LPPL - Sezon 4. - kolejka 2.
OCD Nowy Brzeg 0 (0 - 1) 1 Wandowiczanka
Gospodarze nastawili się na murowanie bramki w starciu ze znacznie silniejszym rywalem, ale niestety nie udało się. Wandowiczanka z łatwością zdominowała plac gry, przeważała w posiadaniu piłki i stworzonych sytuacjach, ale drużyna OCD przez większość spotkania skutecznie się broniła. Skruszyć blok defensywny nowobrzeskiej ekipy udało się raz i wystarczyło. Wandowiczanka po raz drugi w sezonie zgarnia 3 punkty i zajmuje miejsce w czubie tabeli, choć wygraną z OCD okupiła urazami.
LTF Nowy Brzeg 1 (0 - 0) 1 Impact Nowy Brzeg
Niemała niespodzianką zakończyło się spotkanie ligowych wyjadaczy z ekipy LTF z ich nowym lokalnym rywalem, Impactem. Spodziewano się łatwego zwycięstwa gospodarzy z wciąż nieopierzoną drużyną gości, a jednak ci pierwsi nie potrafili sprostać rozpaczliwej defensywie tych drugich. Impact ugrał w tym meczu wszystko, co mógł, a sympatycy drużyny mogli przez chwilę uwierzyć, że uda się wywalczyć więcej, niż to się wydawało możliwe, bo to właśnie gości otworzyli wynik spotkania na początku drugiej partii. Ostatecznie LTF nie pozwoliło rywalowi na hulanki, wyrównało wynik, po czym trybuny rozpoczęły festiwal ziewania, bo tak nudna byłą końcówka.
FC Terina Zielonka 1 (1 - 1) 2 Czarne Wilki
Wynik na to nie wskazuje, ale było na co popatrzeć! Akcja za akcję, dużo walki, dużo ambicji i ostatecznie zwycięstwo drużyny, która swoją siłę ma, ale nie była widziana jako faworyt. Już w 6. minucie wynik otworzył Burton bramką po rzucie rożnym i Wilki wyszły na prowadzenie. w 27. minucie dla Teriny trafił Lawrenson, również po rzucie rożnym, wynik wyrównany. Atmosfera zgęstniała, drużyny mocno się ścierały, a wynik ustalił w 68. minucie Burton, zdobywając dublet. Wilki wygrały, Zielonka może być mocno niezadowolona.
Diana Angemont 3 (2 - 0) 0 Kaduki Żmigród
Mecz bez historii. Gospodarze podeszli do meczu na chłodno, a goście nie mieli czym ich postraszyć. Dysproporcja była gigantyczna, co widać po wyniku. Dwie szybkie bramki zdobył Tivolt, pod koniec meczu trzecią dołożył Milla. Przewaga posiadania, dominacja w sytuacjach, kontrola przez cały mecz i Diana liderem tabeli. Warto zwrócić uwagę, że dla ekipy z Angemontu to drugi mecz, w którym zachowuje czyste konto.
Radzivon 0 (0 - 0) 0 Tropikana Złote Piaski
Mecz do oglądania za karę. Wyglądało to tak, jakby obie drużyny usilnie próbowały nic nie strzelić i nie wygrać spotkania. Ofensywa gospodarzy bezzębna jak emerytowana portowa dama, a defensywa gości nie tylko zabijała akcje przeciwników, ale również kibiców - nudą. Pod koniec na chwilę ożywiła się ekipa ze Złotych Piasków, ale na nic się to zdało - zdobyta w 84. minucie bramka nie została uznana. Do końca meczu można już było uciąć sobie drzemkę - dotyczy to piłkarzy na boisku i trenerów na ławce, bo kibice już dawno opuścili trybuny.
Rumteaml 0 (0 - 2) 2 NK Ana-Konstanz
Pierwsza wygrana beniaminka z Ana-Konstanz - do tego dość pewna. Drużyna gospodarzy (co do której są wątpliwości, czy stojącym za drużyną personom można ufać) nie stawiła dostatecznego oporu ambitnym świeżakom i dwukrotnie musiała uznać ich wyższość. Goście byli lepiej przygotowani, dominowali i wykorzystali niewłaściwe ustawienie taktyczne Rumteaml. Gratulacje dla NK Ana-Konstanz i oby tak dalej!