Samuel Radziwiłł pisze: ↑20 gru 2020, 20:12
Mam nadzieję, że trafiłem do właściwego miejsca- powiedział Samuel bardziej do siebie, niż do portiera otwierającego drzwi do budynku. Po wprowadzeniu do pokoju, przedstawił sprawę. Otóż w drodze powrotnej z nad Jeziora Paton, gdzieś w jej połowie trafiłem na jakieś ruiny mostu lub coś w tym rodzaju,

Pomyślałem, że Leocka Akademia Nauk będzie tym zainteresowana.
Przeprowadziliśmy małe badania i oględziny tego mostu, który w zasadzie mostem nie jest a
strażnicą. Najprawdopodobniej jest to pozostałość po drodze wiodącej od Nowego Brzegu przez ruiny grodziska, zlokalizowanego niedaleko rzeki
Trebuszki, aż po
Kamienny Jar. Ulokowanie czasowe to późny okres unisławowski - XIV w.
Rozwój Nowego Brzegu spowodował potrzebę budowania szlaków komunikacyjnych. W
Listach z zielonej wyspy Tadeusza Felicjańskiego znajduje się wspomnienie o drodze na
daleką północ, która wiodła do stolicy przez
wioskę w ruinach posadowioną. Rzecz najważniejsza - ruch odbywał się pod strażnicą, podczas przejazdu zatrzymywano wozy i z wysokości kontrolowano przewożone ładunki, np. liczono przewożone sztuki upolowanych zwierząt.
W tamtym czasie takich strażnic zbudowano kilkanaście, a każdej strzegli zawsze dwaj strażnicy. Dodatkowo strażnica wyznaczała również na drogach granice terytorium brzeskiego - był to teren okolic Nowego Brzegu, gdzie korzystanie z dobrodziejstw lasu było zastrzeżone jedynie dla Palatyna i mieszkańców Nowego Brzegu.