Strona 1 z 1
Nowy Brzegu mój malutki, rośnij duży, okrąglutki
: 19 sie 2026, 12:16
autor: Oswald Baskerville
Poruszony ostatnio temat kolei w Leocji spowodował poruszenie kwestii urbanistyki Nowego Brzegu (co było do przewidzenia). Szczęśliwym trafem zbiega się to z the odkryciem przez Kuratorium oprogramowania do produkcji map o nazwie QGIS. Kuratorium zamówiło u odpowiednich specjalistów mapę całej wyspy, a w planach jest naturalnie nakreslenia planu Nowego Brzegu.
Z tej okazji chyba wypada wskrzesić dyskusje o charakterze miasta, a raczej o pewnych szczegółach. O ile dominujący styl architektoniczny oraz miejski plan zabudowy (czyt. budynki o niskiej wysokości) pozostaną bez zmian - wszak to nasze DNA - o tyle o omówienie proszą się następujące kwestie:
1. Liczba ludności miasta i wyspy. Zarówno pod kątem budowy kolei, jak też sensowności innych inicjatyw, populacja stolicy i całej Leocji muszą mieć odpowiednią skalę. Dotychczas przyjęliśmy niezbyt dużą ludność (kilkadziesiąt tysięcy, choć nie pamiętam konkretnie) i wydaje się, że należy ją zwiększyć. Pytanie: do jakiej?
2. Nowe dzielnice w Nowym Brzegu: jeśli powiększymy ludność, plan miasta musi to odzwierciedlić. To kwestia z tych przyjemnych, gdzie można trochę pofantazjować. Jakie macie pomysły na nowe dzielnice?
3. Czy w Nowym Brzegu powinny występować obszary, gdzie pewne rodzaje budynków skupiają się obok siebie (np. budynki o przeznaczeniu biurowym; ośrodki badawcze w pobliżu uczelni lub szpitala; etc.). Naturalnie z zachowaniem przyjętego stylu zabudowy.
4. Jeśli miałyby powstać nowe miejscowości (nie miasta!), bo bez sensu, żeby wszyscy mieszkali w NB, to gdzie i jakie?
Nowy Brzegu mój malutki, rośnij duży, okrąglutki
: 21 sie 2026, 13:35
autor: Oswald Baskerville
Nikt się nie odzywa, więc tak jak ksiądz wrzuca do tacy zeta na zachętę, tak ja zacznę.
1. Moją propozycją jest model "Gotlandia x10". Visby ma ok. 25k mieszkańców, cała wyspa ok. 60k, więc Nowy Brzeg miałby 250k, całość 600k. Mieści się to w kiedyś omawianym teoretycznym limicie miliona mieszkańców wyspy. W rozmowach prywatnych słyszałem inne, nawet lepsze propozycje, ale ujawnienie ich pozostawię autorom.
2. Ogólnie rzecz biorąc, to dla mnie nie. Ulega wątpliwości, że nowe dzielnice są konieczne, jeśli powiększymy ludność NB. Jakie? To już trudniejsze pytanie, bo: a) nie chcemy zamienić NB w Detroit czy Płock, gdzie pół miasta to fabryki; b) tworzenie dodatkowej dzielnicy przemysłowej obok portu ma nieco średni sens, bo mamy Nowobrzeski Obszar Przemysłowy. Myślę że można zarysować jakiś mały dodatkowy teren przemysłowy, ale nic dużego.
Jeśli chodzi o pozostałe możliwe dzielnice, no to głównie mieszkalne / o charakterze mieszanym. Dotychczas tworząc NB i wyspę odbieraliśmy kierunek na narracyjną jakość życia, ekologię itd., a idąc tym tropem raczej nie należy dzielić dzielnic na typy. Cechą charakterystyczną miast o dużych różnicach społecznych są właśnie podziały. Cecha charakterystyczną miejsc, gdzie mieszka się zdrowo, jest to, że (w dużym skrócie) profesorowie i inżynierowie mieszkają obok klasy robotniczej itp., a więc naturalna integracja społeczna. Nie stoi to jednak na przeszkodzie temu, żeby w ramach danej dzielnicy zarysować obszary o jakimś przeznaczeniu (tu domy, tam biura, tu szkoły, tam sklepy), ale to wiece, też mocno wymieszane.
3. Już do tego nawiązałem wyżej. Myślę że fajnie byłoby coś takiego na mapie zaznaczyć, ale symbolicznie. Z drugiej strony dla potrzeb narracji fajnie mieć dzielnice o "ostrych" konturach narracyjnych - biznes, nauka, urzędy, cokolwiek. Ostatecznie przychylam się do mieszania.
4. Ein Volk, ein Insel, ein Stadt! Ale tak już bardziej serio, to widzę przestrzeń na dwie czy trzy miejscowości o charakterze rybołówczym/ryboprzetwórczym, zlokalizowane na zachodnim brzegu wyspy.
Nowy Brzegu mój malutki, rośnij duży, okrąglutki
: 21 sie 2026, 16:51
autor: Anastasia Windsachen
4. Od tego są dzierżawy moim skromnym zdaniem. Mamy 2026 rok, Leocja w Polsce szłaby już do podstawówki, a my nie potrafimy dalej zdecydować jak ma na nazwisko. Nie ma moim zdaniem, co się porywać na planowanie nowych miejscowości/osad/skupisk ludzkich będących pod państwowym zarządem, jeżeli nie umiemy na leocką modłę skończyć spraw z Nowym Brzegiem. Temu też uważam, że na ten moment nasze dzierżawy idealnie spełniają postawione przez kolegę oczekiwania.
3. Nowy Brzeg w obecnych granicach, a dokładniej nawet w obrębie murów mógłby funkcjonować jako Stare Miasto. Dalej mamy Dziadów, urokliwie geriatryczną dzielnicę o bliżej niezdefiniowanym stylu zabudowy. Doki to doki. Na pewno jeżeli rozwijać jakąś strefę byznesową to właśnie w ich rejonie - architekturalnie pasowałoby to do siebie. Do tego jakaś dzielnica nowoczesnych, bogatych domów, trochę dalej od miasta, ale wciąż w jego obrębie (nie chcemy w końcu by nowoczesna architektura burzyła widoki, ale też pamiętajmy, że bogaci i ekscentryczni (albo młodzi i biedni, ale aspirujący z hipoteką do bycia klasą wyższą) lubią sobie budować białe chawiry przez, których mnogość okien możemy oglądać ich życie z uwagą do najmniejszych szczegółów. Okolice MBP mogłyby funkcjonować jako ekskluzywna dzielnica biznesowa - banki zagraniczne, kredytodawcy, generalnie biznes zajmujący się pieniądzem i być może najlepsze z gazet. Myślę też, że dzielnica domków jednorodzinnych nie byłaby złym pomysłem, a dodanie zieleni, cmentarza itd. urozmaiciłoby miejski krajobraz.
2. Jak dla mnie pytanie 2 i 3 są zbieżne ze sobą, toteż powyższą odpowiedź traktuję jako odpowiadająca na oba.
1. Wydaje mi się, że poszliśmy ostatecznie w liczbę ludności liczonej w setkach tysięcy, choć wciąż poniżej 0,5 mln. Ilość narracyjnej populacji powinna działać w pewien sposób jako odzwierciedlenie realnej aktywności oraz aktywnej liczby obywateli.
Nowy Brzegu mój malutki, rośnij duży, okrąglutki
: 22 sie 2026, 19:38
autor: Oswald Baskerville
Anastasia Windsachen pisze: ↑21 sie 2026, 16:51
4. Od tego są dzierżawy moim skromnym zdaniem. Mamy 2026 rok, Leocja w Polsce szłaby już do podstawówki, a my nie potrafimy dalej zdecydować jak ma na nazwisko. Nie ma moim zdaniem, co się porywać na planowanie nowych miejscowości/osad/skupisk ludzkich będących pod państwowym zarządem, jeżeli nie umiemy na leocką modłę skończyć spraw z Nowym Brzegiem. Temu też uważam, że na ten moment nasze dzierżawy idealnie spełniają postawione przez kolegę oczekiwania.
Tu się nie zgodzę. Aktywność i narracja prywatnych dzierżaw nie mogą być centralnie sterowane, a tu potrzebujemy miejscowości, którym z góry możemy przypiąć pewien charakter. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której z Brzozopola zrobilibyśmy np. sypialnie Nowego Brzegu i miejsce przetwórstwa wełny bez w ogóle pytania właścicielki, a jednak centrala będzie chciała mieć pewna kontrolę nad tymi nowymi miejscowościami.
3. Nowoczesna architektura [...].
Jaka nowoczesna architektura?! Co to za sarmacka propaganda? Ale co do zasady to zgadzam się, że naturalnym jest, by obecne dzielnice były na nowej mapie tymi historycznym.
1. Wydaje mi się, że poszliśmy ostatecznie w liczbę ludności liczonej w setkach tysięcy, choć wciąż poniżej 0,5 mln. Ilość narracyjnej populacji powinna działać w pewien sposób jako odzwierciedlenie realnej aktywności oraz aktywnej liczby obywateli.
Tu się nie zgadzam. Powinniśmy przyjąć stała liczbę ludności dla stabilności narracji i w ogóle jakiejś przytomności narracji. Inaczej nie dałoby się nakreślić np. mapy stolicy.
Nowy Brzegu mój malutki, rośnij duży, okrąglutki
: 22 sie 2026, 23:38
autor: Anastasia Windsachen
Oswald Baskerville pisze: ↑22 sie 2026, 19:38
Tu się nie zgodzę. Aktywność i narracja prywatnych dzierżaw nie mogą być centralnie sterowane, a tu potrzebujemy miejscowości, którym z góry możemy przypiąć pewien charakter. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której z Brzozopola zrobilibyśmy np. sypialnie Nowego Brzegu i miejsce przetwórstwa wełny bez w ogóle pytania właścicielki, a jednak centrala będzie chciała mieć pewna kontrolę nad tymi nowymi miejscowościami.
Bardziej chodzi mi o to, że na razie istnienie dzierżaw i NB jest wystarczającym. Nigdzie nie sugerowałam "leockiej reformy rolnej" i upaństwawiania dzierżaw. Jeżeli już jakaś jest aktywna, to ma coś wymyślonego dla siebie i możemy to liczyć za przemysł w Leocji.
Skończmy NB i wtedy bierzmy się za inne miejscowości (poza tym ten wątek to tylko i wyłącznie pole do zboczenia z tematu jakim jest rozwój NB, kolego za dużo tematów w jednym miejscu)
Oswald Baskerville pisze: ↑22 sie 2026, 19:38
Tu się nie zgadzam. Powinniśmy przyjąć stała liczbę ludności dla stabilności narracji i w ogóle jakiejś przytomności narracji. Inaczej nie dałoby się nakreślić np. mapy stolicy.
Liczbę wyjściową, która może się zmniejszać i zwiększać w zależności od czynników, na które mamy wpływ. Polecam przejrzeć wątek w tej kwestii -
https://forum.voxland.org.pl/viewtopic. ... 744#p10744
Nowy Brzegu mój malutki, rośnij duży, okrąglutki
: 23 sie 2026, 21:57
autor: Antoni Moskwicz
Kiedy się skończy budowa elektrowni, to
Bobrze Pola mogłyby być taką miejscowością inną niż Nowy Brzeg.