2022, 22:43Jesteśmy w mikro, robimy tu rzeczy, które w realu nie mają często racji bytu albo są trudniejsze do zrobienia. Dlaczego Pollin nie może być tych rozmiarów Merkurego, ale z uznaniem, że zasady fizyki są takie, jak na Ziemi?
Właśnie Anastazjo - przeliczamy i otrzymujemy taką samą długość.Anastasia Windsachen pisze: ↑01 lis 2022, 22:43Dlaczego nie można dostosować własnych wzorów, jak komuś na nich tak zależy do tego by dawały to samo, co w realu? Po co się ograniczać tak bardzo realem? Dobry pomysł z tymi kilometrami pollińskimi. Mile, stopy etc - istnieją w realu, przeliczamy je na kilometry. Nikt w kartografii nie narzeka. Pozostawiam pod dyskusję i zapewne solidne obsmarowanie
Ależ nie ma problemu by ktoś sobie opracował i używał własne jednbostki miar, tylko wtedy należy je po prostu przeliczyć przy tworzeniu mapy obejmująacej obszary używające różne jednostki miar.
Chyba nie do końca się rozumiemy... ja nie usiłuję narzucić by wszyscy stosowali identyczne jednostki miar. Usiłuje dociec jakie "rzeczywiste" wielkości kontynentów i różnych ziem przyjęto w danym miejscu i w odpowiedniej wielkości nanieść je na mapę.
I przy okazji to jeszcze nikt mi nie pokazał, a nie wytknął, że jego kilomentry są inne od realowych, wprost przeciwnie właśnie odnoszą się do kilomentrów relowych.
Co więcej, jak zauważam Anastasio to masz ambicje tworzyć jakieś międzynarodowe organizacje wojskowe (nie mylę się?) - to moim zdaniem powinnaś być pierwszą, która popiera zrobienie porządku kartograficznego. Przecież cały sprzęt jaki mikronacyjnie wytwarzamy i użytkujemy ma wielkości odrealowe... odrealowe są też jego możliwości (prędkosć, zasięg, donośność itd.). A tu nagle uważasz, że kilometry mogą być inne? Nie inne w sensie jednostki miary (którą przeliczasz), ale powodujące całkowitą niezgodność wymiarową.
Po pierwsze to akurat z wcześniejsze obecności w mikroświecie, jak i z obecnych moich ustaleń wynika, że na trzech kontynentach (Nordata, Orientyka i Vaarland) oraz w kilku innych miejscach (np. Leocja) używa się lub uzywało (bo mam też wiedzę co np. nieistniejącej juz NUPIA) do pomiaru kilometra odrealowego.
Po drugie gdy poprosiłem Ciebie o mpay i inne wskazówki co do wielkości Dreamlandu - to wstawiłeś mapy oznaczone w kilometrach i choć doskonale wiedziałeś do jakiego celu mają służyć (ustalenie wielkości lądów) oraz, ze mapa jest tworzona w kilometrach odrealowych- to ani słowem nie wspomniałeś, zże na Twoich mapach to co opisałeś jako kilometr nie jest kilometrem odrealowym, a jakiś innym, który należy przeliczyć w stosunku 1 do X aby uzyskać wielkość w kilometrach realowych.
No własnie tą zależność usułują ustalić, ale ona wychodzi właśnie z przyjętych lokalnie wielkości oraz lokalnie tworzonych map. Mój zabieg sprowadza się właśnie do tego, by to wszystko się zgadzało... Aby wreszcie lądy na zbiorczej mapie odpowiadały wielkościom stosowanym na mapach na poszczególnych kontynentach.
Już od dawna wychodzi, że wiele rzeczy się nie zgadza... co wiecej, zaczęło to powodować problemy podczas międzynarodowej współpracy, bo wg założeń jednych ich kraj ma taką wielkość, a inni postrzegają go inaczej i zaczęły się problemy. Stąd przyszła inspiracja by to wszystko wreszcie wyprostować i uporządkować.
Co wiecej jak zauważam w dyskusjach na ten temat (w różnych miejscach) nie ma problemu z tym, że jakiś kontynent trzeba będzie skorygowac wielkością. Dyskusja prowadzi do tego by określić i policzyć jak - by było to zgodnie z założeniami w danym miejscu.
W zasadzie jedyny "opór" pochodzi ze "starego kontynentu", z jakiś przyczyn sprzeciw budzi dopasowanie wielkości lądów do tego co uznają za właściwe sami gospodarze tychże lądów.
Czym to jest spowodowane? Przecież odpowiednie dostosowanie wielkości lądów na mapie spowoduje, że wszelkie mapy lokalne będą ze sobą zgodne. Nikt nie będzie musiał na swoich mapach niczego zmieniać, a jednocześnie będą one się ze sobą zgadzały... Czy to jest złe rozwiązanie?
Owszem ogólny "obraz mapy" trochę się zmieni - to co było na niej kiedyś większe (bo niepoliczone właściwie) będzie teraz mniejsze (w drugą stronę jeszcze przypadku nie miałem... choć są elementy, których wielkość się nie zmieni), ale mniejsze w różny sposób - bo dotychczasowe ustalenia dobitnie pokazują, że nie wszystkie kontynenty zmienią się w identyczny sposób, część faktycznie stała się 2 razy mniejsza, ale inny znowu musi zostać pomniejszony tylko o pewien procent. Wystarczy to dobrze policzyć, odpowiednio dostosować wielkość (co już większości jest wykonane) oraz ustalić położenie tych odpowiednio przeliczonych lądów.
Problemem jest, że wizerunek Pollinu nieco się zmnieni? No zmieni się... tylko, że się zmieniał na przestrzeni dziejów wielokrotnie.
Problemem dla niektórych (coś mi tak się wydaje) jest fakt, że ich ziemie są mniejsze w stosunku do innych... no, ale przecież nikt im tej wielkości nie narzucił - ustalili ją sobie sami i udokumnetowali to mapami. Ja tylko usiłuję wstawić to wszystko w wielkościach jakie sami sobi ustalili.
Dokonuję czynności dokładnie odwrotnej niż ten nieszczęsny KIK... nie usiłuje narzucać komukolwiek wielkości jego lądu (z mętną kombinacją "są różne kilometry"), ale własnie nanieść go na mapę w takiej wielkości, jaką sobie złożył i do jakiej wielkości opracował sobie mapy.
Coś mi tu się wydaje, że dochodzą do głosu jakieś niezrozumiałe ambicje "starych krajów" - działa to na zasadzie ja chcę mieć taką wielkosć kraju, ale nie zgodzę, żeby inny miał większą, bo wg mnie on jest "mały", choć ten "on" wcale tak nie uważa i od wielu lat (jeszcze przed niszczęsnym KIK) to dokumentuje mapami, opisami, działaniem i narracją państwową.
Przy czym obecnie nijak tych dziwnych ambicji zrozumieć nie mogę... w czasach gdy największe sukcesy osiągają mikronacje niewielkie, wręcz małe. I jakoś one nie mają komplesów... co więcej, jedną z przyczyn tego mojego powrotu do zabawy mapami był argument jednego z krajów, że na tych mapach jest zbyt duży i jego sąsiad również. Bo oni zakładali wymiary odrealowe, a tu im ktoś to "rozdmuchał" w imię powielania jakiś dawnych i niepoliczonych prawidłowo "zależności międy lądami". Zresztą powielanych od czasów, gdy nikt za bardzo o wielkosci nie dbał, a większość map w ogóle nie miała zanaczonego żadnego odniesienia do wymiarów.
Obecnie odniesienie do wymiarów na mapach jest powszechne, a więc nadszedł czas by to wyprostować i wreszcie nanieść tak, jak sobie tego życzą gospodarze danych kontynentów i wysp. A że w ogólnym wizerunku to się nie będzie zgadzało z tym "co dawniej"... a to jakiś problem jest?
W realowej przeszłości mapy też się nie zgadzały z tym co mamy obecnie, bo ówcześni mieli problemy z określeniem niektórych wielkosći, z braku odpowiednich środków technicznych i wiedzy.
Na tej samej zasadzie dawniej kraje wirtualne tworzyły swoje wizerunki "na oko" i raczej schematycznie, a dzisiaj gro tworzonych map jest odpowiednio skalowanych. Co stanowi bazę do "wyprostowania" wizerunku mikroświata.
Nowa Mapa Mikroświata
Moją główną obawą jest obawa estetyczna, ponieważ mikroświat zrobił się strasznie pusty i sporadyczny.
Nowa Mapa Mikroświata
I naprawdę uważasz, że przy robieniu map ta estetyka jest ważniejsza niż zgodność wymiarowa i uporządkowanie tego całego bałaganu z wielkościami lądów oraz doprowadzenie wreszcie do zgodności mapy ogólnej z mapami lokalnymi?
Czy to nie jest warte pewnej utraty estetyki? Zresztą estetyka to też potem dopracowanie pewnych elementów mapy, na razie to arkusz roboczy do ustalania wirtualnej rzeczywistości.
A estetykę możemy trochę poprawić, możemy odpowiednio czyli uzgadniając to wspólnie rozmieścić poszczególne lądy. Jednocześnie możemy nieco "zamaskować" tą zwiększoną ilość oceanów, tworząc (wiem, nieco sztucznie, bo wszystkie lokalne mapy są w odwzorowaniu walcowym - wszystkim tak łatwiej pracować) zamiast prostokąta elipsę co będzie imitowało inne odwzorowanie.
Można też sobie "elipsowanie" odpuścić, a w pustych miejscach ładnie rozmieścić elementy opisu mapy, legendy, skali itd. Taki zabieg spowoduje, że część tych pustych oceanów zniknie pod elementami opisu mapy. Estetyka się poprawi.
Ale to już zabiegi kosmetyczne, po tym jak się wszystko prawidłowo wstawi i rozmieści. Bo to jest podstawa robienia map...
Tak czy inaczej - są w tej chwili dwie możliwe opcje zrobienia mapy:
1. Wszystkie ziemie zostaną na niej umieszczone dokładnie (w miarę możliwości i informacji) w takiej wielkości jaka jest uznawana, opisana i często "zmapowana" przez mieszkańców danych kontynentów i lądów.
- Oczywiście całościowy wizerunek lądów na mapie ulegnie pewnym zmianom, w stosunku do map z przeszłości (Pel Nandera, który po prostu w wielu przypadkach nie miał informacji lokalnych oraz KIK, który miał te informacje gdzieś), ale wszystko (w miarę przekazanych i posiadanych informacji) będzie się na tej mapie zgadzało z ustaleniami wielkościowymi na poszczególnych kontynentach/wyspach.
2. Wizerunek mapy będzie podobny do tych z przeszłości... jednak nic się na niej wielkościowo nie będzie zgadzało.
- Obrazek całościowy będzie podobny do tych z przeszłości, jednak każdy ma tam "swoje kilometry" i nic się nie będzie zgadzać z ustaleniami lokalnymi, lokalnymi mapami, a te proporcje kontynentów będą niby takie jak dawniej, ale nie będą do siebie pasować czyli "Podróże Guliwera".
Wybór należy do zainteresowanych... ja optuję za tym by to wszystko się zgadzało z ustaleniami lokalnymi, bo argument jest prosty. Skoro można zrobić tak by wszystko było ze sobą wreszcie wymiarowo zgodne to czemu tego nie uczynić?
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Obywatel honorowy
- Lokalizacja: Zielonka
Nowa Mapa Mikroświata
Trochę tego się namnożyło, więc na spokojnie przeczytałem i nie jestem w stanie zrozumieć, po kiego grzyba Wy się tutaj kłócicie.
Mapa w zasadzie nigdy nie była i nie jest potrzebna do minimalnej egzstencji mikroświata. My jednak chcemy więcej, by te korelacje były bardziej odrealowe. I dlatego czynimy wszelkie starania by ustalić czy wszystko "da się" ustalić.
Przyznam, ze nie spodziewałem się, że moje zapytanie odnośnie tego czy wielkość Edelweiss w stosunku do MAW jest prawidłowa wywoła takie zamieszanie.
Ustalmy to raz, a porządnie. Niech kwesia wielkości będzie ważna, ale niech nie będzie kwestią decydującą o tym czy należy autorów mapy stopować czy też nie.
Nie mniej kilka spraw-zapytań:
a)Ziemia Franciszka Józefa

Skoro zakładamy, że MAW i cała Orientyka będzie (na razie w założeniu) odpowiednikiem rzeczywistych rozmiarów, to czy rozmiar ZFJ zmniejszony jest do tego realnego?
b)Co z ziemiami OBPP, nie znajdującymi się na obecnej Mapie Dex-Ribertrop, a będące na np. KIKowych.
W zasadzie chodzi mi głównie o zmienione granice Elderlandu na zachodzie. Co tam się zadziało, ktoś coś?

c) Jeśli o mnie chodzi to Lumeria, jak sami wskazali używała skali 1km w odniesieniu tylko do swojej mapy w systemie. Ten km lumeryjski może zarówno mierzyć 1,5km dex-ribertrop-real czy też nawet i 2km, a nawet 5. Może też być w drugą stronę. Tutaj, skoro władze same się do końca nieokresliły jaka to powinna być wielkość, poszedłbym w coś pomiędzy estetyką, ale i nie robił z Lumerii małej wysepki. W końcu mozliwości mają spore, a nikt nie powiedział też, że to maleńka wyspa, choćby jak Leoci sobie od razu narzucili.
d) Czy ziemie "postsurmeńsskie" są naniesione w odpowiedniej skali? Ciężko mi to od razu zauważyć, ale wtedy byłby problem z Orientyką.

Co do pomysłu, kto, gdzie i kiedy... takie na szybko
1. W ramach "głębi kontynentu" brak możliwości dodawania jakichkolwiek wysp. Na oceanach pełna dowolność
2. W ramach oceanów pomiędzy kontynentami, stawianie kolejnego, tylko za zgodą obupólną.
3. W ramach integracji OBPP na lądzie już opuszczonym, zgoda sąsiedzka.
A nie żadne "opeemowskie" traktaty i sądy.Wystarczy parę odgórnych kwestii względem możliwości położenia nowych ziemi już. Jedna konwencja, którą się przyjmuje, albo nie.
Natomiast to jak Ci,którzy jąprzyjmą postrzegają tych, którzy nie podpiszą to już będzie nasza sprawa.
I jeśli taki dla przykładu, by nikogo nie obrażać Edelweiss powie, nie nie chcę podpisać, to i tak sygnatariusze majapełne prawo umieścic takie państwo względem swoich wytycznych. A, że one nie będzie uznawane w danycm kraju, co to kogo.
Mapa w zasadzie nigdy nie była i nie jest potrzebna do minimalnej egzstencji mikroświata. My jednak chcemy więcej, by te korelacje były bardziej odrealowe. I dlatego czynimy wszelkie starania by ustalić czy wszystko "da się" ustalić.
Przyznam, ze nie spodziewałem się, że moje zapytanie odnośnie tego czy wielkość Edelweiss w stosunku do MAW jest prawidłowa wywoła takie zamieszanie.
Ustalmy to raz, a porządnie. Niech kwesia wielkości będzie ważna, ale niech nie będzie kwestią decydującą o tym czy należy autorów mapy stopować czy też nie.
Nie mniej kilka spraw-zapytań:
a)Ziemia Franciszka Józefa

Skoro zakładamy, że MAW i cała Orientyka będzie (na razie w założeniu) odpowiednikiem rzeczywistych rozmiarów, to czy rozmiar ZFJ zmniejszony jest do tego realnego?
b)Co z ziemiami OBPP, nie znajdującymi się na obecnej Mapie Dex-Ribertrop, a będące na np. KIKowych.
W zasadzie chodzi mi głównie o zmienione granice Elderlandu na zachodzie. Co tam się zadziało, ktoś coś?

c) Jeśli o mnie chodzi to Lumeria, jak sami wskazali używała skali 1km w odniesieniu tylko do swojej mapy w systemie. Ten km lumeryjski może zarówno mierzyć 1,5km dex-ribertrop-real czy też nawet i 2km, a nawet 5. Może też być w drugą stronę. Tutaj, skoro władze same się do końca nieokresliły jaka to powinna być wielkość, poszedłbym w coś pomiędzy estetyką, ale i nie robił z Lumerii małej wysepki. W końcu mozliwości mają spore, a nikt nie powiedział też, że to maleńka wyspa, choćby jak Leoci sobie od razu narzucili.
d) Czy ziemie "postsurmeńsskie" są naniesione w odpowiedniej skali? Ciężko mi to od razu zauważyć, ale wtedy byłby problem z Orientyką.

Co do pomysłu, kto, gdzie i kiedy... takie na szybko
1. W ramach "głębi kontynentu" brak możliwości dodawania jakichkolwiek wysp. Na oceanach pełna dowolność
2. W ramach oceanów pomiędzy kontynentami, stawianie kolejnego, tylko za zgodą obupólną.
3. W ramach integracji OBPP na lądzie już opuszczonym, zgoda sąsiedzka.
A nie żadne "opeemowskie" traktaty i sądy.Wystarczy parę odgórnych kwestii względem możliwości położenia nowych ziemi już. Jedna konwencja, którą się przyjmuje, albo nie.
Natomiast to jak Ci,którzy jąprzyjmą postrzegają tych, którzy nie podpiszą to już będzie nasza sprawa.
I jeśli taki dla przykładu, by nikogo nie obrażać Edelweiss powie, nie nie chcę podpisać, to i tak sygnatariusze majapełne prawo umieścic takie państwo względem swoich wytycznych. A, że one nie będzie uznawane w danycm kraju, co to kogo.
Nowa Mapa Mikroświata
No i objawił się "prowodyr" tego wszystkiego...Heinz-Werner Grüner pisze: ↑02 lis 2022, 13:15Przyznam, ze nie spodziewałem się, że moje zapytanie odnośnie tego czy wielkość Edelweiss w stosunku do MAW jest prawidłowa wywoła takie zamieszanie.
Tak, jak najbardziej to Twoja dociekliwość wymiarowa była katalizatorem podjęcia prac nad zrobieniem z wymiarami porządku. I owszem, to w dużej mierze Ty wywołałeś to "zamieszanie", ale ponieważ jest to zamieszanie twórcze i mogące wreszcie przynieść efekt w postaci mapy ogólnej, zgodnie z ustaleniami i mapami lokalnymi to tylko należą się Tobie podziękowania.
Jak ich z dziką rozkoszą wstawię na mapę w takiej wielkości jaką oni sami uważają za słuszną i zgodną z ich, wewnętrznymi ustaleniami - bo taka jest moja idea stworzenia porządnej mapy, aby odpowiadała temu co uważają o swoich terenach ich gospodarze. Tylko niech mi podadzą jaka to ma być wielkość... kilka ruchów myszką i będzie tak jak chcą. Problem w braku chęci przekazania takiej informacji.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑02 lis 2022, 13:15c) Jeśli o mnie chodzi to Lumeria, jak sami wskazali używała skali 1km w odniesieniu tylko do swojej mapy w systemie. Ten km lumeryjski może zarówno mierzyć 1,5km dex-ribertrop-real czy też nawet i 2km, a nawet 5. Może też być w drugą stronę. Tutaj, skoro władze same się do końca nieokresliły jaka to powinna być wielkość, poszedłbym w coś pomiędzy estetyką, ale i nie robił z Lumerii małej wysepki. W końcu mozliwości mają spore, a nikt nie powiedział też, że to maleńka wyspa, choćby jak Leoci sobie od razu narzucili.
Na chwilę obecną zmniejszyłem proporcjonalnie do zmniejszenia innych ziem MAW (a co za tym idzie reszty Orientyki, bo Edelweiss też chce odrealowo), ale jeżeli (jak rozumiem czekamy na potwierdzenie z MAW) MAW poda, że wymiary mają być odrealowe to takie obliczenie zostanie dokonane i zostanie to naniesione oczywiście w takiej wielkości, jaką uznaje MAW.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑02 lis 2022, 13:15Skoro zakładamy, że MAW i cała Orientyka będzie (na razie w założeniu) odpowiednikiem rzeczywistych rozmiarów, to czy rozmiar ZFJ zmniejszony jest do tego realnego?
Po załatwieniu spraw najważniejszych, a więc wielkości ziem "zamieszkałych", zamierzam powyjaśniać kilka takich kwestii. Jednak to na drugim planie, bo to trzeba będzie wpasować w ustalenia dotyczące terenów nad którymi obecnie debatujemy.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑02 lis 2022, 13:15Co z ziemiami OBPP, nie znajdującymi się na obecnej Mapie Dex-Ribertrop, a będące na np. KIKowych.
W zasadzie chodzi mi głównie o zmienione granice Elderlandu na zachodzie. Co tam się zadziało, ktoś coś?
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Obywatel honorowy
- Lokalizacja: Zielonka
Nowa Mapa Mikroświata
Również uważam, że ważną rzeczą,w tej chwili, skoro już rozdmuchaliśmy ten balonik, zawiązać niteczkę na końcu i cieszyć się efektami. Liczę, że dojdziemy do consensusu, wszyscy...Ronon Dex pisze: ↑02 lis 2022, 13:41Tak, jak najbardziej to Twoja dociekliwość wymiarowa była katalizatorem podjęcia prac nad zrobieniem z wymiarami porządku. I owszem, to w dużej mierze Ty wywołałeś to "zamieszanie", ale ponieważ jest to zamieszanie twórcze i mogące wreszcie przynieść efekt w postaci mapy ogólnej, zgodnie z ustaleniami i mapami lokalnymi to tylko należą się Tobie podziękowania.
Tak rozumiem, ale Joahim sam napisał, że zrobił to "na czuja". Nikt nie zglaszał problemów, co do wielkości. Prosiłbym tylko być te ich kilometry po prostu zostawił w spokoju, a razem (Helwetyk! :P ) ustalimy jakie oni tą wielkość chcą mieć...Ronon Dex pisze: ↑02 lis 2022, 13:41Jak ich z dziką rozkoszą wstawię na mapę w takiej wielkości jaką oni sami uważają za słuszną i zgodną z ich, wewnętrznymi ustaleniami - bo taka jest moja idea stworzenia porządnej mapy, aby odpowiadała temu co uważają o swoich terenach ich gospodarze. Tylko niech mi podadzą jaka to ma być wielkość... kilka ruchów myszką i będzie tak jak chcą. Problem w braku chęci przekazania takiej informacji.
Czy JKM Henryk też nie jest w stanie się do tego odnieść poza pozostałymi przy życiu Straznikami?
Ok. Rozumiem. Tak tylko się upewniam, bo to jednak jest inny kontynent i tam mogło to być niedokładnie odwzorowane z realem, ale ok. Jestem spokojny. W każdym razie proporcje do terenów "lądowych" MAW zostaną zachowane.Ronon Dex pisze: ↑02 lis 2022, 13:41Na chwilę obecną zmniejszyłem proporcjonalnie do zmniejszenia innych ziem MAW (a co za tym idzie reszty Orientyki, bo Edelweiss też chce odrealowo), ale jeżeli (jak rozumiem czekamy na potwierdzenie z MAW) MAW poda, że wymiary mają być odrealowe to takie obliczenie zostanie dokonane i zostanie to naniesione oczywiście w takiej wielkości, jaką uznaje MAW.
Nowa Mapa Mikroświata
Nie ma problemu, Lumerię to już mam w 3 wersjach - taka jaką pierwotnie zrobił Joahim oraz 2 i 4-krotnie zmniejszoną. Mogę ponownie wstawić pierwotną, ale dobrze by było by raczyli się do tego jakoś odnieść.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑02 lis 2022, 13:52Tak rozumiem, ale Joahim sam napisał, że zrobił to "na czuja". Nikt nie zglaszał problemów, co do wielkości. Prosiłbym tylko być te ich kilometry po prostu zostawił w spokoju, a razem (Helwetyk! :P ) ustalimy jakie oni tą wielkość chcą mieć...Ronon Dex pisze: ↑02 lis 2022, 13:41Jak ich z dziką rozkoszą wstawię na mapę w takiej wielkości jaką oni sami uważają za słuszną i zgodną z ich, wewnętrznymi ustaleniami - bo taka jest moja idea stworzenia porządnej mapy, aby odpowiadała temu co uważają o swoich terenach ich gospodarze. Tylko niech mi podadzą jaka to ma być wielkość... kilka ruchów myszką i będzie tak jak chcą. Problem w braku chęci przekazania takiej informacji.
Nie będzie problemu... co prawda nie mam przy sobie (w robocie siedzę) mapy w maksymalnej rozdzielczości, a tylko na bazie tego co wstawiłem na Forum (czyli 6000x3000 pxs), ale porównanie podziałek liniowych i wielkości ziem na obu mapach nie wykazuje różnic większych niż 10%.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑02 lis 2022, 13:52d) Czy ziemie "postsurmeńsskie" są naniesione w odpowiedniej skali? Ciężko mi to od razu zauważyć, ale wtedy byłby problem z Orientyką.
Ten teren "posurmeński" wychodzi jakoś 7% większy niż by to wynikało z obecnych (odrealowy MAW i Edelweiss) wymiarów Orientyki, ale ponieważ to jest OBPP to moim zdaniem problemu nie ma i pasuje do reszty. Takie drobne różnice mogą się pojawiać, w dużej mierze jest to kwestia rozdzielczości różnych map i wynikającymi z tego błędami pomiarowymi.
Nowa Mapa Mikroświata
Jeszcze jako słowo poboczne - nie sądzę, żeby ktoś "ze starych" lub "z młodych" mikronacji był otwarcie przeciwny projektowi lub próbował go zatrzymywać. Niespecjalnie miałoby to sens.






