Strona 72 z 84

Kurier Portowy

: 21 sty 2022, 14:25
autor: Ronon Dex

Ostatnia wiadomość z poprzedniej strony wątku

Helwetyk Romański pisze:
21 sty 2022, 11:07
Zawsze można uchwalić Leocki Ład, daninę solidarnościową…
A tylko spróbuj... wystarczy, że mnie ten realowy " ***** ład" ograbił z kasy (czyli wg Mateuszka-kłamczuszka jestem ta "wielkomiejska elita"... co ich "wspaniałości systemowych" nie rozumie) - w wirtualu takich pomysłów nie potrzebuję.

Kurier Portowy

: 21 sty 2022, 15:53
autor: Helwetyk Romański
Ronon Dex pisze:
21 sty 2022, 14:25
Helwetyk Romański pisze:
21 sty 2022, 11:07
Zawsze można uchwalić Leocki Ład, daninę solidarnościową…
A tylko spróbuj… wystarczy, że mnie ten realowy „***** ład” ograbił z kasy (czyli wg Mateuszka-kłamczuszka jestem ta „wielkomiejska elita”... co ich „wspaniałości systemowych” nie rozumie) — w wirtualu takich pomysłów nie potrzebuję.
Wiem, z jakiego miasta pochodzisz; wiesz, z jakiego miasta pochodzę — uznajmy tradycyjną wymianę sąsiedzkich uprzejmości za odhaczoną. 😂

Z powyższym zastrzeżeniem, ja na tym burdelu nawet może i bym wyszedł do przodu z uwagi na wyższą kwotę wolną od podatku (przekonamy się za rok…), ale co mi po niej, skoro na polityce monetarnej rządu — a trudno uważać NBP za niezależny bank centralny — straciłem z pokaźną nawiązką.

Oceniam na osiem gwiazdek.

Kurier Portowy

: 21 sty 2022, 19:45
autor: Ronon Dex
Helwetyk Romański pisze:
21 sty 2022, 15:53
...ja na tym burdelu nawet może i bym wyszedł do przodu z uwagi na wyższą kwotę wolną od podatku (przekonamy się za rok…),
Nawet gdyby się Tobie udało to na krótką metę... co oczywiście jako człowiek umiejący liczyć doskonale rozumiesz - bo kwota wolna od podatku jest kwotą, a podwyższony podatek procentem. Nawet jeżeli w danej chwili ktoś wyjdzie "do przodu" to na dłuższą metę, będzie miał w plecy - tym szybciej, im inflacja będzie powodowała wzorst wynagrodzeń. Bo przecież procent podaktów wzrósł...
Helwetyk Romański pisze:
21 sty 2022, 15:53
Oceniam na osiem gwiazdek.
Popieram...

Kurier Portowy

: 22 sty 2022, 23:06
autor: Helwetyk Romański
Ronon Dex pisze:
21 sty 2022, 19:45
Nawet jeżeli w danej chwili ktoś wyjdzie „do przodu” to na dłuższą metę, będzie miał w plecy — tym szybciej, im inflacja będzie powodowała wzrost wynagrodzeń.
Szkoda gadać. Złodziejskie odsetki na rachunku „oszczędnościowym” (0,01% w skali roku) jeszcze jakoś mogłem przeboleć, póki inflacja była pod kontrolą. Pomimo podwyższenia stóp procentowych przez RPP i galopującej inflacji, bank obniżył mi oprocentowanie do 0,00%. Nastrój mam rewolucyjny.

Kurier Portowy

: 23 sty 2022, 9:23
autor: Ronon Dex
Helwetyk Romański pisze:
22 sty 2022, 23:06
Złodziejskie odsetki na rachunku „oszczędnościowym” (0,01% w skali roku) jeszcze jakoś mogłem przeboleć, póki inflacja była pod kontrolą. Pomimo podwyższenia stóp procentowych przez RPP i galopującej inflacji, bank obniżył mi oprocentowanie do 0,00%. Nastrój mam rewolucyjny.
A tego to przyznam już kompletnie nie rozumiem... jednym z elementów walki z inflacją jest właśnie zachęta do przetrzymania pieniędzy przez społeczeństwo, aby nie "puszczali ich na rynek", ale właśnie mieli motywację do zachowania przez jakiś czas na kontach.

Osobiście przypomniał mi się stary kabaret, jeszcze z czasów PRL-u gdzie w odniesieniu pewnych działań władzy padało stwierdzenie, że "to mogli zrobić tylko kompletni idioci"... po czym mówca zawieszał głos i po chwili stwierdzał, że: "no bo przecież jeśli nie idioci to... dywersancji i sabotażyści" (plus tam jeszcze inne sformułowania charakterystyczne w tamtych czasach do określania "wrogów ustroju" przez rzeczoną "władzę"). Wtedy był to "mocny tekst", że aż po 40 latach to pamiętam.

W każdym razie osiągnęli jedno... zaniechałem "chomikowania" środków finansowych (poza pewną wartość, którą każdy rozsądny człowiek ma "awaryjnie i na wszelki wypadek") i jak niegdyś (w czasach szalejącej infolacji przełomu lat 80/90-tych) po prostu jak najszybciej "puszczam to na rynek". Efekt widziałeś i tutaj - kopletna modernizacja np. osprzętu do wirtulanego latania. Dotychczasowy by mi jeszcze posłużył z powodzeniem, ale skoro nie warto oszczędzać, to czemu nie... I tak jeszcze w paru innych dziedzinach domowego życia. Jak się to wszystko "posypie", to przynajmniej przez dłuższy czas nie będę miał potrzeb "modernizacyjnych" w domu itp.

Kurier Portowy

: 23 sty 2022, 11:00
autor: Helwetyk Romański
Ronon Dex pisze:
23 sty 2022, 9:23
Helwetyk Romański pisze:
22 sty 2022, 23:06
Złodziejskie odsetki na rachunku „oszczędnościowym” (0,01% w skali roku) jeszcze jakoś mogłem przeboleć, póki inflacja była pod kontrolą. Pomimo podwyższenia stóp procentowych przez RPP i galopującej inflacji, bank obniżył mi oprocentowanie do 0,00%. Nastrój mam rewolucyjny.
A tego to przyznam już kompletnie nie rozumiem... jednym z elementów walki z inflacją jest właśnie zachęta do przetrzymania pieniędzy przez społeczeństwo, aby nie „puszczali ich na rynek”, ale właśnie mieli motywację do zachowania przez jakiś czas na kontach.
W   r z e c z y   s a m e j .   Zwyczajnie nie rozumiem, dlaczego pomimo podwyżki stóp procentowych NBP oprocentowanie rachunku spadło. Na ile rozumiem (rozumiałem) system bankowy, oprocentowanie powinno przynajmniej podążać za stopami. Nie wiem, czy brak oprocentowania jest tutaj zasługą banku, czy jednak polityki monetarnej. Pozostaje mi się tylko denerwować i szukać (na razie, bez skutku) jakiegoś bezpiecznego mechanizmu ochrony oszczędności.

Ronon Dex pisze:
23 sty 2022, 9:23
W każdym razie osiągnęli jedno... zaniechałem „chomikowania” środków finansowych (poza pewną wartość, którą każdy rozsądny człowiek ma „awaryjnie i na wszelki wypadek”) i jak niegdyś (w czasach szalejącej infolacji przełomu lat 80/90-tych) po prostu jak najszybciej „puszczam to na rynek”.
Ani tak nie potrafię (charakter), ani nie mogę. Z uwagi na formę pracy zarobkowej nie mam praktycznie środków w ZUS, choćby to były środki czysto wirtualne. Więc tak sobie patrzę, jak oszczędności zaplanowane na dekady topnieją w dość niepokojącym tempie…

Kurier Portowy

: 23 sty 2022, 12:58
autor: Ronon Dex
Helwetyk Romański pisze:
23 sty 2022, 11:00
Ani tak nie potrafię (charakter), ani nie mogę. Z uwagi na formę pracy zarobkowej nie mam praktycznie środków w ZUS, choćby to były środki czysto wirtualne. Więc tak sobie patrzę, jak oszczędności zaplanowane na dekady topnieją w dość niepokojącym tempie…
No cóż... ja na szczęście dzięki decyzjom sprzed ponad 35 lat tego problemu nie mam, w razie czego na świadczenia i żarcie to co miesiąc wpłynie na konto. Nie twierdzę też, że wyzbywam się wszelkich rezerw, bo pewne rzeczy wymagają odkładania środków przez opewien czas (w rodzaju wymiana samochodu na ten przykład co jakiś czas - ale to magazynowanie "celowe"), a i awaryjnie coś tam mieć trzeba, bo różnie bywa. Ale zaprzestałem podejścia w stylu "się odłoży", może coś tam się za 3-4 miesiące kupi, albo i nie... Po prostu nie zostawiam zbyt dużo, wolę wymieniać sprzęt komputerowy, urządzenia domowe, telewizor itp. Niż trzymać środki i się zastanawiać czy warto oszczędzać (a raczej ile się na tym straci)... w obecnej sytuacji nie warto. A wiec napędzam ta inflację, bo chomikować nie warto i nie zapowiada się by szybko spowodowali zmianę tego stanu rzeczy, a raczej odwrotnie. Przy takim "genialnym" podejściu problem będzie się pogłębiał...

Kurier Portowy

: 23 sty 2022, 14:01
autor: Helwetyk Romański
Ronon Dex pisze:
23 sty 2022, 12:58
Helwetyk Romański pisze:
23 sty 2022, 11:00
Ani tak nie potrafię (charakter), ani nie mogę. Z uwagi na formę pracy zarobkowej nie mam praktycznie środków w ZUS, choćby to były środki czysto wirtualne. Więc tak sobie patrzę, jak oszczędności zaplanowane na dekady topnieją w dość niepokojącym tempie…
No cóż... ja na szczęście dzięki decyzjom sprzed ponad 35 lat tego problemu nie mam.
Przypuszczam, że 35 lat temu podejmowałem najlepsze w życiu decyzje (leżakowanie), ale — niestety — bez najmniejszego przełożenia na rok 2022…

Kurier Portowy

: 23 sty 2022, 15:24
autor: Orjon Surma
Ronon Dex pisze:
23 sty 2022, 9:23
Osobiście przypomniał mi się stary kabaret, jeszcze z czasów PRL-u gdzie w odniesieniu pewnych działań władzy padało stwierdzenie, że "to mogli zrobić tylko kompletni idioci"... po czym mówca zawieszał głos i po chwili stwierdzał, że: "no bo przecież jeśli nie idioci to... dywersancji i sabotażyści" (plus tam jeszcze inne sformułowania charakterystyczne w tamtych czasach do określania "wrogów ustroju" przez rzeczoną "władzę"). Wtedy był to "mocny tekst", że aż po 40 latach to pamiętam.
Nadal można obejrzeć na YouTube, mowa o Janie Pietrzaku (swoją drogą polecam obejrzeć cały kabareton!).

Kurier Portowy

: 23 sty 2022, 15:25
autor: Helwetyk Romański
Orjon Surma pisze:
23 sty 2022, 15:24
Ronon Dex pisze:
23 sty 2022, 9:23
Osobiście przypomniał mi się stary kabaret, jeszcze z czasów PRL-u gdzie w odniesieniu pewnych działań władzy padało stwierdzenie, że "to mogli zrobić tylko kompletni idioci"... po czym mówca zawieszał głos i po chwili stwierdzał, że: "no bo przecież jeśli nie idioci to... dywersancji i sabotażyści" (plus tam jeszcze inne sformułowania charakterystyczne w tamtych czasach do określania "wrogów ustroju" przez rzeczoną "władzę"). Wtedy był to "mocny tekst", że aż po 40 latach to pamiętam.
Nadal można obejrzeć na YouTube, mowa o Janie Pierzaku (swoją drogą polecam obejrzeć cały kabareton!).
Mój ulubiony antykomunista niezłomny wyklęty!

Kurier Portowy

: 23 sty 2022, 17:17
autor: Ronon Dex
Orjon Surma pisze:
23 sty 2022, 15:24
Nadal można obejrzeć na YouTube, mowa o Janie Pietrzaku (swoją drogą polecam obejrzeć cały kabareton!).
No cóż... kabarety pod Egidą czy Dudek to czasy mojej młodości, ale polecam również - choć współcześni mogą wielu rzeczy nie zrozumieć.

Inna sprawa, że to były czasy gdy kabaret polityczny funkcjonował i miał się dobrze - dzisiaj nie ma już racji bytu, bo żaden kabaret nie będzie śmieszniejszy od tego cyrku, który wyprawiają politycy realni. Oryginał jest teraz najlepszym kabaretem... Teraz nie trzeba "podrabiać" i "przerabiać" - teraz wystarczy tylko zacytować...
Helwetyk Romański pisze:
23 sty 2022, 15:25
Mój ulubiony antykomunista niezłomny wyklęty!
Przyznam, że nie cenie go zanadto... słaby w tej robocie tak naprawdę był. Nie sztuka było robić kabaret, w czasach gdy przemycając byle aluzję "do władzy" powodowało się churalny śmiech publiki. W czasasch gdy już było można facet się szybko skończył...

Zdecydowanie bardzie lubię np. Daukszewicza... bo jego "Listy do Pana Hrabiego" śmieszyły równie dobrze w PRL, jak i po PRL. Inna sprawa, że taki kabaret Dudek jest nieśmiertelny... dalej to śmieszy i o zgrozo jest aktualne czasami.