Parę słów o kształcie ustrojowym
: 12 lis 2019, 12:38
Wtorek po święcie to prawie jak poniedziałek, a prokrastynacja to (wiadomo), więc parę słów komentarza na temat wczorajszego projektu Aktu o formie rządu. Jak nietrudno się domyślić, propozycja jest wynikiem kilkunastu lat obserwacji funkcjonowania Księstwa Sarmacji.
1. Diarchia absolutna
Z upływem czasu być może wskazana będzie jakaś forma demokratyzacji ustroju (piszę „być może”, bo jakkolwiek demokracja parokrotnie nie dopuściła do potężnego kryzysu w Sarmacji, niezbyt sprzyja, jak uczy doświadczenie, szeroko rozumianemu rozwojowi). Niemniej jednak, moim zdaniem w okresie pierwszych kilku–kilkunastu miesięcy nadawania państwu ogólnego kształtu naczelny ośrodek decyzyjny powinien być jeden — i powinni być nim dwaj regenci. Diarchia — aby żaden z nas, kolokwialnie pisząc, nie puścił się poręczy.
Zawarta w projekcie propozycja poświęcona petycjom nie ma charakteru pustej deklaracji. Uważam, że każdy członek społeczności powinien mieć prawo zostać należycie wysłuchanym oraz doczekać się należytej odpowiedzi na swój postulat dotyczący jakiejkolwiek sfery życia publicznego. Tworzymy tę mikronację dla nas samych, aby możliwie każdy mógł się, w naszym gronie, dobrze bawić.
2. Państwo jednolite
Myślę, że realnym planem na najbliższe miesiące jest 20–30 Leotów i Leotek. Zależy mi bardzo mocno na tym, aby byli to ludzie, którzy działają i, przede wszystkim, miło spędzają czas w Leocji — tak po prostu. Przez lata nie zauważyłem żadnego dobrego, długofalowego pomysłu na samorząd. Mnożenie instytucji prowadzi do wielości identycznych, badziewnych inicjatyw. Odrębne struktury władzy to temat na cały elaborat — dość powiedzieć, że już wystarczająco się naoglądałem toksycznych separatyzmów, skrzywionej optyki skutecznie upośledzającej wspólne działanie, jałowych dyskusji o nikomu niepotrzebnych przepisach oraz dziadowskich monarchów, którym tytuł uderzył do głowy.
Jeżeli nie będziemy w stanie wytrzymać ze sobą w gronie kilkudziesięciu osób, jeżeli nie zapewnimy każdemu wystarczających możliwości działania (oprócz uchwalania ustaw, wydawania rozporządzeń oraz zakładania togi ☜(゚ヮ゚☜) ) — to znaczy, że będziemy mieli problem wymagający wspólnego rozwiązania, nie zamiecenia pod dywan lub przerzucenia na inny ośrodek.
3. Państwo adhokratyczne
Jednoznaczny, definitywny, bezapelacyjny koniec nieudolnego kopiowania współczesnej zasady państwa prawnego. Tak, pewne wytyczne będą konieczne — dla czytelności. Tak, niektóre sprawy będą załatwiane za pośrednictwem wniosków — dla porządku. Jeżeli się jednak okaże, że przepisy (lub sama procedura ich zmiany…) stanowią przeszkodę w podjęciu działań niezbędnych dla dobra społeczności czy, zwyczajnie, dobrej zabawy — patrz punkt pierwszy. Żadnych spraw kontrolnych, badania konstytucyjności, pozytywnych i negatywnych sporów kompetencyjnych, wieloetapowych i przewlekłych postępowań, także karnych, nade wszystko — konieczności uważnej lektury dziennika urzędowego przed podjęciem jakichkolwiek działań.
4. Tytuły honorowe
Zgodnie z propozycją, „Regenci […] określają warunki posiadania […] tytułów honorowych”. Nie mam tutaj jeszcze sprecyzowanej koncepcji, ale wiem, czego chciałbym uniknąć — inflacji tytułów oraz tego, że po paru latach piramida tytułów będzie stała na głowie. Mamy tutaj niewątpliwy luksus zaczynania od zera. Możemy więc na starcie przyjąć — na przykład — założenie, że utrzymanie tytułu wymaga stałego zaangażowania w życie społeczności. Możemy — na przykład — uwzględniać tylko nadania z ostatnich kilkunastu miesięcy. Możemy — na przykład — przyjąć założenie płynnych tytułów, gdzie tytuł najwyższy przysługuje nie więcej niż 10% arystokracji i szlachty.
Projekt nie bez powodu zakłada, że Palatynat Leocji nie uznaje tytułów honorowych ani orderów i odznaczeń innych mikronacji. Jestem głęboko przekonany, że każdy nowy mieszkaniec powinien rozpoczynać u nas z czystą kartą, a posiadane tytuły i zaszczyty powinny być pochodną wyłącznie tego, jak zasłużył się społeczności Leotów i Leotek.
1. Diarchia absolutna
Z upływem czasu być może wskazana będzie jakaś forma demokratyzacji ustroju (piszę „być może”, bo jakkolwiek demokracja parokrotnie nie dopuściła do potężnego kryzysu w Sarmacji, niezbyt sprzyja, jak uczy doświadczenie, szeroko rozumianemu rozwojowi). Niemniej jednak, moim zdaniem w okresie pierwszych kilku–kilkunastu miesięcy nadawania państwu ogólnego kształtu naczelny ośrodek decyzyjny powinien być jeden — i powinni być nim dwaj regenci. Diarchia — aby żaden z nas, kolokwialnie pisząc, nie puścił się poręczy.
Zawarta w projekcie propozycja poświęcona petycjom nie ma charakteru pustej deklaracji. Uważam, że każdy członek społeczności powinien mieć prawo zostać należycie wysłuchanym oraz doczekać się należytej odpowiedzi na swój postulat dotyczący jakiejkolwiek sfery życia publicznego. Tworzymy tę mikronację dla nas samych, aby możliwie każdy mógł się, w naszym gronie, dobrze bawić.
2. Państwo jednolite
Myślę, że realnym planem na najbliższe miesiące jest 20–30 Leotów i Leotek. Zależy mi bardzo mocno na tym, aby byli to ludzie, którzy działają i, przede wszystkim, miło spędzają czas w Leocji — tak po prostu. Przez lata nie zauważyłem żadnego dobrego, długofalowego pomysłu na samorząd. Mnożenie instytucji prowadzi do wielości identycznych, badziewnych inicjatyw. Odrębne struktury władzy to temat na cały elaborat — dość powiedzieć, że już wystarczająco się naoglądałem toksycznych separatyzmów, skrzywionej optyki skutecznie upośledzającej wspólne działanie, jałowych dyskusji o nikomu niepotrzebnych przepisach oraz dziadowskich monarchów, którym tytuł uderzył do głowy.
Jeżeli nie będziemy w stanie wytrzymać ze sobą w gronie kilkudziesięciu osób, jeżeli nie zapewnimy każdemu wystarczających możliwości działania (oprócz uchwalania ustaw, wydawania rozporządzeń oraz zakładania togi ☜(゚ヮ゚☜) ) — to znaczy, że będziemy mieli problem wymagający wspólnego rozwiązania, nie zamiecenia pod dywan lub przerzucenia na inny ośrodek.
3. Państwo adhokratyczne
Jednoznaczny, definitywny, bezapelacyjny koniec nieudolnego kopiowania współczesnej zasady państwa prawnego. Tak, pewne wytyczne będą konieczne — dla czytelności. Tak, niektóre sprawy będą załatwiane za pośrednictwem wniosków — dla porządku. Jeżeli się jednak okaże, że przepisy (lub sama procedura ich zmiany…) stanowią przeszkodę w podjęciu działań niezbędnych dla dobra społeczności czy, zwyczajnie, dobrej zabawy — patrz punkt pierwszy. Żadnych spraw kontrolnych, badania konstytucyjności, pozytywnych i negatywnych sporów kompetencyjnych, wieloetapowych i przewlekłych postępowań, także karnych, nade wszystko — konieczności uważnej lektury dziennika urzędowego przed podjęciem jakichkolwiek działań.
4. Tytuły honorowe
Zgodnie z propozycją, „Regenci […] określają warunki posiadania […] tytułów honorowych”. Nie mam tutaj jeszcze sprecyzowanej koncepcji, ale wiem, czego chciałbym uniknąć — inflacji tytułów oraz tego, że po paru latach piramida tytułów będzie stała na głowie. Mamy tutaj niewątpliwy luksus zaczynania od zera. Możemy więc na starcie przyjąć — na przykład — założenie, że utrzymanie tytułu wymaga stałego zaangażowania w życie społeczności. Możemy — na przykład — uwzględniać tylko nadania z ostatnich kilkunastu miesięcy. Możemy — na przykład — przyjąć założenie płynnych tytułów, gdzie tytuł najwyższy przysługuje nie więcej niż 10% arystokracji i szlachty.
Projekt nie bez powodu zakłada, że Palatynat Leocji nie uznaje tytułów honorowych ani orderów i odznaczeń innych mikronacji. Jestem głęboko przekonany, że każdy nowy mieszkaniec powinien rozpoczynać u nas z czystą kartą, a posiadane tytuły i zaszczyty powinny być pochodną wyłącznie tego, jak zasłużył się społeczności Leotów i Leotek.