Helwetyk Romański pisze: ↑29 sty 2024, 14:07
Moim skromnym zdaniem, dobrym standardem byłby standard geograficzny, to znaczy kod kierunkowy kraju, na który składa się pierwsza cyfra oznaczająca kontynent oraz jedna lub dwie cyfry oznaczające kraj.
Bardzo dobry pomysł, polecam tego numerowicza.
Helwetyk Romański pisze: ↑29 sty 2024, 14:07
Gargantuika (zakładam, że pod nią podpinamy Fenocję)
Na wstępie – tak jak nienawidzisz nazwy „Wirtuazja”, tak ja nienawidzę „Gargantuika”, a tym bardziej „Neocont”. Ale co zrobisz (chociaż...).
Niektóre z map wyróżniają Wyspy Gregoriańskie (na których położona jest Fenocja) jako osobny kontynent, czy też subkontynent – Ultrapody (i tutaj już mi się nazwa bardziej podoba...). Jednak żeby się nie rozdrabniać, można podpiąć pod Gargantuikę. W sumie, i tak Fenocja to jedyna aktualnie działające państwo tam. Tfu, co ja piszę, nie „działające”, a istniejące. Znaczy co?
Swoją drogą, jak chcecie dać Gargantuikę pod numer 6, a jedną z moich zachcianek co do kierunkowego Fenocji było 9, to myślę że kod gotowy 👀
Tutaj optuję tak samo, jednak maks to 9.
Gd'O pisze: ↑29 sty 2024, 14:36
Ja poszedłbym w kierunku jednej karty sim
Może jak znaczki? Pierwszy darmo, kolejne opłata, która zwiększa się wraz z liczbą posiadanych kart 😛
Piotr Jankowski pisze: ↑29 sty 2024, 15:49
Dodatkowo proponuję, by numer nie zaczynał się od tradycyjnego znaku '+', a od symbolu '#'
Tutaj jednak nie podzielam opinii. Znak „kratki”/„hasha”/„krzyżyka”/„płotka” jest używany w telefonii na potrzeby numerów specjalnych — połączenie z biurem operatora, sprawdzenie salda konta „na kartę” czy numeru IMEI. Plus jest rozpoznawany jako symbol numeru kierunkowego, więc tak moim zdaniem powinno pozostać. Zawsze możecie użyć notacji z dwoma zerami.
A od siebie dodam — będzie giełda złotych numerów? 😜