Król jest nagi, mam nadzieję, że jak znowu zacznę grzebać, to nie wyniknie z tego, że bezczelnie korzystał Pan z "grona obywatelskiego" Santery do wpływania na decyzje międzynarodowe, prawda?
Bruno Petrowicz Catalan pisze: ↑09 sty 2022, 9:26
Zakończenie działalności Królestwa Santery akurat nie od pana będzie zależało, mimo wysiłków i pseudo analiz.
Przecież to samo właśnie napisałem w ramach mojego posta!
Bruno Petrowicz Catalan pisze: ↑09 sty 2022, 9:26
Królestwo Santery powstało, istnieje i działa by służyć dobrej zabawie jej obywateli, a nie pańskim zachciankom i oczekiwaniom.
To tak się teraz dobrze bawią na kontynencie? W całości, od 8 miesięcy, przeklejając kontent z innych źródeł i nie prowadząc między sobą normalnych rozmów? To nie tyle mikronacja, tylko zwyczajna spamnacja.
Bruno Petrowicz Catalan pisze: ↑09 sty 2022, 9:26
Zarówno pan jak i każda inna osoba która nie ma życzenia zaglądać na forum Santery, robić tego nie musi.
Jak udowodniłem, nikt nie zaglądał na forum Santery, bo chory na zapalenie opon mózgowych chomik, wyczaiłby, że coś jest z tym kontentem nie tak. Ale skoro istotnie tak jest, że my, z wielkiego świata, nie musimy oglądać tego dzieła, a robi to Pan tylko sam dla siebie, to proponuję wykreślanie Santery z międzynarodowych rankingów postów. Nie wiem po co liczyć taki śmieciowy kontent.
Bruno Petrowicz Catalan pisze: ↑09 sty 2022, 9:26
Pouczanie wszystkich dookoła i wylewanie na każdego z kim się pan nie zgadza wiadra pomyj było kiedyś praktyka przedstawicieli Dreamlandu, szkoda że wraca pan do tamtych praktyk.
Ależ Pan się jeszcze musi wiele nauczyć o Wielkiej Polityce, ja przecież jestem powszechnie znany z jasnego określania co jest dobrym kontentem, a co gównem spływającym po nogawce. Gdyby się Pan mnie wtedy posłuchał i grzecznie zrobił siad, to Santera dzisiaj byłaby dalej nadrdzewiałą puchą podrobów pseudomikronacyjnych z końca alejki. A tak to, ktoś w końcu zwrócił na Was uwagę i inni będą się już oficjalnie od waszej smrodliwej działalności trzymać z daleka.
Do tej pory nie wiedziałem czy "obywatele" Santery robią coś innego niż pociągają za spłuczkę tworząc swoją "wolną i niezależną" mikronację, natomiast teraz jestem już tego pewien.
Vladimir ik Lihtenštán pisze: ↑09 sty 2022, 11:44
Raczej lepiej nie będzie. O ile "lepiej" rozumiemy jako "dawne czasy". Być może z Santery, o ile rzeczywiście zarzuty o kloning są słuszne, wykluwa się nowe. Być może mikronacje przechodzą w kierunku RPG, gdzie sterowanie wieloma awatarami będzie normą, albo kopiowanie "atlasów grzybów", bo inne formuły aktywności się wyczerpią. Ponoć dla cesarza Lebencjusza Sarmacja i Dreamland były herezjami. Dla nas, a szczególnie tych podstarzałych wyjadaczy, herezją może być Santera.
Kloning, nie kloning. To już bez znaczenia. Nie widzę problemu w tworzeniu nowych tożsamości o ile nie służą one tylko temu, by wszystkich wokół wprowadzić w błąd w kontekście rzeczywistej aktywności i liczby postów danej mikronacji. Tutaj nie tylko był kloning ale przede wszystkim - tragiczny, nieczytelny kontent, którego jedynym celem było wypchnięcie Santery na wysokie miejsce w rankingu ISM, o czym swego czasu mówiłem na Sympozjum w Bialenii. Nie tędy nasza mikronacyjna droga. Jeżeli idziemy w kierunku żeby wyłącznie pisać nieczytelne posty, aby połechtać swoje ego wysokim numerkiem, to może najwyższy czas zrezygnować z tej zabawy.
Helwetyk Romański pisze: ↑09 sty 2022, 13:35
Abstrahując zupełnie od przypadku Królestwa Santery — z mojej perspektywy nie ma niczego złego ani w jednoosobowych mikronacjach, ani w mikronacjach, w których jedna osoba prowadzi jednocześnie wiele tożsamości. Uważam jedynie, że w tym drugim przypadku powinno być jasne, że mamy do czynienia z kreacją wielu postaci, a nie wieloma postaciami. (Przykładem — winkowski Bóbr Gofer).
Nie ma, wręcz przeciwnie. Mamy choćby takie perełki jak Krakozja Stepowa, były projekty prowadzone jako swego rodzaju stacja arktyczna (już nie pamiętam dokładnie), jak również takie w całości w formie bloga. To jest fajne i interesujące. Ale posty pisze się po to, żeby ktoś je później przeczytał. Minimum to oryginalność (której np. nie można było zarzucić tworom protonordackim, które mimo swojej tymczasowości, były jednak czymś więcej niż Santera - zwyczajnym Atlasem Grzybów).
Ametyst Faradobus pisze: ↑09 sty 2022, 12:03
Ja mam proste podejście: każdy niech się bawi jak chce (jeśli lubi przełączenie się z konta na konto w celu masowego produkowania niewiele wnoszących postów to spoko, ja potrafię spędzić dwie godziny,
aby zrobić to), ale nie przy okazji doskonale widzimy, że niekoniecznie warto jest fetyszyzować liczbę postów.
Ale nie jest to literalnie 40% twojego kontentu, w dodatku, pewnie gdybym się zagłębił w te niezliczone wyciągi bankowe, to pewnie zauważyłbym, że wszystkie są robione bez sensu (numerki wpisane z dupy albo przekopiowane), gdybyś natomiast postował wyłącznie w rycie santerskim, to też bym cię tu zgnoił.