Strona 8 z 8
Brzozopola Chmielne - codzienność dzierżawcza
: 29 sty 2023, 20:17
autor: Krzysztof Windsor
Ostatnia wiadomość z poprzedniej strony wątku
@Anastasia Windsachen
Brzozopola Chmielne - codzienność dzierżawcza
: 17 lut 2023, 20:51
autor: Anastasia Windsachen
Anastasia wykorzystując pobyt w Leocji oprócz możliwości fizycznego dowodzenia Gwardią i jej kontrolowania, lubiła spędzać czas na świeżym powietrzu w jej dzierżawie. Co prawda większość "jej" ziem została przekazana miasteczku przez co jedynie w aktach namiestniczych widniała jako ich właścicielka. Jednak skrawek ziemi na północy za rzeczką wciąż do niej należał. Tam właśnie znajdowała się historyczna już rezydencja Windsachenów, pobliska wioska będąca protoplastą Brzozopól i wielkie połacie pól uprawnych. Samo Jezioro Łabędzie było tutaj położone sąsiadując z nową rezydencją. Było to malownicze miejsce, jak cała dzierżawa. Kontrast między wiejską sielanką z największych dzieł pisarzy z różnych skrawków świata, a mrokiem i tajemnicą, które wydzierały się z pobliskiego Szepczącego Lasu czy innych zakątków, jak niektóre z nigdy nie skoszonych pól, stacji widm czy innych miejsc, które w oczach niedowiarków brzmią i wyglądają, jak bajka dla niegrzecznych dzieci.
Oliwkowy samochód terenowy, który był pewnym znakiem rozpoznawalnym kobiety w Brzozopolach oprócz jej wysłużonego Reckslera Giovantinii, wyjechał z drewnianej szopy przy Leichenhof i skierował się w stronę farmy. Droga nie należała do "gładkich". Dziury i nierówne koleiny to właśnie obraz rolniczych i północnych dróg w dzierżawie. Na szczęście samochód był wyposażony w miarę dobre zawieszenie, które nie sprawiało, że chwila spędzona w nim przyprawiała o chęć zwrócenia posiłku. Bujało, ale bujało przyjemnie. Niedawne deszcze i ostatnie niedobitki śniegu sprawiły, że droga na farmę była dosyć błotnista i wjazd w co większe dziury przy stylu jazdy, z którego znana była Generalissima sprawiało, że niedawno wymyta karoseria nie przypominała kolorem świeżej zielonej trawy, a raczej błotko, w którym chluptają się świnie.
Gdy kobieta zajechała pod budynki gospodarcze, na spotkanie wyszedł do niej Jeremiasz Klakson, który w jej imieniu zarządza całą farmą. Podczas wycieczki samochodowej, którą zaproponowała po polach, mężczyzna przedstawił jej obecną sytuację, plany na 2023 rok i co zostało dotychczas zrobione. Na sam koniec odwiedzin Anastasia odwiedziła sklep, w którym powoli wykładano resztę produktów na półki. Był to jeden z pomysłów Jeremiasza na reklamę samej farmy, Brzozopól, jak i promocji rolnictwa w Leocji.
Brzozopola Chmielne - codzienność dzierżawcza
: 15 lip 2023, 16:56
autor: Anastasia Windsachen

Brzozopola jak cała Leocja pogrążyły się w ciszy spowodowanej realiozą, która jak macki jakiegoś monstrum wiła się pomiędzy ludzkimi nogami, starymi pniami wysokich drzew i łodygami wzrastającej w polach kukurydzy. Cisza, co prawda nie jest obca mieszkańcom dzierżawy, spokój i uczucie jak coś muska nasze kostki również nikogo tu nie zaskakuje, ale jednak w tej realiozowej rzeczywistości było coś innego. Brzozopola stały się jeszcze bardziej specyficzne delikatnie mówiąc. Nikt nie jest w stanie powiedzieć, co jest źródłem ciężkiej mgły, która zalęgła na ich obszarze, tego wyjątkowego chłodu pomimo środku lata i wysokich temperatur w reszcie kraju. Tak jakby mijając znak "Brzozopola Chmielne" wkraczało się w kompletnie inne miejsce na świecie. Wszystko zaczyna się już kilka kilometrów przed nimi, słońce zaczynają zakrywać chmury, na skórze pojawia się gęsia skórka, a świat staje się lekko szary, ciemniejszy i chłodniejszy. Ale też i zarazem bardziej dziki. Wjeżdżając na brzozopolańskie drogi po bokach nagle częściej mignie jeleń, wilk czy zając... czasem może nawet coś więcej, ale gdy popatrzy się drugi raz to nic tam nie ma. Dziwne...

Brzozopola Chmielne - codzienność dzierżawcza
: 26 lip 2023, 22:55
autor: Ignats ik Ruth
Czy anomalie pogodowe nadal występują? Może nasłać by LAN? ;)
Brzozopola Chmielne - codzienność dzierżawcza
: 27 lip 2023, 16:43
autor: Franklin Garamond
Jak się włączy klimę na 15 stopni, a potem otworzy drzwi, to tak to się kończy.
Żeby potem nie było płaczu, jak przyjdzie rachuneczek i wyliczone zostaną nowe zaliczki 😉
Brzozopola Chmielne - codzienność dzierżawcza
: 27 lip 2023, 17:22
autor: Helwetyk Romański
Ślę Wam pozdrowienia gorące jak palatium zimą!
Brzozopola Chmielne - codzienność dzierżawcza
: 27 lip 2023, 18:36
autor: Karolina von Lichtenstein
Ja mam ogrzewanie w cenie bloku. Płacę za metr kwadratowy. Stała cena.
Brzozopola Chmielne - codzienność dzierżawcza
: 27 lip 2023, 19:03
autor: Ignats ik Ruth
Brzozopola Chmielne - codzienność dzierżawcza
: 05 wrz 2023, 23:27
autor: Anastasia Windsachen
Jesień powoli witała na południu Leocji. Jak pełzający pomiędzy nogami dym obejmowała kolejne skrawki ziemi. Na razie delikatnie, żegnając letnie ciepłe wieczory i zastępując je chłodniejszymi, które mobilizowały do wyjęcia z szafy robionych na drutach swetrów i zagotowania wody na herbatę. Mgła tak rzadka w lecie coraz częściej witała o poranku lub późnym wieczorem, gdy latarnie przejmowały zadanie zachodzącego słońca.
W Brzozopolach nie było inaczej, chociaż... chociaż nie. Jednak było. Specyficzna dzierżawa leżąca u zwężenia wyspy wyrywała się z ram pogodowych i wraz z końcem sierpnia powitała jesień o wiele wcześniej. Ludzie z zewnątrz powiedzieliby - anomalia, mieszkańcy - jesień. Tak jak ci, którzy mieszkają w Baskervillanowie, Nowym Brzegu czy Wertingham chrupiące pod nogami liście i pomarańczowy kolor zaczną witać dopiero za dwa tygodnie, tak Brzozopolańczycy już teraz obserwowali jak Szepczący Las powoli łysieje, a drogi usłane są powoli jesiennym dywanem.

Jesień w Brzozopolach oznacza też kolejne specyficzne dla nich zjawiska. Pola kukurydzy już dojrzały i sprawiają, że nawet w środku dnia masz ciarki koło nich przechodząc. Ostatecznie nie wiesz czy to sroka lub jeleń skacze pomiędzy kolejnymi łodygami, czy raczej coś czego nie chciałbyś spotkać. I to dziwne uczucie obserwowania. Mgiełka wijącą się pomiędzy twoimi nogami, gdy idziesz mniejszą uliczką lub przez park. I to chrupanie liści u skraju lasu, gdy świętujesz ostatnie dni lata i początek jesieni piknikiem z widokiem na miasteczko.
Cmentarz leżący u początku Szepczącego Lasu jest zarówno zmorą jak i atrakcją dla mieszkańców. Zależy ostatecznie kto, co lubi i kiedy się na nim zjawi. Cieszy się popularnością wśród miłośników cmentaryzmu i romantyzmu, którzy przychodzą na pełne "nawiedzonej" atmosfery spacery (i czasem z nich już nie wracają), ale i złą sławą wśród tych, którzy zmuszeni byli koło niego przejechać wieczorem lub w nocy.

Wrzesień to jednak nie tylko miesiąc jesieni w tym roku dla Brzozopól. Po długich walkach z epidemią realiozy, staraniach i kolejnych przesunięciach terminów ku uciesze mieszkańców samej dzierżawy jak i jej sąsiadów otworzono w końcu obiecaną przez GPL klinikę zdrowia, która ma zapewniać podstawową opiekę zdrowotną dla południowego okręgu Leocji. Jednak Brzozopola i ich klimat nie byłyby sobą gdyby z kliniką nie było coś nie tak. Budowlańcy mogliby przysiąc, że gdy stawiano napis to na froncie budynku napisane było, jasno jak owcza wełna "Klinika". Tymczasem, gdy zrzucano zasłonę by go odsłonić oczom ukazała się kompletnie niezrozumiała mieszanka liter. I choć trzy razy napis już naprawiano to każdego ranka wracał on do pomieszanego stanu.