Mam gdzieś jeszcze cygara zwane "Don Martin" z czasów regat żeglarskich. To chyba po zwycięstwie Martina von Primisza powstały... Kogoś interesuje smak tytoniu rodem z palmowych krain, kulany na udach puszystych palmiarek? :)
A ja głupi chciałem mieć w Leocji swój mały Sulejówek...
Czyżby i Wasza Królewska Mość należał do grona osób, które nie traktują kawy czysto utylitarnie? ☕
I JARMARK LEOCKI - zaproszenie
: 21 lis 2020, 21:51
autor: Heinz-Werner Grüner
Co ciekawe, ja realnie nie lubię smrodu z papierosów, ale cygaro to co innego. Rzadko, ale zawsze z honorem...
Nie mniej udało mi się odkopać z "zasobów mikronacyjnych encyklopedii" jakie posiadam właśnie to o co mi chodziło:
Wykonanie pozostawia wiele do życzenia, ale prestiż jest. :D
Co ciekawe, ja realnie nie lubię smrodu z papierosów, ale cygaro to co innego. Rzadko, ale zawsze z honorem...
Nie mniej udało mi się odkopać z "zasobów mikronacyjnych encyklopedii" jakie posiadam właśnie to o co mi chodziło:
Wykonanie pozostawia wiele do życzenia, ale prestiż jest. :D
Herr @Heinz-Werner Grüner. Czy mógłbym poprosić o jedno? 😄
I JARMARK LEOCKI - zaproszenie
: 21 lis 2020, 23:56
autor: Heinz-Werner Grüner
Jasne! Proszę brać do woli! @Ametyst Faradobus w rodzinne strony?
A ja głupi chciałem mieć w Leocji swój mały Sulejówek...
Czyżby i Wasza Królewska Mość należał do grona osób, które nie traktują kawy czysto utylitarnie? ☕
Zdecydowanie preferuję tzw. siekierę, czyli parzoną w kawiarce, jeżeli wierzyć instrukcji, to parzonej na sześć porcji espresso. Wlewam całość do swojego ulubionego kubka, czym wywołuję zgorszenie u zwolenników napojów kawowych z dodatkiem mleka.
Zdecydowanie preferuję tzw. siekierę, czyli parzoną w kawiarce, jeżeli wierzyć instrukcji, to parzonej na sześć porcji espresso. Wlewam całość do swojego ulubionego kubka, czym wywołuję zgorszenie u zwolenników napojów kawowych z dodatkiem mleka.
Zdecydowanie preferuję tzw. siekierę, czyli parzoną w kawiarce, jeżeli wierzyć instrukcji, to parzonej na sześć porcji espresso. Wlewam całość do swojego ulubionego kubka, czym wywołuję zgorszenie u zwolenników napojów kawowych z dodatkiem mleka.
Mleko to jednak trochę abominacja.
Ja usprawiedliwiam dolewających mleko do kawy ich tęsknotą za dzieciństwem, gdy wszystko było proste i piło się mleko z kożuchem.
I JARMARK LEOCKI - zaproszenie
: 22 lis 2020, 22:24
autor: Joanna Izabela
Pozwoliłam sobie przybyć do Leocji skoro podobno własnoręcznie trzeba na jarmarku spróbować potraw. Nie wiem jeszcze czego skosztuje ale wyruszam na polowanie, bo jak wiadomo w polowaniu teutończycy nie mają sobie równych.
Pozwoliłam sobie przybyć do Leocji skoro podobno własnoręcznie trzeba na jarmarku spróbować potraw. Nie wiem jeszcze czego skosztuje ale wyruszam na polowanie, bo jak wiadomo w polowaniu teutończycy nie mają sobie równych.