Konstrukt o nauce i edukacji w mikroświecie
: 04 gru 2020, 10:16
🔔 Nowa publikacja
Zapraszam 🙂
Hic habitat felicitas
https://forum.leocja.org/
Czy to jest takie smutne?System wertualny
System edukacji i nauki w mikroświecie można nazwać systemem wertualnym
(łac. verto – obrócić), czyli odwrotny w porównaniu do tego co znamy ze świata realnego.
W świecie realnym kształcenie jest realizowane od szkoły podstawowej poprzez średnią
do wyższej i podstawową zasadą jest, że każdy następny etap wymaga poprzedniego. W mi-
kroświecie ta zasada nie obowiązuje i możliwe jest rozpoczęcie edukacji od szkoły wyższej
albo uzyskanie tytułu naukowego bez kształcenia w takiej szkole (np. w instytucji nauki
na podstawie uznanego dorobku naukowego). Prowadzi to jednak do sytuacji, w której o pre-
stiżu nauki i edukacji w danym kraju świadczy posiadanie eksperckiego ośrodka naukowego,
a nie utrzymywanie szkoły elementarnej. Jest to oczywiście wniosek smutny, lecz taki
stan rzeczy wynika z faktu, że do mikroświata przychodzą jednostki wykształcone realnie
i nie potrzebują kształcenia podstawowego i średniego. Z tego względu wątpliwa jest zasad-
ność tworzenia systemu edukacji opartego na bezwzględnym realizowania każdego etapu
kształcenia w systemie.
Nie, nie, nie miałem na myśli wieku mikronautów. Chodzi mi o to, że w mikroświecie nie możemy zbudować systemu oświaty, który byłby długofalowy, tzn. z założeniem, że przybywający do nas początkujący mikronauta (niezależnie od jego wieku) przejdzie etap podstawowy, średni i wyższy. W naszych warunkach etapy systemu nie są ze sobą powiązane i w tym zakresie trochę szkoda, że nie jest to system jednolity, to są de facto trzy systemy w jednym. 🙂Michał F. Lubomirski-Lisewicz pisze: ↑04 gru 2020, 11:12Naprawdę ciekawa praca! :)
Może być przydatnym, także w praktyce przyczynkiem do odbudowy mikroświatowej nauki i edukacji.
Nie rozumiem do końca jednak tego fragmentu:Czy to jest takie smutne?System wertualny
System edukacji i nauki w mikroświecie można nazwać systemem wertualnym
(łac. verto – obrócić), czyli odwrotny w porównaniu do tego co znamy ze świata realnego.
W świecie realnym kształcenie jest realizowane od szkoły podstawowej poprzez średnią
do wyższej i podstawową zasadą jest, że każdy następny etap wymaga poprzedniego. W mi-
kroświecie ta zasada nie obowiązuje i możliwe jest rozpoczęcie edukacji od szkoły wyższej
albo uzyskanie tytułu naukowego bez kształcenia w takiej szkole (np. w instytucji nauki
na podstawie uznanego dorobku naukowego). Prowadzi to jednak do sytuacji, w której o pre-
stiżu nauki i edukacji w danym kraju świadczy posiadanie eksperckiego ośrodka naukowego,
a nie utrzymywanie szkoły elementarnej. Jest to oczywiście wniosek smutny, lecz taki
stan rzeczy wynika z faktu, że do mikroświata przychodzą jednostki wykształcone realnie
i nie potrzebują kształcenia podstawowego i średniego. Z tego względu wątpliwa jest zasad-
ność tworzenia systemu edukacji opartego na bezwzględnym realizowania każdego etapu
kształcenia w systemie.
Raczej to realia mikronacji. Niekoniecznie jest takie zapotrzebowanie na szkolnictwo podstawowe.
Chyba że chodzi o to, że młodzi mikronauci być może nie są dość wykształceni w sprawach mikronacyjnych... To pewnie można by poprawić. Ale czy rzeczywiście jest tak źle ze znajomością mikroświata u młodych mikronautów?
Zależy jak na to patrzeć, bo z jednej strony owszem może to zniechęcać, ale wydaje mi się, że wszystko zależy od samych wymagań i ilości materiału do przyswojenia. Utożsamiałbym raczej etapy podstawowy i średni - jakkolwiek to dziwnie zabrzmi - z zabawą w naukę, z oswojeniem z systemem nauki i edukacji.Ametyst Faradobus pisze: ↑04 gru 2020, 11:57Ja pamiętam, że kiedy w wieku tych trzynastu czy czternastu lat przeglądałem różne mikronacje zastanawiając się gdzie osiąść to zniechęcały mnie te wszystkie wynalazki typu "scholandzka/dreamlandzka matura", konieczność zdania egzaminu zanim będzie można się bawić. Przychodzi ktoś ciekawski, a my mu od razu dajemy obowiązki, egzaminy i ograniczenia zamiast wyjaśnić i zachęcić.
Szkolnictwo podstawowe i średnie powinno mieć charakter głównie narracyjny.
W sumie to czy mówimy o wieku czy o stażu to spotykamy się w tym samym miejscu - miałem na myśli jednolitość systemu edukacji i nauki. 😉Michał F. Lubomirski-Lisewicz pisze: ↑04 gru 2020, 14:01Nie miałem na myśli wieku realnego, tylko staż mikronacyjny. :-)