Helwetyk Romański pisze: ↑30 maja 2022, 20:36
Założenie wstępne: miesiąc w mikronacjach odpowiada jednemu realnemu rokowi.
Mówiąc szczerze, nigdy nie byłem fanem tego scholandzkiego przelicznika. Jest za szybki. To znaczy, wydaje mi się, że przy tym założeniu v-lata zapi**dalają okrutnie. 12 v-lat to za dużo kalendarzowy rok, w który wcale tak dużo nie robimy. W zasadzie mielibyśmy już za sobą 30 v-lat rozmowy o tablicach rejestracyjnych. Nie klei mi się to nic a nic. Proponuję liczyć v-rok przynajmniej co realowy kwartał.
Helwetyk Romański pisze: ↑30 maja 2022, 20:36
Co oznacza, że od powstania Leocja mogła rozwinąć się o tyle, co realne wyspy w ciągu dwudziestu ośmiu lat (w uproszczeniu przyjmuję 30, to ładna liczba).
Jw. To nie jest tempo, któremu podołamy narracyjnie.
Helwetyk Romański pisze: ↑30 maja 2022, 20:36
Gdyby Leocja posiadała gęstość zaludnienia Polski, populacja wynosiłaby 377 160, a wyspy Wight — 1 131 480.
Czy nie na odwrót? Coś mi tutaj nie pasuje. :P
Helwetyk Romański pisze: ↑30 maja 2022, 20:36
Wyspę Wight dorzucam dlatego, że — w przeciwieństwie do Gotlandii —
posiada koleje, które same w sobie posiadają potencjał narracyjny i szkoda byłoby, moim zdaniem, z nich rezygnować wyłącznie dlatego, że ułatwiliśmy sobie życie, decydując się na szwedzką wyspę z powodu gotowych map.
faje są koleje i dobrze jest sobie rozszerzyć katalog źródłowy do tworzenia wyspy, ale nie do końca rozumiem, dlaczego ze względu na obecność kolei mamy przykładać do Leocji
wightową liczbę zaludnienia. Wielkościowo mamy już tę Gotlandię i o to bym się jednak oparł.
Helwetyk Romański pisze: ↑04 cze 2022, 19:32
Jakiś wzór na wzrost na pewno by się dało wyprowadzić, nie byłby nawet radykalny przy założeniu, że miesiąc odpowiada rokowi. Tylko nie daje mi spokoju w takim przypadku potrzeba, dla konsekwencji, uwzględniania także zapaści demograficznej, a przecież także może wystąpić…
Oswald Baskerville pisze: ↑04 cze 2022, 20:26
Po pierwsze wygodne, uogólnione widełki zamiast sztywnego, precyzyjnego wzoru. Leocja potrzebuje jedynie orientacyjnej liczby ludności, nie precyzyjnej, więc raz, że wzór nie jest nam aż tak potrzebny. Dodatkowo ujęcie w nim kwestii zapaści demograficznej byłoby karkołomnym wyzwaniem - trochę szkoda naszego wysiłku.
Po drugie te widełki powinno się opracować w oderwaniu od faktycznej demografii Leocji. Dzięki temu unikniemy problemu z zapaściami. W końcu mówimy o narracyjnej liczbie ludności, więc nie musimy jej wiązać z ludnością faktyczną.
Tutaj proponowałbym rozwiązanie pośrodku — ustalić odgórnie sensowne, realistyczny i sztywne widełki, oparte o Gotlandię, o potrzeby dzierżaw, o to co sobie ew. wymodelujemy na podstawie naszej dotychczasowej aktywności itd. (tj. jest ludzi w Leocji między X tys. a Y tys., bazowa jest średnia Z z tych dwóch), a w ramach tych widełek przesuwać aktualny wynik właśnie na podstawie statystyk aktywnościowych (aktywność powyżej jakiegoś tam parametru podnosi liczbę mieszkańców powyżej Z, ale nie wyżej niż do Y i analogicznie w dół: nie niżej do X). Przy czym nie robiłbym tego na bieżąco, a w jakichś okresach. Przyjmując moje wcześniejsze założenie o v-roku długości kwartału, coroczny (czyli cokwartalny) spis powszechny MIA (narracyjny) przynosiłaby nam informację o zaludnieniu i zmianach demograficznych w poprzednim v-roku (kwartale). Można też robić te badania co 4-vlata, czyli raz na rok.
Pisząc powyżej o „potrzebach dzierżaw, tm co sobie ew. wymodelujemy na podstawie naszej dotychczasowej aktywności itd.” mam na myśli uwzględnienie w szacowanej liczbie ludności np. potrzeb demograficznych dzierżaw, co do których słusznie się wypowiedział Czcigodny
@Franklin Garamond w innym
wątku (uważam, ze te rozważania musimy też tutaj wziąć pod uwagę); jak również faktu, ze mamy drugie półmiasto, tj. zamkniętą jednostkę Biberfelde. Jej zaludnienie musi być oszacowana na podstawie potrzeb elektrowni jądrowej, niezależnie od wszystkiego.
Zasadniczo mogę jednak powtórzyć po Czcigodnym, że;
Helwetyk Romański pisze: ↑30 maja 2022, 20:36
Z powyższymi zastrzeżeniami, obecna liczba ludności mi odpowiada, ale jeżeli się okaże, że nasze potrzeby narracyjne wymagałyby większej — zwiększałbym.