Strona 9 z 11

Kino Klubu Mikronacyjnego Seniora

: 29 sty 2023, 14:52
autor: Karolina von Lichtenstein

Ostatnia wiadomość z poprzedniej strony wątku

To najbardziej wzruszająca rzecz, jaką dzisiaj przeczytałam.

Kino Klubu Mikronacyjnego Seniora

: 29 sty 2023, 18:59
autor: Franklin Garamond
Karolina von Lichtenstein pisze:
29 sty 2023, 14:52
To najbardziej wzruszająca rzecz, jaką dzisiaj przeczytałam.
Obrazek

Kino Klubu Mikronacyjnego Seniora

: 30 sty 2023, 19:53
autor: Ignats ik Ruth
Ja wiem, że wątek nie o tym — ale sobie pozwolę. Otóż w Port Auchan grają kino leockie! https://lumeria.pl/?nowiny=1&watek=2162#1

Kino Klubu Mikronacyjnego Seniora

: 30 sty 2023, 20:22
autor: Anastasia Windsachen
Ignats ik Ruth pisze:
30 sty 2023, 19:53
Ja wiem, że wątek nie o tym — ale sobie pozwolę. Otóż w Port Auchan grają kino leockie! https://lumeria.pl/?nowiny=1&watek=2162#1
KKMS musi zorganizować projekcję tego dzieła!

Kino Klubu Mikronacyjnego Seniora

: 30 sty 2023, 20:23
autor: Ignats ik Ruth
Anastasia Windsachen pisze:
30 sty 2023, 20:22
Ignats ik Ruth pisze:
30 sty 2023, 19:53
Ja wiem, że wątek nie o tym — ale sobie pozwolę. Otóż w Port Auchan grają kino leockie! https://lumeria.pl/?nowiny=1&watek=2162#1
KKMS musi zorganizować projekcję tego dzieła!
A po niej pogadankę edukacyjna nt. granic antyleotyzmu i ich odzwierciedleniu (he, he) na srebrnym ekranie!

Kino Klubu Mikronacyjnego Seniora

: 30 sty 2023, 20:27
autor: Anastasia Windsachen
Ignats ik Ruth pisze:
30 sty 2023, 20:23
Anastasia Windsachen pisze:
30 sty 2023, 20:22
Ignats ik Ruth pisze:
30 sty 2023, 19:53
Ja wiem, że wątek nie o tym — ale sobie pozwolę. Otóż w Port Auchan grają kino leockie! https://lumeria.pl/?nowiny=1&watek=2162#1
KKMS musi zorganizować projekcję tego dzieła!
A po niej pogadankę edukacyjna nt. granic antyleotyzmu i ich odzwierciedleniu (he, he) na srebrnym ekranie!
Obrazek

Kino Klubu Mikronacyjnego Seniora

: 03 mar 2023, 19:44
autor: Karolina von Lichtenstein
Obrazek
#21. LEO LEO LEO LEO
Miejsce akcji: Nju Bank Siti, miejsce, w którym realioza zadomowiła się na dobre od kilku miesięcy… Film dokumentalny pokazujący walkę z epidemią tej okrutnej choroby z perspektywy sanitariuszy pogotowia leockiego. Dramaty, radości, głaskanie owiec, wspólnie dzielone flaszki, papierosy pod Pałacem Namiestnikowskim – a w tym wszystkim gdzieś nadzieja, że już niedługo wolontariusze nie będą już potrzebni i będą mogli wrócić do swojego życia sprzed wybuchu epidemii… Czy im się to uda? Tego nie wie nikt…

Kino Klubu Mikronacyjnego Seniora

: 23 lip 2023, 15:24
autor: Karolina von Lichtenstein
Obrazek

#22. Scholandia, pieprzona Scholandia
Lata 40-te ubiegłego wieku. Ernest van Liberi, świeżo upieczony sarmacki dyplomata bez koneksji w „wielkim świecie”, ale ze znanym nazwiskiem, opuszcza mury słynnej szkoły dla dyplomatów przy grodziskim pałacu, aby udać się na swoją pierwszą misję do Scholopolis. Nie chcąc marnować czasu, w Scholandii przystępuje od razu do pracy – wita się na forum i od razu prezentuje listy uwierzytelniające monarsze oraz całemu społeczeństwu. Efekt? Natychmiastowy rozkaz powrotu do Grodziska. Na lotnisku na dokładkę dostaje list informujący o nadaniu mu statusu persona non grata, który zostanie uchylony dopiero wiele dekad później, gdy van Liberi zostanie Kanclerzem Księstwa Sarmacji.

W 2013 roku Aki Abe von Akihito-Liberi, niespokrewniony z van Liberim, wybiera się na swoją misję dyplomatyczną do Sułtanatu Al Rajn. Cieplejszy klimat nie przyczynił się jednak do cieplejszego powitania, bowiem dyplomata w swojej pierwszej korespondencji z Al Many napisał, że „bardziej zasyfionego forum nie widział” i każdemu narzekającemu na aktywność w Sarmacji zalecił wycieczkę do Al Rajnu. Reakcja Sułtana? Przewidywalna. „Z listem uwierzytelniającym proszę się nie fatygować. Moja decyzja jest negatywna. Podjąłem decyzję o przyznaniu panu statusu persona non grata i natychmiastowej deportacji z terytorium Federacji Al Rajn.”

W 2014 roku Księstwo Sarmacji oficjalnie obwieszcza zamiar zatknięcia flagi sarmackiej na Awarze, otwierając na nowo wieloletni spór o właścicielstwo wyspy na Morzu Sarmackim. Sypią się noty dyplomatyczne z całego mikroświata, wyrażające konsternację. Siergiusz Asketil, Minister Spraw Zagranicznych, w odpowiedzi przesyła wymowną notę przedstawiającą osobę wypinającą pośladek.

Mikronacyjna dyplomacja nie jest łatwym kawałkiem chleba, szczególnie, jeśli postrzega się protokół dyplomatyczny jako rzecz opcjonalną. To nie tylko odsłanianie obrazów, fundowanie pomników i dobra zabawa na balach. To także deportacje, statusy persona non grata, prowadzenie sporów o kwestie, których szczegóły pamiętają tylko najstarsi mikronauci... W filmie „Scholandia, pieprzona Scholandia”, którego narratorem jest prawie 80-letni już Erwin van Liberi, obserwujemy rozwój kariery wielu sarmackich dyplomatów na przestrzeni lat. Chociaż reżyser nie uniknął sarmatocentryzmu charakterystycznego dla filmów prowadzących narrację z perspektywy Grodziska, ten dokument wciąż pozostaje nie tylko cennym źródłem wiedzy historycznej, ale przede wszystkim znakomitym poradnikiem dla dyplomatów z całego mikroświata. Dlaczego listy uwierzytelniające przesyła się najpierw służbom zagranicznym państwa, do którego przybywamy, a nie publikuje na forum? Czy w przypadku krytyki naszego państwa na forum kraju, który nas gości, nota dyplomatyczna jest najbardziej odpowiednim rozwiązaniem? Dlaczego zamknięcie ambasady scholandzkiej w Ekorre powinno poskutkować zamknięciem ambasady Dreamlandu w Scholopolis? Na te i inne pytania padają odpowiedzi właśnie w tym filmie.

Na początku widz nieobeznany z zasadami dyplomacji może przecierać oczy ze zdziwienia razem z bohaterem, który w locie powrotnym do Grodziska mamrocze pod nosem „Scholandia, pieprzona Scholandia”. W finałowej scenie, gdy polski monarcha wydala niemieckiego księcia, który okazał się być kolejnym klonem Michała Jerzego Potockiego, wszystko jest już jasne. Stosowanie zasad protokołu dyplomatycznego przede wszystkim pomaga, nie szkodzi.

Kino Klubu Mikronacyjnego Seniora

: 23 lip 2023, 17:02
autor: Karolina von Lichtenstein
Obrazek
#23. Grodzisk, pieprzony Grodzisk
Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź na sarmatocentryczny film „Scholandia, pieprzona Scholandia”. Chociaż dokument jest chwalony jako znakomity przewodnik dla dyplomatów na całym Pollinie, wielu krytyków spoza sarmackiego kręgu kulturowego pisało w swoich recenzjach, że historia mikroświata nie powinna być opowiadana tylko z perspektywy Książęcego Miasta Grodziska. Jak piszą, chociaż Sarmacja jako jeden z największych krajów mikroświata inspirowała całe pokolenia przywódców, królowych i książąt, to jednocześnie jej imperialistyczne ambicje przeplatane izolacjonizmem niejednokrotnie nie współgrały z innymi mikroświatowymi perspektywami. „Sarmacja nie jest całym mikroświatem, a kontrowersyjne zachowania jej służby dyplomatycznej niejednokrotnie nie były manifestem żadnej większej idei przewodniej, a po prostu przejawem zadufania i przekonania o wyższości Sarmacji nad wszystkimi innymi nacjami.

Trzeba było jednak skarlandzkiego reżysera, Estebana de Sancheza, aby krytyka przybrała formę filmu. Warto obejrzeć „Grodzisk, pieprzony Grodzisk” tuż po seansie „Scholandii, pieprzonej Scholandii”, aby zrozumieć kompleksowość mikronacyjnej dyplomacji i mnogość punktów widzenia. Film Sancheza jest w istocie dyplomatyczną historią mikroświata pozasarmackiego. Gnomy grające ze Scholandczykami w literaki, których stawką było wyzwolenie Elfidy, deklaracja niepodległości Wysokoleśnej Republiki Słowenii, bale w Austro-Węgrzech, podczas których dyskutowano o scholandzko-dreamlandzkim pakcie, bialeńsko-brodryjskie walki o ziemie, afera kloningowa w Al Rajnie, walka o Awarę z perspektywy scholandzkiej – wszystko to i wiele więcej znajdziemy w tym dziele Skarlandczyka. Wszystko to kontrastuje z podkreślanym w filmie sarmackim izolacjonizmem, którego przejawem był m.in. wieloletni brak służby zagranicznej w Księstwie czy nawet osoby odpowiedzialnej za sprawy zagraniczne.

„Dla mnie Sarmacja jest zbyt duża”, powiedział kiedyś książę Trizondalu, tłumacząc Sarmatom, dlaczego woli działać tylko w swojej prowincji, bez angażowania się na szczeblu centralnym. Ja zaryzykowałbym stwierdzenie, że niejednokrotnie dla Sarmatów cały świat był za duży, dlatego ograniczali się do swojego terytorium – mówił Sanchez w konferencji prasowej zorganizowanej po premierze filmu w Walencji.

Komentatorzy z Klubu Seniora zauważają, że chociaż film ma ambicję pokazać mikroświatową dyplomację z perspektywy innej niż sarmacka, w istocie staje się dokumentem antysarmackim. Chociaż po obejrzeniu obu filmów o dyplomacji widz z pewnością zdoła wyrobić sobie punkt widzenia na niektóre kwestie, powinien jednak mieć z tyłu głowy słowa Aarona von Lichtenstein-Rozmana sprzed dekady, który zauważył, że Sarmację łatwiej atakować niż spróbować zrozumieć, szczególnie, że większy, starszy kolega zawsze będzie obiektem niechęci ze strony mniejszych, dopiero raczkujących w świecie.

Coś w tym jest.

Kino Klubu Mikronacyjnego Seniora

: 17 wrz 2023, 11:46
autor: Karolina von Lichtenstein
Obrazek
#24. Leocka Noc Drinków
„Schlali się i pojechali” – był raczył skomentować pewien sarmacki arystokrata powrót ze zjazdu, za co zresztą został pozbawiony tytułu przez Księcia. W ostatnich tygodniach w Leocji działo się jednak coś wprost odwrotnego…

Uczniowie grodziskich szkół mają za zadanie nauczyć się na pamięć części powieści pt. „Bostońska herbatka”, opisującą fikcyjne zdarzenia z fikcyjnych Stanów Zjednoczonych. W Leocji doszło jednak do odwzorowania tych zdarzeń na żywo. Nordacki reżyser przyjechał na wyspę i udokumentował cały przebieg „Leockiej Nocy Drinków”, podczas której tłuczono szkło i wylewano w ocean najdroższe alkohole przemycane przez piratów z bialeńskich portów. Czy oficjele rzeczywiście wylewali do morza, a nie za kołnierz? Jaki wpływ na środowisko i czystość wody może mieć tak wysokie stężenie alkoholu w wodach otaczających nowobrzeski port? Pytania się mnożą, a reżyser ma niewiele odpowiedzi…

Kino Klubu Mikronacyjnego Seniora

: 27 wrz 2023, 20:18
autor: Karolina von Lichtenstein
Obrazek
#25. Wielka Winkulijsko-Teutońska Partia Szachów
Co się dzieje, gdy na mieście w sobotnią noc przypadkowo spotykają się dwie ekipy i mają tylko piętnaście minut, zanim obsługa obleganego pubu ich wyrzuci? Jak rzekłby @Alfred Fabian von Tehen-Dżek, „jak to co? partyjka szachów!”.

Ten film to 15 minut zmagań szachowych króla Winkulii z byłym księciem Sarmacji zamkniętych w ekscytującym i pełnym napięcia seansie, trwającym godzinę. Czy 60 minut wystarczy Wam, aby poznać wszystkie możliwe warianty ruchów, najciekawsze strategie i docenić mistrzostwo obu zawodników? Zobaczcie sami, co się dzieje, gdy król Winkulii wyciąga szachownicę w obecności @Andrzej Fryderyk.