Po kilku miesiącach zakończył się remont głównego obiektu na terenie dóbr dziadolińskich czyli eklektyczno-modernistycznej willi, o której pisałem już jakiś czas temu. W przeszłości należała do niejakiego Leopolda Palamasa, bogatego kupca brzeskiego, którego potomkowie sprzedali ją władzom Palatynatu. Jej stan był generalnie kiepski, a przystosowanie budynku do życia wymagało prac na szeroką skalę, które opóźniły się, gdyż priorytetem było uporządkowanie okolicy. Dziś wreszcie mogę wprowadzić się do rezydencji i spędzić tu pierwszy krótki urlop.
Dwanaście pomieszczeń stanowi eklektyczną mieszankę różnych stylów - na przykład gabinet oraz jadalnia, z sentymentu do Faradobaju, urządzony został w stylu orientalnym, salon nawiązuje do hirschbersko-weerlandzkiego badziewizmu. Drugi gabinet to wyłożony boazerią socjalistyczny modernizm, a pokoje dla gości nawiązują do tradycji różnych krajów.
Istotną częścią rezydencji jest też ogród - postanowiłem nie porządkować go całkowicie. Ma on zatem charakter nieco swojski - dzieła sztuki stoją tam obok grządek. Wybudowano też szklarnię. Zleciłem też wykopanie basenu, który powinien być gotowy na lato.
[Dziadolin Dwór] Rezydencja
: 19 mar 2021, 12:59
autor: Helwetyk Romański
Doskonałe wyczucie czasu. Ze swojej strony z przyjemnością informuję, że Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Nieistniejących Autostrad @Maciej Gerwazy Lisewiczrozpoczął z powodzeniem zakończył wytyczanie drogi lokalnej nr 108 na odcinku Węzeł Ametysta — Dziadolin Dwór.
Dziad nie wraca; ranki i wieczory
We łzach go czekam i trwodze:
Rozlały rzeki, pełne zwierza bory
I pełno zbójców na drodze.
Od dawna w Dziadolinie nie widziano gospodarza. Administratorzy majątku z rozluźnieniem korzystali z braku nadzoru i jedynie raz w tygodniu przecierając kurze przyzwyczaili się w gruncie rzeczy do nieobecności Profesora. Wszystko zmieniło się kilka dni temu, gdy wieść gminna doniosła, że Faradobus powrócił z urlopu naukowego i można go spotkać na wolnogradzkich ulicach. Czując pismo nosem główny cieć dziadoliński, pan Sradek, zarządził wielkie porządki. Instynkt nie mylił go, bo już kilka dni później na miejscowym lądowisku pojawiła się awionetka, a w niej Ametyst Faradobus, który po dłuższej przerwie przyjechał w odwiedziny do zaprzyjaźnionego kraju pragnąc spędzić w nim krótki urlop i zapoznać się z najnowszymi plotkami.