Dobry wieczór
: 21 mar 2020, 17:42
Wątek arabski w ogóle byłby dobry, bo elementy tej kultury są obecne w historii Bialenii, w Sambanafryce i w paru innych okolicznych miejscach.
Do meritum z największą przyjemnością odniosę się w wolnej chwili, więc na razie się tylko przyczepię. Napisałem, że „dla mnie najbliższą jest koncepcja współczesnych Leotów jako zupełnie nowych osadników, etnicznie niepowiązanych z dotychczasową ludnością”, więc gdzie Najczcigodniejszy doszukał się w mojej wypowiedzi tego, co wyżej… 😉Franklin Garamond pisze: ↑21 mar 2020, 17:23Odnajduję przekomicznym wizję Czcigodnego Namiestnika Romańskiego, który próbuje wmówić komuś, że jest potomkiem dumnych Leotów, choć wszyscy wiedzą, że przypłynął z Sarmacji.
A skąd pomysł, że się odnoszę do Waszej wypowiedzi? Po prostu się z Wami zgadzam, ale motywację mam taką j.w.Helwetyk Romański pisze: ↑21 mar 2020, 17:50Do meritum z największą przyjemnością odniosę się w wolnej chwili, więc na razie się tylko przyczepię. Napisałem, że „dla mnie najbliższą jest koncepcja współczesnych Leotów jako zupełnie nowych osadników, etnicznie niepowiązanych z dotychczasową ludnością”, więc gdzie Najczcigodniejszy doszukał się w mojej wypowiedzi tego, co wyżej… 😉Franklin Garamond pisze: ↑21 mar 2020, 17:23Odnajduję przekomicznym wizję Czcigodnego Namiestnika Romańskiego, który próbuje wmówić komuś, że jest potomkiem dumnych Leotów, choć wszyscy wiedzą, że przypłynął z Sarmacji.
Język leocki jest trudny. 😔Franklin Garamond pisze: ↑21 mar 2020, 17:56A skąd pomysł, że się odnoszę do Waszej wypowiedzi? Po prostu się z Wami zgadzam, ale motywację mam taką j.w.
Wydzielony, mam nadzieję, że odpowiednio starannie.Franklin Garamond pisze: ↑21 mar 2020, 17:23To oczywiście tylko zamysł, zachęcam do szeroko zakrojonej dyskusji. Jakby jeszcze to wydzielić dla porządku :)
Przy czym odbudową państwa zajmują się już nie poprzednicy Leotów, ale nowi osadnicy. Nie ma ciągłości między dawnymi a obecnymi elitami (przepraszam za narcyzm). Dlatego właśnie na czele Leocji nie stoi palatyn, co symbolizowałoby dawny porządek, a dwaj namiestnicy — co symbolizuje nowy porządek. I faktycznie, możemy do diarchii dobudować ideologię państwową nawiązującą do rzymskich poglądów na władzę (związanie nie prawem, a kolegialnością). Na co nie mam dobrego pomysłu, to wyjaśnienie upadku proto-Leocji oraz jego umiejscowienie w czasie.Alfred pisze:Ciekawą możliwością pogodzenia tych sprzeczności wydaje się narracja państwa w odbudowie. Była kiedyś Dawna Leocja i dynastia palatynów; w nieznanych okolicznościach doszło do zapaści struktur państwowych. Być może nikt nie wie, jak to się stało, być może ustalenie tego wymagałoby badań historycznych (tutaj duże pole dla narracyjnej działalności badawczej. Wszak wraz z państwami upada ich historiografia (patrz późne cesarstwo zachodniorzymskie). W każdym razie: ziemie i lud trwały, ale państwo dopiero reaktywujemy.
Pytanie: czy zakładamy, że Leocja jest zupełnie wyludniona, czy zakładamy, że rdzenna ludność, choć pozbawiona organizacji państwowej, pozostała? Od odpowiedzi na to pytanie, moim zdaniem, powinien zależeć kształt prac nad językiem. Odpowiednio wówczas albo mamy wymarły język, który nijak nie przypomina polszczyzny, albo język leocki będący hybrydą polszczyzny i języka poprzedników Leotów (wciąż używany przez pozostałą ludność tubylczą poddaną procesowi sarmatyzacji* leotyzacji). Tutaj też, chyba istotna, dygresja — skoro nazwę Leocja nadali nowi osadnicy, potrzebujemy nazwy dla wyspy sprzed ich przybycia.Franklin Garamond pisze:W głowie majaczy mi wizja... widzę coś prostego pokroju historii arabskich zapomnianych miast. Bara [1], która była założona w okolicach IV w. i prosperowała sobie przy szlaku handlowym do Antiochii przez kilkaset lat, aż do średniowiecza, gdy to została zniszczona przez trzęsienie ziemi i była porzucona aż do XX wieku, by ludzie znowu się osiedlili/założyli miasto przy ruinach.
Trochę wiemy, ale bardziej niepokoi mnie nakład pracy wymagany dla dobrego pociągnięcia motywu arabskiego jako takiego, gdyby przyjąć go jako główną bazę narracyjną. Co nie znaczy, że na północnym brzegu wyspy nie mogłaby znajdować się taka bialeńska (protobialeńska?) osada… 🤔Ametyst Faradobus pisze: ↑22 mar 2020, 18:22Nowy Brzeg Nowym Brzegiem - tak naprawdę w chwili obecnej nie do końca wiemy, jak on wygląda, także macie więcej narracyjnej swobody niż Wam się wydaje. Oran u Camusa wygląda na najbardziej europejskie miasto na świecie, a jednak jest w Algierii.
Dawna faktoria brzmi doskonale (że tak się nie rozpiszę z telefonu)!Ametyst Faradobus pisze: ↑22 mar 2020, 19:08To mogłaby być jakaś taka wiekowa, dawna faktoria arabska z elementami architektury. Marokańska As-Sawira jest moim zdaniem dobrym wzorcem (bardzo polecam się wybrać, jak już zaraza minie).