Ostatnia wiadomość z poprzedniej strony wątku

Panie no i co tu dużo pisać? Wyszliśmy na boisko pewni siebie, lekko przypici (nie mylić z przybici), sędzia zagwizdał, Sol strzelił gola, trybuny ryknęły ze szczęścia, my uśmiechy na twarzach i nagle trach. Ledwo pięć minut minęło i już gol dla przeciwnika. Nie dali się nawet przegrupować bo jak hukło, jak rykło, jak wpadło tak 2-1 dla Radzivona. No i nie udało się odkuć, doprowadzić chociaż do remisu. Jak spadaliśmy w tabeli to tak tłukło, ale to tak tłukło... Ana-Konstanz wskoczyła na 3 miejsce, my wąchamy podeszwy drużyny Przewodniczącego ik Rutha, a kuratoryjni zawodnicy nasze.
Zostały nam 3 mecze w tym właśnie jeden z Impactem, który ładnie trzyma się na 6 miejscu. 3 mecze i potrzeba 5 punktów by wygryźć AK jeśli ta przegra każdy następny mecz (akurat Terina, LTF i FA...). Czy jest możliwość by wyjść na to podium raz jeszcze? Czy jest szansa by w Primerze tak, jak w Secundzie nagle w ostatniej chwili zająć długo wieszczone miejsce? Otóż... nie wiem bo nie znam się na piłce. Ja tylko zawodnikom każę kopać piłkę, a relację zawodników Państwo mogliście powyżej przeczytać. Tak że wynik zawierzam Matce Prokrastynacji kieliszek do ust wznosząc, Jutro.