Helwetyk Romański pisze: ↑22 sty 2022, 23:06
Złodziejskie odsetki na rachunku „oszczędnościowym” (0,01% w skali
roku) jeszcze jakoś mogłem przeboleć, póki inflacja była pod kontrolą. Pomimo podwyższenia stóp procentowych przez RPP i galopującej inflacji, bank obniżył mi oprocentowanie do 0,00%. Nastrój mam rewolucyjny.
A tego to przyznam już kompletnie nie rozumiem... jednym z elementów walki z inflacją jest właśnie zachęta do przetrzymania pieniędzy przez społeczeństwo, aby nie "puszczali ich na rynek", ale właśnie mieli motywację do zachowania przez jakiś czas na kontach.
Osobiście przypomniał mi się stary kabaret, jeszcze z czasów PRL-u gdzie w odniesieniu pewnych działań władzy padało stwierdzenie, że "
to mogli zrobić tylko kompletni idioci"... po czym mówca zawieszał głos i po chwili stwierdzał, że: "
no bo przecież jeśli nie idioci to... dywersancji i sabotażyści" (plus tam jeszcze inne sformułowania charakterystyczne w tamtych czasach do określania "wrogów ustroju" przez rzeczoną "władzę"). Wtedy był to "mocny tekst", że aż po 40 latach to pamiętam.
W każdym razie osiągnęli jedno... zaniechałem "chomikowania" środków finansowych (poza pewną wartość, którą każdy rozsądny człowiek ma "awaryjnie i na wszelki wypadek") i jak niegdyś (w czasach szalejącej infolacji przełomu lat 80/90-tych) po prostu jak najszybciej "puszczam to na rynek". Efekt widziałeś i tutaj - kopletna modernizacja np. osprzętu do wirtulanego latania. Dotychczasowy by mi jeszcze posłużył z powodzeniem, ale skoro nie warto oszczędzać, to czemu nie... I tak jeszcze w paru innych dziedzinach domowego życia. Jak się to wszystko "posypie", to przynajmniej przez dłuższy czas nie będę miał potrzeb "modernizacyjnych" w domu itp.