Epoka historyczna Rzeczypospolitej Obojga Narodów
: 13 lis 2020, 19:56
Wasze Ekscelencje,
mając nadzieję, że to właściwe miejsce do zadania tego pytania… W ramach prac koncepcyjnych nad związkiem filatelistycznym zacząłem się zastanawiać nad tym, jak mógłby wyglądać udział Rzeczypospolitej Obojga Narodów w projekcie, gdyby zachować konwencję „pocztową”. Mamy historyczny przykład poczty królewskiej, a nie jest powiedziane, że znaczek jest jedynym możliwym kolektybilium utrzymanym w tej konwencji — miał swoich poprzedników. W pacta conventa znajduje się postanowienie, w myśl którego „zlachta waruje to sobie i całej Rzeczypospolitej, że Król nie dopuści do zmiany czasu historycznego, w którym Rzeczpospolita się znajduje i tegoż ni Król ni konfederacja żadna zmienić nie może”. Z drugiej jednak strony, akty urzędowe są datowane na lata dwutysięczne dziesiąte i dwudzieste, ewidentnie współczesność.
Próbując uzgodnić te dwa stanowiska, zastanawiam się, co się „dzieje” z przedmiotami, które szlachta i mieszczanie, obecni także w innych mikronacjach, przywożą do Rzeczypospolitej? Czy wolno założyć, że współczesne przedmioty istnieją nadal, a wybór epoki historycznej jest tutaj nie tyle przebywaniem w innym czasie, co świadomym odrzuceniem współczesnej cywilizacji na rzecz innych wartości?
(Uwaga: to pytanie jest odrobinę tendencyjne). ;-)
Z wyrazami przyjaźni i szacunku,
mając nadzieję, że to właściwe miejsce do zadania tego pytania… W ramach prac koncepcyjnych nad związkiem filatelistycznym zacząłem się zastanawiać nad tym, jak mógłby wyglądać udział Rzeczypospolitej Obojga Narodów w projekcie, gdyby zachować konwencję „pocztową”. Mamy historyczny przykład poczty królewskiej, a nie jest powiedziane, że znaczek jest jedynym możliwym kolektybilium utrzymanym w tej konwencji — miał swoich poprzedników. W pacta conventa znajduje się postanowienie, w myśl którego „zlachta waruje to sobie i całej Rzeczypospolitej, że Król nie dopuści do zmiany czasu historycznego, w którym Rzeczpospolita się znajduje i tegoż ni Król ni konfederacja żadna zmienić nie może”. Z drugiej jednak strony, akty urzędowe są datowane na lata dwutysięczne dziesiąte i dwudzieste, ewidentnie współczesność.
Próbując uzgodnić te dwa stanowiska, zastanawiam się, co się „dzieje” z przedmiotami, które szlachta i mieszczanie, obecni także w innych mikronacjach, przywożą do Rzeczypospolitej? Czy wolno założyć, że współczesne przedmioty istnieją nadal, a wybór epoki historycznej jest tutaj nie tyle przebywaniem w innym czasie, co świadomym odrzuceniem współczesnej cywilizacji na rzecz innych wartości?
(Uwaga: to pytanie jest odrobinę tendencyjne). ;-)
Z wyrazami przyjaźni i szacunku,