19. kolejka LPPL już za nami, i już wiadomo - Diana Angemont obroniła mistrzostwo Leocji :D
> Impact - Tropikana 0-1
W tym meczu było dużo walki i fauli, mało okazji. Skończyło się na czterech żółtych kartkach i dwóch kontuzjach, a jedyna bramka padła już na początku, gdy Tropikana wykorzystała rzut wolny, rozgrywając go i z bliska trafiając pod bramkarzem Impactu. Dzięki temu utrzymali w tabeli 6 punktów przewagi nad Cesarzem i z obroną 7. miejsca powinni sobie poradzić.
> Czarne Wilki - Cesarz 0-2
Cesarz zalicza fenomenalną serię zwycięstw - 4 pod rząd, bez straconego gola. Tym razem ich sile ofensywnej nie sprostały Wilki, które już trochę przestawiły się na ogrywanie składu. Dwukrotnie napastnicy z Feru przy rożnych pozostawali niekryci i strzelali pod poprzeczkę. Fani Cesarza już się niecierpliwią na przyszły sezon, ale i w tym mogą jeszcze pewnie zakotwiczyć w środku tabeli.
> Terina - Korona 1-0
Korona nie była oczywiście faworytem tego meczu, więc starała się unikać strat piłki, po przejęciu zwalniała grę i próbowała montować atak pozycyjny, plus często gęsto cofać do obrońców i montować go z powrotem. Przez większość meczu taka taktyka działała, bo piłka częściej była u nich, a gospodarze musieli się trochę obiegać. Ale gdy w 72. min po strzale zza pola karnego objęli prowadzenie, to stało się raczej jasne, że je dowiozą do końca. Przy dobrych wiatrach mogą skończyć na 4. miejscu.
> LTF - OCD 2-0
OCD bez niespodzianek - 5-4-1 i czekało, co powie rywal. LTF już w 16. min wywalczyło wolny blisko bramki i zamieniło go na gola, ale później tempo gry siadło. Piłka krążyła z jednego końca boiska na drugi, ale obrońcy OCD wybijali, przerywali podania, na zmianę z drobnymi faulami. Dopiero w 89. min wyszła LTFowi akcja z gry, która przyniosła drugiego gola. Tym samym mogą skończyć jako wicemistrz, gdyby Wandowiczanka faktycznie sobie to odpuściła.
> Ana-Konstanz-Wandowiczanka 0-0
Wicelider nie zdołał w Slawonii sforsować muru, przez który poprzednio Diana przebiła się jednym golem. 45-55 w posiadaniu piłki, ale nie wynikły z tego jakieś czyste okazje, dopiero w samej końcówce sytuację sam na sam wybronił Dejanovic. Czy Wandowiczanka w pozostałych trzech kolejkach będzie walczyć na full? Teoretycznie warto, bo nawet przy ogrywaniu ludzi wygrane lepiej podbijają im formę.
> Diana - Radzivon 3-2
Diana zrobiła swoje, znów wygrała 3-2 i świętuje ponownie mistrzostwo LPPL. Na bramce stanął młody Sant Aulist, który w 51. min sfaulował napastnika Radzivonu, prokurując karnego. W 55. min wyrównał Hamper. W 79. min Kostrzynski trafił na 1-2, po tym jak Sant Aulist błędnie wyszedł do dośrodkowania. Było blisko niespodzianki, ale w 88. min Edvinsen ponownie wyrównał "szczupakiem", a w 90. min Hamper trafił z półwoleja idealnie przy słupku.
Diana świętuje więc najlepszy sezon w historii, który może dodatkowo skończyć bez porażki w lidze. Radzivon za tydzień będzie chciał stawić czoła Cesarzowi.
