Aleksander pisze: ↑20 gru 2020, 11:13
Czy możemy zaprzestać robienia z całkiem przyjemnej zabawy jakiejś formy terapii grupowej frustrata, z tą różnicą, że zamiast jednego terapeuty i grupy osób zaburzonych proporcje te zostały odwrócone? Niechże Karolek poszuka fachowej pomocy w
realu, bo celem zbierania znaczków bynajmniej nie jest leczenie jego niedoborów emocjonalnych i przekonywanie wszystkich, a w szczególności jego samego, że jest fajny i dowcipny.
Proszę się tak nie denerwować, bo może żyłka pęknąć - nie warto ryzykować ;)
Przyznaję, że moje emisje są momentami eksperymentalne w zakresie pewnych elementów, widzę po niektórych rozgorączkowanych wpisach, że są także niesamowicie kontrowersyjne. Faktem jest, że są to testy na żywym organizmie, ale niestety nie da się inaczej. Na pewno nie jest moim celem podnoszenie nikomu ciśnienia, a jeśli tak się dzieje - no cóż może to nie jest problem w osobie emitenta...?
Do rzeczy jednak i już bez uszczypliwości, bo nie chcę, by mój pierwszy post w Leocji wpisywał się w ten brzydki trend. Proszę mi uwierzyć, że także moim celem, zarówno przy okazji znaczków, jak i w ogóle mirkonacji jest dobra zabawa. Niestety, jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. Ja tylko nieśmiało zauważę, że nie można przeginać też w drugą stronę. W moim przypadku przymiot dobrej zabawy jest odbierany właśnie przez takie zrzędzenie i próby arbitralnego narzucania konkretnej wizji jednej, góra dwóch osób. JKM Aleksander nie siedzi przy sarmackim zielonym stoliczku, ani w ciprofloksjańskiej budzie, więc proszę się trochę opanować i pohamować zapędy.
Mimo wszystko, deklaruję stosowanie się do rekomendacji JE Helwetyka, jeśli ma to zmniejszyć ryzyko przyprawienia co poniektórych zbieraczy o niepotrzebne palpitacje.
PS Kalkulator to świetny pomysł!