LPPL rozegrała ósmą kolejkę spotkań! Z tej okazji zaczynamy przegląd od przypadkowego cytatu z tym związanego.
"Jeśli będziesz przykładnie pracował osiem godzin dziennie, może ci się kiedyś uda zostać kierownikiem i pracować dwanaście. "
R. Frost
> Liszyno - LTF 0-4
Trudno było się spodziewać innego wyniku. LTF wyszło w ofensywnym nastawieniu 4-3-3 i kontrolowało mecz. Prowadzenie objęli jeszcze zanim zegar stadionowy zakończył kompletowanie sekund pierwszej minuty. Po 60. minucie, gdy wynik był ustalony, mecz "siadł", gospodarze nie byli w stanie zdobyć bramki honorowej. Dzięki wygranej LTF zachowuje kontakt z Radzivonem, którego podejmie za tydzień.
> KHR - Tropikana 0-2
Mecz zaczął się druzgocąco - po 19 minutach było już 0:2, ale potem gra Tropikany się zacięła. Podania ginęły gdzieś w czeluściach pola karnego KHRu, a zawodnicy niepewnie brodzili wśród świeżego listowia murawy.
KHR zakontraktował ostatnio do ataku doświadczonego napastnika Dycka. Teraz drużyna w każdej formacji ma jednego zawodnika, który dość wyraźnie wyróżnia się na tle reszty. Tym razem jednak Dyck był odcięty od podań i nie pomógł. Zwycięska Tropikana przeskakuje Wilki w tabeli.
> Wandowiczanka - Kaduki 4-1
Kaduki w połowie lutego złapały dobrą formę, ale teraz wydaje się, że gdzieś się ulotniła. W pucharze porażka po walce z Wilkami, a dzisiaj mecz, w którym gospodarze przez większość czasu dyktowali tempo. Kaduki próbowały atakować pozycyjnie i w efekcie miały lepsze posiadanie piłki, ale nie przynosiło to efektów. Wandowiczanka strzelała bramki z różnych okazji i pewnie wygrała, wyprzedzając w tabeli Kaduki i KPN, a w razie zwycięstwa w następnej kolejce z Wilkami może zająć ich miejsce.
> Diana - Czarne Wilki 2-0
Wilki nie przyleciały do Angemontu tylko się bronić, ale szybko zostały zepchnięte do defensywy. Chociaż ich obrona spisała się nieźle (w okazjach 7:0, czyli niecałe 30% skuteczności), to jednak nie była bezbłędna. Obie bramki zostały zdobyte przez świeże nabytki Diany: Keldsena i Edvinsena. Mniej widoczny w ataku był młody Hamper.
Diana utrzymuje dystans 2 punktów od Radzivonu, Wilki spadają na 6. miejsce, a najbliższą okazję do powetowania straty mają w weekend, podczas rewanżu z Kadukami w pucharze.
> KPN - Terina 0-2
Terina w lidze trzyma formę. W meczach ze "starą czwórką" (LTF, Diana, Wilki) zanotowała 7 punktów, a teraz pewnie pokonała KPN. Gospodarze nie kombinowali zbytnio z taktyką, ale na bramce postawili młodego Smitta, który z pomocą obrońców radził sobie w większości sytuacji.
Terina za tydzień gra z Liszynem i całkiem możliwe, że wskoczy wyżej w tabeli, jako że Radzivon i LTF zagrają ze sobą.
> Radzivon - OCD 2-0
Radzivon nie przestaje błyszczeć. OCD wybrało zrozumiałą taktykę 5-3-2 i skutecznie przerywało podania (3-0 w okazjach). Obie bramki padły po indywidualnych błędach obrońców z Nowego Brzegu. Co ciekawe, przed tym meczem ostatnie OCD miało tyle samo straconych bramek, co wiceliderujący właśnie Radzivon. Po inwestycjach w napastników i jakiegoś dobrego rozgrywającego goście mogą nawiązać do nieodległych czasów, gdy jechali w lidze jak równy z równym z LTFem. A póki co, w sobotę czeka nas powtórka tego meczu, w pucharze. OCD na wyjeździe zremisowało 1-1, więc przed ich obroną kolejna ciężka przeprawa.
Tabela i zestaw par następnej kolejki:
