Gd'O pisze: ↑03 lis 2022, 16:33
1. Obecnie lądy zajmują około 13% powierzchni mikroświata (9 500 000 z 72 000 000 mln pikseli). Wariant maksymalnego przeskalowania starego mikroświata jeszcze tę powierzchnię zmniejszy. Dla porównania Ziemia - ok. 29%.
No i jaki z tego wniosek... poza tym, że glob mikroświata ma więcej oceanów niż realowa Ziemia. W jaki sposób i w czymkolwiek to przeszkadza?
Nawet nietrudno wyobrazić sobie planetę, gdzie oceany zajmują większą powierzchnię jak na realowej Ziemi... nijak to nie przeczy niczemu, nawet odrealowej fizyce, którą stosują prawie wszyscy - bo czy chcemy czy nie, w taki czy inny sposób to co robimy w mikorświecie jest jakimś tam odzwierciedleniem reala. W zasadzie nawet dość dokładnym odzwierciedleniem - to takie same "klocki" tylko układane inaczej. Mkroświat z swojej zdecydowanej większości jest czymś w rodzaju "alternatywnej rzeczywistości", tylko bardzo uproszczonej... Inna sprawa, że nawet sci-fi i fantazy czerpie mocno z reala.
Gd'O pisze: ↑03 lis 2022, 16:33
2. Kilometr kwadratowy to jednostka obarczona wadą pochodzenia z reala.
A jednak zdecydowana większość krajów do wszystkiego co tworzy i opisuje (od rzeczy wielkich do bardzo małych p) stosuje jednostki miar znane z reala.
Gd'O pisze: ↑03 lis 2022, 16:33
Przeliczanie i skalowanie map, wg map narodowych, które tworzono według uznania i fantazji autora to zbędny wysiłek.
Mapy narodowe tworzono wg tego co dane państwo zakładało, w jaki sposób tworzono tam mikronacujną narrację... cała ta narracja odbywa się wg "fantazji i uznania" autorów.
Akurat tak się składa, że obecne "badania" i uzgodnienia pokazują, że te wielkości są zgodne (w zdecydowanej większości) na poszczególnych kontynentach (na niektórych wręcz zawierano w tym celu i zupełnie niezaleźnie odpowiednie i oficjalne porozumienia), a więc wystarczy tylko odpowiednio odwzorować wielkość kontynentów, zgodnie z tym jakie wielkości przyjęli ich mieszkańcy i w zasadzie wszystko się zgadza. mapa ogólna z mapami narodowymi... bo nie słyszałem jeszcze żadnego argumentu dlaczego miałoby to się nie zgadzać, choć bez problemu może?
A wg czego to przeliczać? Ktoś ma komuś narzucać jakiej wielkosci jest ląd, na którym buduje swój kraj i swoją mikronacyjną narrację? W jakim celu?
Gd'O pisze: ↑03 lis 2022, 16:33
Zostańmy przy pikselach mikroświatowych, których wzorcem jest piksel z mapy o rozmiarach 12k x 6k pikseli.
W jakim celu i co to znaczy "zostańmy"... aby przy czymś zostać to najpierw trzeba by to stosować poiwszechnie, a tymczasem większość krajów stosuje powszechnie miary odrealowe. Stworzenie jakiejś innej jednostki miary jest czymś wydumanym i niepotrzebnym, a do tego powodującym tylko zamieszanie.
Przykładem są działania KIK, który spowodował za pomocą poronionego pomysłu, że "każdy ma własne kilometry" tylko zamieszanie kartograficzne na lata.
Gd'O pisze: ↑03 lis 2022, 16:33
3. Nowobrzeskim targiem, skoro powierzchnie nowego mikroświata nie odpowiadają rzeczywistości - można je przeskalować w górę, kosztem oceanów.
Po pierwsze jakiej rzeczywistości? Poza niewielkimi wyjątkami lądy mikroświata są wytworem fantazji ich twórców - bardzo znikoma ilość jest takich, które dokładnie odpowiadają realowym kształtom - Leocja jest tutaj akurat ewenementem. Powierzchnie nie odpowiadają rzeczywistości? Ależ odpowiadają - rzeczywistości wirtualnej, którą stowrzyli działający tutaj mikronauci.
Po drugie jaki ma być "przeskalowania w górę"? Czy ktoś może podać wreszcie chociaż jeden rzeczowy argument na to, że skoro można nadmiernego większego wysiłku storzyć mapę mikroświata, która będzie w pełni zgodna z większością ustaleń w poszczególnych krajach i na poszczególnych kontynetach - to czemu tego wreszcie nie zrobić?
Przecież nikomu nic nie ubywa, a nic nie przybywa -
jego ląd, kraj, kontynent wygląda i ma taką wielkość jaką sam sobie złożył/założyli. Co w tym niewłaściwego?
Gd'O pisze: ↑03 lis 2022, 16:33
4. Porównywanie, kto ma większe terytorium jest raczej pozbawione sensu. Nie rozmiar ma znaczenie, w mikroświecie decyduje liczba aktywnych twórców zawartości.
I tutaj w 100-procentach zgoda... a więc w czym problem, że przy zastosowaniu wielkości
jakie sami sobie ustalili gospodarze poszczególnych lądów - coś będzie od czegoś większe, a coś mniejsze? W zasadzie nie będzie, bo zawsze (w każdym razie od czasu gdy lokalnie opracowano mapy z określeniem wielkosci) takie było, tylko na zbiorczej mapy było to źle przedstawione.