Muszę przyznać, że to było trudne zagadnienie do opisania z kilku powodów:
1) Planując ruchy miałem zawsze na uwadze aktualny stan siły jednostek Suderlandu jak i wroga. Siła była na bieżąco aktualizowana i straciłem możliwość zerknięcia jaka ona była w danej turze, w związku z tym przygotowując ten opis, domyślałem się jaką mogły dysponować siłą te jednostki, bo z jakiegoś powodu musiałem wykonać takie, a nie inne ruchy.
2) Musiałem wybrać ruchy gdzie ja zaczynałem, ponieważ nie wiem czym mój rywal kierował się wydając rozkazy. W sytuacji gdzie rywal zaczynał turę, miałem dosyć ograniczone możliwości i grałem na narzuconych warunkach.
Postanowiłem więc opisać swoje ruchy zawarte w
poście nr 20.
W związku z licznymi siłami rywala na zachodzie frontu, postanowiłem przesunąć jednostki na tyłach wzmacniając front, a przy tym delikatnie przesunąć jednostki do przodu w miejscach gdzie rywal miał lukę. Walka tu się toczyła o teren - były tam góry. Jeśli ja bym je atakował, miałbym karę -50% do siły. Jeśli zmusiłbym wroga do ataku na ten obszar to on dysponowałby taką karą.
Wzmocnienie frontu spowodowało również to, że wróg miał trudniejsze zadanie w przebiciu się przez moje pozycje. Musiał więc zgromadzić trochę więcej jednostek w danym obszarze, aby móc podjąć próbę przełamania. Z kolei przy mojej domimacji morskiej i powietrznej mogłem przeprowadzić druzgocące szeregi wroga naloty.
Na północy również wykonałem kilka ruchów - miały one przede wszystkim odciąć wrogie jednostki i umożliwić ich zniszczenie w okrążeniu, a zarazem uniemożliwić wrogowi przedarcie się lub kontratak. Zablokowałem również obszar wyżynny, zdobywając go. Spowodowało to, że wróg miałby kary do ataku tych sektorów.
W przypadku wyliczania wyników starć brałem kolejno pod uwagę: siłę jednostek, następnie modyfikatory, które na nie działały. Czasami zdażała się sytuacja, że mimo walki na mapie, przy podliczaniu wyników starć, starcia nie było. Wynikało to z tego, że naloty zadawały uszkodzenia do tego stopnia, że niszczyły jednostkę. W przypadku nalotów powietrznych uwzględniałem warunki pogodowe - były one losowane poprzez discorda Federacji Nordackiej z narracyjnymi kostkami. Siła ostrzału z morza była zawsze wyliczana według wzoru - siła wszystkich okrętów *0,1 (pomniejszenie wynikające z regulaminu). W przypadku siły nalotu samolotów - siła wszystkich samolotów*modyfikator wynikający z typy maszyny*warunki pogodowe (jeśli burza zabierała 15% siły to mnożenie przez 0,85)*inne modyfikatory (np kara za uszkodzone lotnisko).
Symbole jednostek pochodzą stąd -
http://www.atf40.fr/ATF40/divers/OTAN/WWII_symbols.jpg
Tutaj nie ma symboli okrętów. W związku z tym zaczerpnąłem je z gry Hearts of Iron III (tak, trójeczka, nie czwóreczka :p).