Strona 1 z 2

úr Ástiš Hus

: 21 gru 2020, 22:10
autor: Ignats ik Ruth
[Tu będzie post powitalnoiinformacyjny,
który będzie rósł z czasem.
Przejdź niżej, by zobaczyć
właściwą część wątku].

úr Ástiš Hus

: 21 gru 2020, 22:13
autor: Ignats ik Ruth
Weekend 19-20 grudnia br. był dla Ignacjańskich Linii Żeglugi Oceanicznej czasem niełatwym, armator nie mógł bowiem korzystać z pełnej siły swojej floty.

Późnym wieczorem w piątek z portu w Nowym Brzegu odprawiły się dwie jednostki tej kompanii –
Konge ik úrens Meren(Królowa Mórz) i Primátir ik úrens Elten (Prababka Fal), jedyne w całej Leocji statki pływające pod teutońska banderą. Statki pozostawały „poza obiegiem” handlowym przez ponad 50 godzin, co przyniosło armatorowi niebagatelne straty. Pierwszy ze wspomnainych statków, opuszczając nowobrzeskie doki, załadowany był po czubki burt najróżniejszej maści drewnem budowlanym, drugi wypłynął z portu zupełnie pusty.

Obie, w pełni złożone z Teutończyków, załogi udały się na wyspę oddaną właścicielowi armatora, Ignatsowi ik Ruth, w dzierżawę, a roboczo nazwaną przez Palatium
Ignacówką. Spędziły tam całe dwa ostatnie dni. Choć wyspa jest zupełnie niezalesiona, marynarze zaangażowani zostali do jej uporządkowania i wzniesienia na wyspie samotni dla Diuka bez Altborka. Absolutne minimum, czyli prowizoryczny budynek, który będzie zamieszkały przez budujących marynarzy, udało się ustawić do poniedziałkowego południa. Obie załogi – pozostawiwszy małą liczbę kompanów w celu realizacji całości prac budowlanych i wykończeniowych – załadowały się czym prędzej na statki i pod wodzą swoich kapitanów, Artura Tsvaniša i Johanna-Gonora Prúsa, ruszyły w kierunku Nowego Brzegu, by oddać wieczorny hołd przybywającej do miasta Cesarzowej Teutonii.

Powstający dom ochrzczono
in antecessum jako úr Ástiš Hus, to jest – Wschodni Dom.

úr Ástiš Hus

: 21 gru 2020, 22:36
autor: Helwetyk Romański
Ignats ik Ruth pisze:
21 gru 2020, 22:13
Obie, w pełni złożone z Teutończyków, załogi udały się na wyspę oddaną właścicielowi armatora, Ignatsowi ik Ruth, w dzierżawę, a roboczo nazwaną przez Palatium Ignacówką […] Powstały dom ochrzczono úr Ástiš Hus, to jest – Wschodni Dom.
Z dobrego źródła wiem, że Kancelaria Palatium odnotowała nazwę w rejestrach.

úr Ástiš Hus

: 08 sty 2021, 19:07
autor: Ignats ik Ruth
W listach do licznych przyjaciół Diuk Bez Altborka pisał wiele słów, często dziwnych - jakby miał pijaną maszynę do pisania. W niektórych wysłanych w początku stycznia roku 2021 zapisał, jak następuje:
Cóż, budowa, przeróbki i wykończeniówka nie idą tak dobrze, jak planowałem. Raz, że z uwagi na mikroklimat i prądy morskie (które zachęciły mnie, notabene, do wyboru tego miejsca na swoje własne) jest tu dość zimno, a nadto nie mam wielu rąk do pracy - musiałbym za bardzo uszczuplić zyski Ignacjańskich Linii Żeglugi Oceanicznej. Z uwagi na postawę zaprzyjaźnionego armatora z Tropikany nie jest to jednak możliwe.
Niedługo planuję jednak wybrać się na wyspę w celu dokonania inspekcji, a przede wszystkim - by zebrać pomiary geologiczne i ustalić, czy da się pod wyspą wydrążyć jamę-garaż dla motorówek i na pobór wody.
Tymczasem proszę o pomoc w wyborze herbu, o nadanie którego poproszę później Palatium. Myślę, że wszystkie nawiązania są łatwe do odszyfrowania. Z trzech wariantów jednak nie mogę się do żadnego ostatecznie przekonać.
Obrazek

(Tutaj, w przeciwieństwie do sportu, lwy zmieniły „pozycję” z passant guardant na passant zupełnie celowo).

úr Ástiš Hus

: 08 sty 2021, 19:14
autor: Helwetyk Romański
Ignats ik Ruth pisze:
08 sty 2021, 19:07
Z trzech wariantów jednak nie mogę się do żadnego ostatecznie przekonać.
Nie wydaje mi się, by wprowadzanie akcentu nowoteutońskiego (jeżeli trafnie odszyfrowuję…) było konieczne. Skoro jednak mowa o Wschodnim Domu, dlaczego by obu lwów nie skierować właśnie w tę stronę?

(Lwy kroczące, niestrzeżące, tutaj już są zamierzone?).

úr Ástiš Hus

: 08 sty 2021, 19:18
autor: Ignats ik Ruth
Helwetyk Romański pisze:
08 sty 2021, 19:14
Nie wydaje mi się, by wprowadzanie akcentu nowoteutońskiego (jeżeli trafnie odszyfrowuję…) było konieczne.
Bezbłędnie. I w sumie słuszna opinia, dzięki temu już jeden odpada. :D
Helwetyk Romański pisze:
08 sty 2021, 19:14
Skoro jednak mowa o Wschodnim Domu, dlaczego by obu lwów nie skierować właśnie w tę stronę?
Zależy, w którą stronę stanę trzymając tarczę - na północ, czy na południe :D A zupełnie serio - patrzą w tym kierunku, bo to ostatnie nawiązanie do herbu Leocji, jakie jeszcze pozostało, gdyż...

Helwetyk Romański pisze:
08 sty 2021, 19:14
(Lwy kroczące, niestrzeżące, tutaj już są zamierzone?).
...tak, co wziąłem już z herbu teutońskiego. Chociaż w sumie, to daje sporą nierównowagę nawiązań... eh. Miało byc mniej myślenia po publikacji postu, a jest więcej :D

úr Ástiš Hus

: 08 sty 2021, 19:26
autor: Helwetyk Romański
Ignats ik Ruth pisze:
08 sty 2021, 19:18
Zależy, w którą stronę stanę trzymając tarczę - na północ, czy na południe :D A zupełnie serio - patrzą w tym kierunku, bo to ostatnie nawiązanie do herbu Leocji, jakie jeszcze pozostało, gdyż...
Dwa lwy w godle, czyli Leocja. Szachownica w tle, czyli Teutonia. Jak dla mnie, pełna równowaga.

Z czystej ciekawości zmieniłem sobie lwy na srebrne; równie dobrze mogę wrzucić na forum. Wyglądają… dziwnie, ale głośno myślę, czy to dlatego, że wyglądają dziwnie, czy to kwestia przyzwyczajenia. 🤔

Obrazek

úr Ástiš Hus

: 08 sty 2021, 19:44
autor: Ignats ik Ruth
Lwy jednak zostawię skierowane prawo - jak w oryginalnej symbolice (nie licząc ukłonu heraldycznego w aktualnym herbie wielkim), ale chyba jednak wezmę strzegące i pyknę im korony po teutońsku, nwm - za dużo niuansów. ;p
Co do srebrnych lwów w teutońskiej tarczy - imho wygląda to ładniej od oryginału, ale jednak Tradycja...

úr Ástiš Hus

: 08 sty 2021, 19:47
autor: Helwetyk Romański
Ignats ik Ruth pisze:
08 sty 2021, 19:44
Co do srebrnych lwów w teutońskiej tarczy - imho wygląda to ładniej od oryginału, ale jednak Tradycja...
…ale z trzeciej strony herb przyjmuje wtedy barwy sarmackie, a to kolejna warstwa symboliczna.

úr Ástiš Hus

: 09 sty 2021, 18:37
autor: Ignats ik Ruth
Diuk Bez Altborka postacią był leniwą i choć nie miał w zwyczaju innych swoją mierzyć miarą, to jednakże zdziwił się mocno prędkością listownego odzewu przyjaciół jego z całego mikroświata, którzy heraldycznych porad jęli mu udzielać hurtowo.
Kolejne porady lądowały jednak w kominku Diuka nowobrzeskiej stancji, towarzysząc tym samym postępującemu smutkowi jego. Wiele z nich dotyczyło bowiem, oględnie mówiąc, kwestii pomocniczych - przykładowo: wrodzonej toksyczności kultury teutońskiej i jej wrogości wobec podstawowych wartości mikronacyjnych rodzin (co miało go prawdopodobnie przekonać do zarzucenia przyjętego cytatu heraldycznego).
W kilku jednak przyjaznych listach Diuk Bez Altborka odnalazł, co było mu potrzebne i podjąwszy szybką decyzję, zabrał się za blazon i rysunek. Dzięki temu już po kilku dniach złożył w Palatium wniosek o akceptację.

Wschodni Dom nadal jednak nie był gotowy...