Strona 5 z 6

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

: 26 paź 2022, 14:19
autor: Anastasia Windsachen

Ostatnia wiadomość z poprzedniej strony wątku

Helwetyk Romański pisze: ↑
26 paź 2022, 14:10
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑
26 paź 2022, 10:06
Ja chyba tutaj przyjadę na urlop, tylko niech mi ta edelwajska "swołocz" wyjedzie. :D
Jeśli trzeba kogoś deportować czy coś… 🤙🏻
To już zostawcie st. gwardziście @Helwetyk Romański (ŻPL) i ŻPL

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

: 26 paź 2022, 23:12
autor: Heinz-Werner Grüner
Helwetyk Romański pisze: ↑
26 paź 2022, 14:10
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑
26 paź 2022, 10:06
Ja chyba tutaj przyjadę na urlop, tylko niech mi ta edelwajska "swołocz" wyjedzie. :D
Jeśli trzeba kogoś deportować czy coś… 🤙🏻
Anastasia Windsachen pisze: ↑
26 paź 2022, 14:19
Helwetyk Romański pisze: ↑
26 paź 2022, 14:10
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑
26 paź 2022, 10:06
Ja chyba tutaj przyjadę na urlop, tylko niech mi ta edelwajska "swołocz" wyjedzie. :D
Jeśli trzeba kogoś deportować czy coś… 🤙🏻
To już zostawcie st. gwardziście @Helwetyk Romański (ŻPL) i ŻPL
Prędzej, po tym co bym napisał, został bym deportowany ja, a nie wszechogół. :D

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

: 26 paź 2022, 23:16
autor: Helwetyk Romański
Przy tych znajomościach areszt domowy w Zielonce to maksimum. 🤫

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

: 27 paź 2022, 0:09
autor: Anastasia Windsachen
Helwetyk Romański pisze: ↑
26 paź 2022, 23:16
Przy tych znajomościach areszt domowy w Zielonce to maksimum. 🤫
I dowóz żurku oraz grochówki z Pretorium

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

: 27 paź 2022, 12:50
autor: Heinz-Werner Grüner
Oj nie wiecie na co byście się pisali. :D

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

: 30 paź 2022, 11:18
autor: Helwetyk Romański
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑
27 paź 2022, 12:50
Oj nie wiecie na co byście się pisali. :D
Wątroba się regeneruje.

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

: 03 lis 2022, 21:29
autor: Krzysztof Windsor
Późnym wieczorem, na podjazd przy rezydencji zajechało czarne auto z Windsorem. Przyjechał on z Wertingham, aby razem z mamą wybrać się do Voxlandu. Krzysztof po zatrzymaniu się samochodu, lekko zamyślony posiedział w nim kilka chwil. Wysiadając przywitał się z oczekującą go służbą, po czym wszedł do środka. W środku panowała inna atmosfera niż zwykle, nie było całkowitej ciszy przerywanej dźwiękiem pękającego drewna w kominku. Czasem ktoś z służby przebiegł z jakimiś rzeczami. Krzysztof oddał płaszcz i poszedł do salonu, gdzie spotkał Anastasię, która pakowała już swoje walizki. -Mamo, a ty jeszcze nie spakowana? Zapytał z uśmiechem. Będę czekał w apartamentach w bibliotece, przywiozłem coś dobrego, myślę, że Ci się spodoba. Powiedział matce i poszedł w swoje strony. W drodze do apartamentów zatrzymał się w jednym z pokoi, w którym stało pianino. Usiadł przy nim, pobrzdąkał troszkę i zaczął grać Gott schütze den Prinzen und unser Land - pieśń z Księstwa Drawskiego, którą szczególnie lubił.

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

: 03 lis 2022, 21:54
autor: Anastasia Windsachen
Anastasia pakowała trzecią walizkę, a raczej już koordynowała akcje jej pakowania, gdy drzwi do salonu otworzyły się. Do środka wszedł lokaj by oznajmić przybycie gościa.
- Wasza Królewska Mość, Konigprins Krzysztof. - usunął się w bok, a Anastasia przewróciła oczami. Strasznie nie lubiła tej formalności, gdy chodziło o bliskich członków rodziny lub znajomych. @Krzysztof Windsor wszedł do pomieszczenia. - No jeszcze nie spakowana. Ja nie wiem, co pakować! Tam szkicowniki, tu przenośny dalekopis, co gom dopiero odebrała... Tak, tak zaraz przyjdę.
Krzysztof z uśmiechem wyszedł z salonu, a ona wróciła do dyrygowania. Nie wynikało to bynajmniej z lenistwa. Oj nie. Po prostu dziwnym trafem, gdy ona się pakowała się to walizka nie wystarczała. Gdy ktoś inny za to pakował to nagle jeszcze miejsca zostawało... Zza uchylonych drzwi zaczęła dobiegać melodia grana na pianinie. Anastasia uznała, że już zostawi służbie całe to zadanie bo więcej robi zamieszania niż pożytku i poszła szukać źródła, a raczej autora źródła muzyki. W saloniku koło biblioteki, za uchylonymi drzwiami siedział Krzysztof i wygrywał drawski hymn. Przystanęła w progu i oparta o framugę wsłuchiwała się w melodię. Gdy skończył, otworzyła drzwi szerzej i podeszła do pianina.
- No no, wiedziałam, że kultura to Twój konik, ale że umiesz grać na pianinie... Ostatnio się właśnie zastanawialiśmy z Twoim Ojcem kto powinien przejąć patronat nad Teatrem Narodowym. Po tym występie chyba już wiadomo kto. - uśmiechnęła się i podeszła do okna by wyjrzeć na skąpane w ciemności pola. Żal będzie jej jutro wylatywać na dłuższy czas, ale "firma" daje i zarówno wymaga. Leockie sprawy będzie jednak cały czas monitorować za pomocą dalekopisu i dzięki zorganizowanemu zespołowi w Pretorium nie umknie jej najmniejsza rzecz.

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

: 03 lis 2022, 22:13
autor: Krzysztof Windsor
Krzysztof obrócił się na stołku w stronę mamy i uśmiechał się mówiąc : -O, bardzo chętnie obejmę patronat. No coś tam umiem pograć trochę... W momencie kiedy @Anastasia Windsachen wyglądała przez okno on nalał do szklanek trochę whisky, podszedł do mamy i podał jej jedną. Ach, trochę szkoda wyjeżdżać. Czy jutro jedziemy z samego rana ? Krzysztof przypomniał sobie o tym, że będzie musiał znosić poranne budzenie Ich Królewskich Mości dudami, które mimo wszystko będzie dobiegało z Zamku Królewskiego. Uśmiechnął się na tę myśl, bo chociaż nie przepadał za tą pobudką, to był to dla niego pewien sentyment. Jemu samemu również było żal opuszczać swoje Wertingham - ulubioną zaraz przy Friedensberg rezydencję-. -Trzeba wrócić do pracy, mamo. Wypił łyk napoju ze szklanki. Rozmowa trwała jeszcze trochę, ale wreszcie przyszedł czas, aby się ogarnąć i iść spać przed jutrzejszym lotem. Nie wypada Księciu, a w szczególności Królowej publicznie być śpiącym... - Dobrej nocy, mamo. Do zobaczenia jutro z rana na małym śniadanku. Pocałował Anastasię w policzek, po czym wyszedł. Na samym końcu dla "formalności" ukłonił się i powiedział - Wasza Królewska Mość, nie wytrzymał i roześmiał się.

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

: 03 lis 2022, 22:45
autor: Anastasia Windsachen
Anastasia uśmiechnęła się na widok "czegoś małego, co nieco" w rękach @Krzysztof Windsor. Wzięła szklankę i upiła łyk.
- Nie przesadzajmy. Z samego rana jeszcze śpię... O 8:35 pobudka by zdążyć na samolot o 11. Trzeba zjeść, ubrać się, poranny przegląd dokumentacji. Do samego Nowego Brzegu też chwilę będziemy jechać bo Rada Dzierżawy jeszcze nie zdecydowała w sprawie przetargu remontu ulic, a i tak sama droga szybkiego ruchu nie pozwoli się rozpędzić tak by nie uszkodzić auta. Recksler wcale tani nie był... - zapatrzyła się w ścianę, myśląc o tym, jak to się wszystko nazmieniało. Zaczynała od rysowania map w Hasselandzie, następnie awans na posadę minister w Sarmacji, pierwsze nadania, wyjazd do Leocji, ojczyzny jej przodków... Potem otwarcie firmy, kolejne wspinaczki w sarmackiej hierarchii i powolne odchodzenie w cień na rzecz Leocji i jej Gwardii. W międzyczasie ślub z Joahimem, który dał jej wspaniałą rodzinę, a następnie kolejne pole do działania. Sarmacja już dawno była za nią, podobnie produkcja samochodów. Te Reckslery, które zostały sprzedane i które stoją w Everrun, Brzozopolach czy w Voxie są ostatnimi, które wyprodukowano. No chyba, że kiedyś coś się zmieni... Z zamyślenia wyrwał ją syn. - Tak, tak. Trzeba wrócić. Późno, ale jeszcze trzeba, co nieco dokończyć... Obiecałam Alfredowi von Hohenburgowi, że przygotuję mu potrzebne informacje do pracy nad voxlandzkim systemem... ohh
Rozmawiali tak jeszcze chwilę, a wskazówki zegara nieubłagalnie zbliżały się do północy i oznajmienia nowego dnia. Krzysztof to zauważył i zaczął się żegnać. Rodzinne czułości i mogłoby się zdawać, że na tym się skończy, ale...
- Wasza Królewska Mość - Anastasia roześmiała się wraz z nim. Komizm sytuacji rozumiany zapewne tylko przez nich, ale cóż... matka z synem tak czasem mają. Zwłaszcza oni.

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

: 04 lis 2022, 0:36
autor: Helwetyk Romański
Krzysztof Windsor pisze: ↑
03 lis 2022, 21:29
Usiadł przy nim, pobrzdąkał troszkę i zaczął grać Gott schütze den Prinzen und unser Land — pieśń z Księstwa Drawskiego, którą szczególnie lubił.
Powiało chłodem…
(BP, NMSP).