Przedsiębiorstwo handlowe DEXMOBIL
: 15 gru 2020, 21:46
Niedawno w toku przygotowań do zagospodarowanie mojej posiadłości na północy wyspy, zorientowałem się w pewnych potrzebach ludności oraz wymyśliłem sposób na ich zaspokojenie... postanowiłem zająć się sprowadzaniem i handlem sprzętem z demobilu. Po tym jak sam musiałem sprowadzać odpowiednie pojazdy i sprzęt aż z Bialenii. A skoro padł "biznesowy"pomysł to nie można zwlekać... i trzeba "kuć żelazo póki gorące".
W związku z tym postanowiłem uruchomić Przesiębiorstwo Handlowe Dexmobil, które zajmować się będzie sprowadzaniem pojazdów wojskowych z demobilu i różnistym sprzętem takiego pochodzenia, który może być przydatny przy zagospodarowaniu Naszej Wyspy.
Już wczoraj rozglądałem się za teren, który można szybko wynająć w tym celu... a zwlekać nie mogę, bo zamówiona pierwsza partia sprzętu już została załadowana na statek i zmierza w kierunku Leocji. Znalazłem coś na przedmieściach, co można szybko wynająć od przedsiębiorcy budowlanego stojącego na skraju bankructwa.
Facet chciał zostać potentatem budowlanym w Leocji, ale mu "nie wyszło"... Powodów nie znam. Może był z niego marny budowlaniec, a może marny biznesmen... a może jedno i drugie. W każdy razie podczas pierszej naszej rozmowy gość strasznie psioczył na jednego z przedstawicieli władzy, który nie godzi się na budowę domów "ze stali i szkła"... Nieszczęśnik w tym upatrywał przyczynę swojej klęski - jednak każdy życiowy nieudacznik ma swoje wymówki, zawsze to "zły świat" i "źli ludzie" są winni jego niepowodzeń. Zresztą to bez znaczenia... ma teren, który potrzebuję, warunki wynajmu są korzystne, a sam teren do wzięcia "od zaraz".
Udałem się tam więc zaraz po pracy w Dowództwie GPL.

Ten teren niegdyś był wykorzystywany przez tworzącą się Gwardię Palatynatu Leocji, składowano tam przybyły z Bialenii sprzęt i pojazdy. Po zorganizowaniu naszej kompanii zmechanizowanej i Żandarmerii Palatynatu Leocji stał się zbędny, gdyż jednostki przeniosły się do docelowych obiektów. Sprzedano go i powstawało tutaj zaplecze i planowany skład wspomnianej firmy budowlanej... jednak nic z tego nie wyszło...

... a jego właściciel szukał możliwości jego wynajęcia. W sumie pewnie by go i sprzedał, ale prawdę powiedziawszy teren "szału nie robi". PH Dexmobil docelowo planuje wybudowanie porządnej siedziby i magazynów, ale odkładam to do czasu gdy władze będą wynajmowały działki miejskie. Na razie powinno mi to wystarczyć.

Jest kilka obszernych magazynów, z dużymi wrotami, co pozwala na przechowywanie tam pojazdów z demobilu.

W sumie nie wyglądają źle, choć są nieco "zapuszczone". Dodatkowo po przeciwnej stronie placu (duży i przydatny do manewrowania sprzętem) postawiono kilka prefabrykowanych hangarów o lekkiej konstrukcji.

Są dość duże, a więc będzie można tam składować ciężki sprzęt i parkować duże pojazdy. Cały teren jest ogrodzony, a na jego części znajduje się kilka budynków... nic nadzwyczajnego - proste budownictwo spotykane na różnych obiektach koszarowych... nie wiem czy będę je wykorzystywał.

Ogólnie to wszystko robi wrażenie niezbyt imponujące i pewnie w ramach rozbudowy Nowego Brzegu z czasem nadaje się tylko do likwidacji i sensowniejszego zagospodarowania, ale na chwilę obecną mi to odpowiada... szczególnie, że czas mnie trochę goni bo sprzęt już płynie. Wynająłem...
Po załatwieniu tej sprawy, jeszcze przed wieczorem zdążyłem podjechać do pobliskiej wsi, by obejrzeć teren pod planowany niebawem "jarmark pojazdów" z demobilu.

Sama wieś niespecjalnie mnie zachwyciła, ale ma taką zaletę, ze dojechać do niej łatwo asfaltową szosą i jest niedaleko od Nowego Brzegu. Do tego niedaleko jest las i bezdroża, gdzie ewentualni potencjalnym zainteresowanym będzie można zaprezentować zalety oferowanego sprzętu.

Dogadałem się więc szybko z miejscowymi (rodzina wspomnianego wcześniej marynarza, który zamustrował się na jeden z moich statków, gdy moja BŻM zaczęła pływać do Nowego brzegu), chętnie sobie trochę dorobią, a mają spory kawałek nieużywanego na co dzień gruntu.

Spory plac (kiedyś hodowali tutaj chyba konie) świetnie się nada na miejsce prezentacji pojazdów z demobilu. Może i powinienem to zrobić z większym rozmachem... ale to może w przyszłości. Na razie trzeba jakoś zacząć, a to miejsce wydaje mi się całkiem niezłe.
Początek został zrobiony, jak przybędzie sprzęt to zobaczymy co z tego wyniknie...
W związku z tym postanowiłem uruchomić Przesiębiorstwo Handlowe Dexmobil, które zajmować się będzie sprowadzaniem pojazdów wojskowych z demobilu i różnistym sprzętem takiego pochodzenia, który może być przydatny przy zagospodarowaniu Naszej Wyspy.

Facet chciał zostać potentatem budowlanym w Leocji, ale mu "nie wyszło"... Powodów nie znam. Może był z niego marny budowlaniec, a może marny biznesmen... a może jedno i drugie. W każdy razie podczas pierszej naszej rozmowy gość strasznie psioczył na jednego z przedstawicieli władzy, który nie godzi się na budowę domów "ze stali i szkła"... Nieszczęśnik w tym upatrywał przyczynę swojej klęski - jednak każdy życiowy nieudacznik ma swoje wymówki, zawsze to "zły świat" i "źli ludzie" są winni jego niepowodzeń. Zresztą to bez znaczenia... ma teren, który potrzebuję, warunki wynajmu są korzystne, a sam teren do wzięcia "od zaraz".
Udałem się tam więc zaraz po pracy w Dowództwie GPL.

Ten teren niegdyś był wykorzystywany przez tworzącą się Gwardię Palatynatu Leocji, składowano tam przybyły z Bialenii sprzęt i pojazdy. Po zorganizowaniu naszej kompanii zmechanizowanej i Żandarmerii Palatynatu Leocji stał się zbędny, gdyż jednostki przeniosły się do docelowych obiektów. Sprzedano go i powstawało tutaj zaplecze i planowany skład wspomnianej firmy budowlanej... jednak nic z tego nie wyszło...

... a jego właściciel szukał możliwości jego wynajęcia. W sumie pewnie by go i sprzedał, ale prawdę powiedziawszy teren "szału nie robi". PH Dexmobil docelowo planuje wybudowanie porządnej siedziby i magazynów, ale odkładam to do czasu gdy władze będą wynajmowały działki miejskie. Na razie powinno mi to wystarczyć.

Jest kilka obszernych magazynów, z dużymi wrotami, co pozwala na przechowywanie tam pojazdów z demobilu.

W sumie nie wyglądają źle, choć są nieco "zapuszczone". Dodatkowo po przeciwnej stronie placu (duży i przydatny do manewrowania sprzętem) postawiono kilka prefabrykowanych hangarów o lekkiej konstrukcji.

Są dość duże, a więc będzie można tam składować ciężki sprzęt i parkować duże pojazdy. Cały teren jest ogrodzony, a na jego części znajduje się kilka budynków... nic nadzwyczajnego - proste budownictwo spotykane na różnych obiektach koszarowych... nie wiem czy będę je wykorzystywał.

Ogólnie to wszystko robi wrażenie niezbyt imponujące i pewnie w ramach rozbudowy Nowego Brzegu z czasem nadaje się tylko do likwidacji i sensowniejszego zagospodarowania, ale na chwilę obecną mi to odpowiada... szczególnie, że czas mnie trochę goni bo sprzęt już płynie. Wynająłem...
Po załatwieniu tej sprawy, jeszcze przed wieczorem zdążyłem podjechać do pobliskiej wsi, by obejrzeć teren pod planowany niebawem "jarmark pojazdów" z demobilu.

Sama wieś niespecjalnie mnie zachwyciła, ale ma taką zaletę, ze dojechać do niej łatwo asfaltową szosą i jest niedaleko od Nowego Brzegu. Do tego niedaleko jest las i bezdroża, gdzie ewentualni potencjalnym zainteresowanym będzie można zaprezentować zalety oferowanego sprzętu.

Dogadałem się więc szybko z miejscowymi (rodzina wspomnianego wcześniej marynarza, który zamustrował się na jeden z moich statków, gdy moja BŻM zaczęła pływać do Nowego brzegu), chętnie sobie trochę dorobią, a mają spory kawałek nieużywanego na co dzień gruntu.

Spory plac (kiedyś hodowali tutaj chyba konie) świetnie się nada na miejsce prezentacji pojazdów z demobilu. Może i powinienem to zrobić z większym rozmachem... ale to może w przyszłości. Na razie trzeba jakoś zacząć, a to miejsce wydaje mi się całkiem niezłe.
Początek został zrobiony, jak przybędzie sprzęt to zobaczymy co z tego wyniknie...