@Samuel Radziwiłł jak coś, co tydzień melduję się w tym wątku, więc wrzucam też wyniki i tabelę :)
ZAKOŃCZYŁY SIĘ MECZE 4. KOLEJKI LPPL:
> Liszyno - Kaduki 0-4
Zgodnie z przewidywaniami, Kaduki tym razem zwycięskie, chociaż manager Liszyna prawdopodobnie nie ustawił ekipy. Logował się ostatnio 8 dni temu. Goście dominowali w okazjach i gole zdobyli w większości po błędach piłkarzy Liszyna. W dodatku skutecznie operowali linią obrony, niwecząc na spalonych parę prób ataków. To pierwsze punkty Kaduków w sezonie, dzięki temu są teraz w połowie tabeli. Liszyno ma szczególną serię - oprócz "prezentu" od Tropikany, inne ich mecze kończą się porażkami po 0-4.
> OCD - Terina 2-4
OCD poległo, chociaż po oporze. Na początku nie potrafili zorganizować gry przy wysokim odbiorze Teriny i po pół godziny było 0-2. Potem gra się wyrównała, ale goście stwarzali sobie zdecydowanie więcej szans i przez większość meczu nie bali się o wynik. W obu ekipach liderzy: Zawada i Rosenlund trafiali. OCD zdobywa pierwsze gole w sezonie, ale traci 4 wobec jednego w poprzednich meczach i osuwa się prawie na dno.
Terina dzięki wygranej utrzymuje kontakt z czołówką, w której póki co Wilki zostały zmienione przez Radzivon.
> KHR - Diana 1-3
Lider znowu wyszedł w częściowo rezerwowym składzie i stracił pierwszego gola w sezonie, ale wygrał, chociaż dopiero w samej końcówce zapewnił sobie 3 punkty. Gospodarze po wyrównaniu całkowicie się cofnęli i przez większość meczu udawało im się przerywać ataki. Dopiero w ostatnim kwadransie, gdy w Dianie dwóch młodzieżowców zeszło z boiska, udało się wyjść z powrotem na prowadzenie, a w doliczonym czasie przypieczętować zwycięstwo po kontrze.
Nie ma więc euforii, ale jest zadanie wykonane. Angemontczycy wracają do siebie szykować się na mecz za tydzień z OCD.
> LTF - Wilki 4-2
W najciekawszym meczu kolejki wicelider zrewanżował się za ostatni mecz poprzedniego sezonu. Przez pierwsze pół godziny toczyła się wyrównana gra i było 2-2, ale potem gra gości się zacięła. Nie był to pogrom, ale LTF miał na boisku komfort decydowania, jak przeprowadzić kolejny atak i jakie aktualnie tempo przyjąć.
U gospodarzy po dwa gole i asysty notuje Bettega, który możliwe że jest liderem klasyfikacji ligowej wśród piłkarzy.
Wilki spadają więc o jedną lokatę i czują za plecami sapanie Kaduków, LTF nadal wiceliderem, a za tydzień gra z Teriną i znów to będzie potencjalnie najciekawsze starcie kolejki. Transmisja w systemie PIYWPV (pay if you want per view) na portalu Leosport.
> KPN - Wandowiczanka 1-0
KPN po paru wzmocnieniach pokonuje Wandowiczankę i notuje obecnie najlepszą passę w historii klubu. W dodatku lider ataku gości Ingvason skończył z kontuzją mięśnia sześciogłowego i nie wiadomo, czy zagra za tydzień.
Gospodarze objęli prowadzenie w stylu, jakiego się nie spodziewali - w 20. minucie po główce z rożnego Marshlanda bramkarz Wandowiczanki złapał piłkę, ale nie utrzymał równowagi i wpadł z nią do bramki. Reszta spotkania nie stała na jakimś wybitnym poziomie, bo gospodarze siłą rzeczy nie próbowali odważniejszych akcji. U gości ponownie słabiej radziła sobie obrona, która potrzebuje wzmocnień. KPN wskakuje na 5. miejsce, a za tydzień gra z zamykającym tabelę KHRem, więc może je póki co utrzymać.
> Radzivon - Tropicana 2-1
Radzivon poobijany, ale pokonał Tropikanę. Niewielka przewaga była po ich stronie, ale zanim strzelili oba gole, stracili najpierw pomocnika z kontuzją, potem obrońcę z czerwoną kartką. Mimo to byli w stanie w drugiej połowie trafiać w dziesiątkę. Ekipa ze Złotych Piasków w samej końcówce strzeliła na 2-1, ale brakowało rozgrywającego z pomysłem, żeby coś jeszcze z tego meczu wyciągnąć.
Za tydzień osłabiony Radzivon jedzie do Kaduków, które w ten sposób zyskują szansę na punkty.
