Palatynat Leocji 4 (3 - 0) 2 Loardia
17.02.2021 - Kolejka 4 w Group A
Posiadanie piłki: 55 - 45 (58-42)
Szanse na bramkę: 11 - 6 (7-2)
Bramki strzelili:
Adolf Lindeborg asystował Augustyn Lonka
Adolf Lindeborg asystował Zdzisek Wilk
Varei Farrag (rzut wolny)
Zdzisek Wilk asystował Czeslaw Lesniak
Doczekaliśmy się. Pierwsze w historii zwycięstwo w oficjalnym meczu reprezentacji.
Udało się to przy dużym wysiłku, ale też w sumie przypadek. Udało się także dopasować koniec treningów tak, by zawodnicy byli w pełni sił przed meczem. Pomogła też zmiana formacji, która wymuszona była wyeliminowaniem przez kontuzję naszego ważnego obrońcy. Przeciwnik wyszedł w takim samym ustawieniu, więc dostaliśmy mały plusik do gry. Drugim plusikiem jest gra u siebie, co na pewno miało wpływ na grę naszych zawodników. Przypomnę, że poprzedni mecz przegraliśmy tracąc bramkę w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry, więc rewanż się udał.
Pierwszą bramkę strzeliliśmy w 25 minucie po ładnym strzale z dystansu naszego pomocnika Adolfa Lindeborga. Zawodnik ten drugi raz się wpisał na listę strzelców 3 minuty później, gdy trafił główką po wykonaniu rzutu rożnego. Po kolejnych pięciu minutach z rzutu wolnego do siatki trafił Varei Farrag podwyższając wynik na 3:0 (kibice jeszcze długo po zakończeniu meczu krzyczeli "8 minut!" nawiązując do tego niesamowitego dla nas okresu czasu). Kluczowym wydarzeniem jest kontuzja w pierwszej połowie naszego pomocnika Héldera Quintino, który na 5 dni został wyłączony z gry. Po wznowieniu gry mieliśmy już nieco mniej sił i pozwoliliśmy na więcej gry w środkowej strefie boiska. Zmalała nasza przewaga w posiadaniu piłki. Wprawdzie strzeliliśmy czwartego gola (Zdzisek Wilk z pola karnego w 59' minucie), ale końcówka meczu należała niestety do zawodników Loardii - straciliśmy gola w 81 oraz 87 minucie.
Po meczu nasz atak został oceniony na 12 punktów, czym przyćmiliśmy naszych przeciwników, którzy otrzymali 9 pkt. Lepszą grę mieliśmy również na linii pomocy (11 pkt. wobec 10). Gra obrońców w obu drużynach została oceniona na tym samym poziomie - 9 punktów. Nieco lepsza była nasza wartość pracy zespołowej - otrzymaliśmy 18 punktów, a nasi przeciwnicy 16.
W meczu udało się nam pokazać z lepszej strony niż przeciwnicy, ale tak jak pisałem, złożyło się na to kilka czynników. Niestety przegrane mecze powodują szybszy spadek formy, a co za tym idzie konieczność treningów, na które nie mamy już pieniędzy. Liczę więc, że wystarczy piłkarzom sił na dzisiejszy mecz z reprezentacją Hasselandu i uda nam się zakończyć mecz z lepszym niż poprzednio wynikiem. Może to być jednak bardzo trudne. Remis brałbym w ciemno.