Narracja Leocji
: 29 mar 2020, 21:37
https://time.graphics/ niestety płatne, postfactum się dowiedziałem...
W kolejności cytowanego zbioru wydarzeń, z góry i dołu przepraszając za uwagi momentami zdecydowanie należące do kategorii dzielenia włosa na czworo:
To czysty placeholder, jest mi absolutnie obojętne kto. Z uwagi na scholandzkich piratów, skłaniałbym się ku Sarmacji/Tropicanie.Helwetyk Romański pisze: ↑30 mar 2020, 23:011. Dreamland leży na tyle daleko, że bardziej prawdopodobnym wydaje się, że wyspę jako pierwsi odkryli żeglarze z innego kraju. Myślę, że najbardziej naturalna byłaby Sarmacja, Scholandia lub Bialenia (z zastrzeżeniem, że nie znam tu historii przedinternetowych).
Cóż, detale. Oczywiście można skorygować. Mecenas?Helwetyk Romański pisze: ↑30 mar 2020, 23:012. Nazwisko XIV-wiecznego fundatora ekspedycji brzmi dość współcześnie i… sarmacko, więc — może — Jan z Borowca (lub jakaś wariacja na temat)? Wydaje się, że mógłby być bogatym kupcem albo szlachcicem (niezbyt w kontekście epoki gra mi słowo filantrop).
To celowy zabieg, tak. Miasto Brzeg awansowało do rangi Palatynatu, a my, wskrzeszając miasto, nazwaliśmy je Nowym Brzegiem, prawda, a że Palatynat Nowego Brzegu brzmi... miernie, zdecydowaliśmy się posłużyć nazwą wyspy w procesie nazwotwórczym.
Pozwoliłem sobie na pewne niedopowiedzenie w tym temacie (tubylców). Wydawało mi się na miejscu pozostawić ekipom badawczym LAN pole do popisu. Z tego też powodu biblioteka spłonęła. Co zaś się tyczy historii wyspy w tej luce czasowej... tu też zostawiłbym wolną rękę ekipom badawczym. W końcu posługujemy się jedynie zachowanymi danymi z różnych archiwów, więc mogliśmy odtworzyć historię jedynie częściowo. Oczywiście można ją wypełnić już teraz.Helwetyk Romański pisze: ↑30 mar 2020, 23:014. Czy zakładamy, że w latach 1692–1957 na wyspie pozostały niedobitki ludności tubylczej (tu: moje niezmienne wątpliwości na motywach prac nad językiem)? Być może — i to solidne być może — w nawiązaniu do piractwa, warto byłoby uczynić z wyspy bazę wypadową dla piratów do połowy XIX wieku, a następnie bazę morską jednego z ówczesnych imperiów tak, aby czymś wypełnić, było nie było, dwa i pół wieku historii?
Całkowicie mi to odpowiada.Helwetyk Romański pisze: ↑30 mar 2020, 23:015. Niekoniecznie musielibyśmy wówczas uznawać, że wyspa została „zapomniana” (co wydaje mi się, z uwagi na jej mocno centralne położenie, trudne do uzasadnienia). Ale że stanowiła obszar działania dla obcych podmiotów — jeszcze jak.
Nie rozumiem pytania. Jesteśmy przecież faktorią(wybierzcie sobie prawa miejskie z jakiegoś kraju), a do tego mieszanką multi-kulti przyjezdnych, i choć akurat budownictwo warunkowane winno być dostępnością surowców, to akurat wapienia ci u nas dostatek (o ile jeszcze Gotlandia jest rozpatrywana jakkolwiek inaczej niż tylko kontur...), więc... Dubrownik, który mamy na zdjęciach, wpasowuje się idealnie. Budownictwo w obszarach śródziemnomorskich jest do siebie raczej zbliżone, z naleciałościami lokalnymi, więc jest z czego czerpać.
Mecenas dla mnie już brzmi całkowicie przekonywająco. Co do nazwiska jeszcze, wyobrażam sobie, że na przestrzeni czasu mogłoby ulec zmianie z „z Borowca” na „Borowiecki” (ostatni palatyn).Franklin Garamond pisze: ↑30 mar 2020, 23:39Cóż, detale. Oczywiście można skorygować. Mecenas?Helwetyk Romański pisze: ↑30 mar 2020, 23:012. Nazwisko XIV-wiecznego fundatora ekspedycji brzmi dość współcześnie i… sarmacko, więc — może — Jan z Borowca (lub jakaś wariacja na temat)? Wydaje się, że mógłby być bogatym kupcem albo szlachcicem (niezbyt w kontekście epoki gra mi słowo filantrop).
Tak. Jak dla mnie, zdecydowanie Palatynat Brzegu; upewniałem się z uwagi na fragment „wraz z ostatnią łodzią opuszczającą Brzeg zakończyła się historia Palatynatu Leocji”.Franklin Garamond pisze: ↑30 mar 2020, 23:39To celowy zabieg, tak. Miasto Brzeg awansowało do rangi Palatynatu, a my, wskrzeszając miasto, nazwaliśmy je Nowym Brzegiem, prawda, a że Palatynat Nowego Brzegu brzmi... miernie, zdecydowaliśmy się posłużyć nazwą wyspy w procesie nazwotwórczym.
Przynajmniej trochę wypełniłbym, choćby z uwagi na XIX-wiecznego leockiego malarza.Franklin Garamond pisze: ↑30 mar 2020, 23:39Pozwoliłem sobie na pewne niedopowiedzenie w tym temacie (tubylców) […]. W końcu posługujemy się jedynie zachowanymi danymi z różnych archiwów, więc mogliśmy odtworzyć historię jedynie częściowo. Oczywiście można ją wypełnić już teraz.Helwetyk Romański pisze: ↑30 mar 2020, 23:014. Czy zakładamy, że w latach 1692–1957 na wyspie pozostały niedobitki ludności tubylczej (tu: moje niezmienne wątpliwości na motywach prac nad językiem)? Być może — i to solidne być może — w nawiązaniu do piractwa, warto byłoby uczynić z wyspy bazę wypadową dla piratów do połowy XIX wieku, a następnie bazę morską jednego z ówczesnych imperiów tak, aby czymś wypełnić, było nie było, dwa i pół wieku historii?
Tutaj chodziło mi o odrębną faktorię na północnym brzegu wyspy, z silnymi wpływami kultury arabskiej (bialeńskiej). W razie czego, powinniśmy ją umieścić gdzieś na osi czasu.Franklin Garamond pisze: ↑30 mar 2020, 23:39Nie rozumiem pytania. Jesteśmy przecież faktorią (wybierzcie sobie prawa miejskie z jakiegoś kraju), a do tego mieszanką multi-kulti przyjezdnych, i choć akurat budownictwo warunkowane winno być dostępnością surowców, to akurat wapienia ci u nas dostatek (o ile jeszcze Gotlandia jest rozpatrywana jakkolwiek inaczej niż tylko kontur...), więc... Dubrownik, który mamy na zdjęciach, wpasowuje się idealnie. Budownictwo w obszarach śródziemnomorskich jest do siebie raczej zbliżone, z naleciałościami lokalnymi, więc jest z czego czerpać.
To nawet nie musi być Borowiecki. Wybierzmy kraj z jakiego jest i mamy pod co dobrać personalia.Helwetyk Romański pisze: ↑31 mar 2020, 0:05Mecenas dla mnie już brzmi całkowicie przekonywająco. Co do nazwiska jeszcze, wyobrażam sobie, że na przestrzeni czasu mogłoby ulec zmianie z „z Borowca” na „Borowiecki” (ostatni palatyn).
W ferworze musiałem się pomylić. Oczywiście Palatynat Brzegu.Helwetyk Romański pisze: ↑31 mar 2020, 0:05Tak. Jak dla mnie, zdecydowanie Palatynat Brzegu; upewniałem się z uwagi na fragment „wraz z ostatnią łodzią opuszczającą Brzeg zakończyła się historia Palatynatu Leocji”.
Czy to prawda, że namalował to XIX-wieczny leocki artysta? Palatium odpowiada: tak, to prawda, ale nie XIX-wieczny, tylko 19-letni, nie leocki, tylko wysoki i nie namalował, tylko zamocował.Helwetyk Romański pisze: ↑31 mar 2020, 0:05Przynajmniej trochę wypełniłbym, choćby z uwagi na XIX-wiecznego leockiego malarza.
Tak umiejscowiona faktoria niejako burzy bazę narracji, czyli osadnictwo na nieznanej i nieudokumentowanej wyspie (ta biedna biblioteka, co spłonęła, prawda...), którą eksplorować przez lata będą dzielni członkowie LANu. Kto wie czy kiedy dotrą w tamto miejsce nie odkryją właśnie ruin bialeńskiej faktorii. Kto wie...Helwetyk Romański pisze: ↑31 mar 2020, 0:05Tutaj chodziło mi o odrębną faktorię na północnym brzegu wyspy, z silnymi wpływami kultury arabskiej (bialeńskiej). W razie czego, powinniśmy ją umieścić gdzieś na osi czasu.
Tam od razu zawłaszczył. Skoro mieliśmy Wielką Emigrację, XIX-wieczny leocki malarz tęskniący za ojczyzną w [wstaw miasto] brzmi dobrze.Franklin Garamond pisze: ↑31 mar 2020, 17:27A tak na serio — mógł to być potomek brzeskich uchodźców, który niekoniecznie namalował to na wyspie będąc, a jedynie się narodowościowo utożsamiał, a Palatynat Leocji, jako duchowy spadkobierca Palatynatu Brzegu, zawłaszczył sobie prawa do dzieła.
Czuję się przekonany (co do zdania się na ekspedycję LAN), jednocześnie…Franklin Garamond pisze: ↑31 mar 2020, 17:27Kto wie czy kiedy dotrą w tamto miejsce nie odkryją właśnie ruin bialeńskiej faktorii. Kto wie... A może jednymi z pierwszych osadników w Brzegu byli właśnie Bialeńczycy i wygląd miasta to częściowo ich sprawka.
…podpisując się w całej rozciągłości. I Surmeńczyków.Ametyst Faradobus pisze: ↑31 mar 2020, 17:53Patrząc na umiejscowienie wyspy to zdziwiłbym się, gdyby tu nigdy żadnych Bialeńczyków nie było.