Nr 25 - Wydanie świąteczne ⭐️🎄⭐️

Agencja prasowa Palatynatu Leocji
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Apolinary Montserrat Stempel
Przewodniczący Leockiej Akademii Nauk
Lokalizacja: Liceria
Kontakt:

Nr 25 - Wydanie świąteczne ⭐️🎄⭐️

Post autor: Apolinary Montserrat »

Obrazek
Nr XXV | 2
Obrazek

Wstęp od Redakcji

Przed nami dwudziesty piąty numer Głosu Leocji! Jest to edycja wyjątkowa, bo udało się wydać dwadzieścia pięć numerów gazety, a od druku pierwszego numeru mija okrągłe pięć lat. Przed nami jest szczególny czas, bo za miesiąc obchodzić będziemy bardzo ważną rocznicę, a mianowicie pięć lat skończy Deklaracja Niepodległości Palatynatu Leocji.

Przy takich okazjach nie może zabraknąć świątecznego wywiadu z Ojcami Założycielami - Najczcigodniejszymi Namiestnikami Franklinem Garamondem i Helwetykiem Romańskim. Niespodzianką jest znaczek, który wraz z wydaniem pojawił się w Światowym Związku Filatelistycznym! Dziękując za te dwadzieścia pięć wydań i pięć lat Waszej obecności na forum Głosu Leocji przekazuję w imieniu Redakcji najserdeczniejsze życzenia. Szczęść nam Leocjo w Nowym 2025 Roku!

Obrazek
Redaktor Naczelny
Nr XXV | 3
Obrazek

wydanie świąteczne -
wywiad z Namiestnikami


Apolinary Montserrat: Najczcigodniejsi Namiestnicy, na początku bardzo dziękuję za przyjęcie zaproszenia i za możliwość przeprowadzenia tego wywiadu w tak szczególnym momencie. Spotykamy się po 5 latach od powstania Palatynatu Leocji, po 4 latach od poprzedniego wywiadu w wydaniu świątecznym, no i w jubileuszowym, bo XXV wydaniu Głosu Leocji. Minęło już 5 lat, jak byście Najczcigodniejsi ten czas podsumowali?
Helwetyk Romański: Matko Prokrastynacjo, aż musiałem się upewnić, że to już pięć lat. W mojej głowie cały czas zaczynamy. Jak zwykle, chciałoby się szybciej, wyżej, mocniej, ale realioza jest okrutną panią. Zatem — powoli, ale do przodu.
Franklin Garamond: Ależ to leci. A jak leci, a nie się ciągnie, to chyba dobrze?
AM: Bardzo dobrze! W ostatnim badaniu społecznym Akademia sformułowała wniosek, że mikronacje mają - mówiąc wprost - swoje lokomotywy, bez których zamierają i czas się w nich - właśnie - ciągnie, a czasem nawet upadają w ciszy i braku aktywności. Czy czują Najczcigodniejsi presję? Niewątpliwie jesteście lokomotywami Leocji.
FG: Ja to niekoniecznie, więc i presji nie odczuwam szczególnie. Za to kolega to EMD DDA40X mikronacji.
HR: Nie. Na samym (odległym…) początku założyliśmy, że nie będziemy powtarzali błędów z innych — no, innej, wiadomo której… — mikronacji. Byliśmy, jesteśmy i będziemy tu dla przyjemności, tak innych, jak i własnej. Ma to, rzecz jasna, swoje obiektywne minusy, ale skoro obywatele się nie buntują…
AM: Leocja wypracowała chyba unikalny na skalę całego mikroświata model funkcjonowania państwa. Mamy ten specyficzny luz z tworzeniem narracji, nie czujemy się skrępowani przepisami, terminami... Czy to jest właśnie przepis na sukces w dobie realiozy?
HR: Z sukcesem to może bym się nie rozpędzał… Ale recepta na długowieczność, jeszcze jak.
FG: Model istnienia, he, he. Na pewno jest to przepis na spokój głowy. To ostatecznie hobby, a bywały momenty, gdy urastało do poziomu drugiej pracy, bo terminy, kadencje, obowiązki. Stąd też zresztą takie podejście wybraliśmy. Nie jest efektywne, ani efektowne, ale jesteśmy tu już prawie 6 lat, kilka fajnych rzeczy się zrobiło i jeszcze nie gasimy światła. Chyba.
AM: A co Najczcigodniejsi wskazaliby jako nasz największy sukces, a co jako porażkę, biorąc pod uwagę tych 6 lat?
HR: Z mojej, zdecydowanie subiektywnej i wynikającej z prowadzonych projektów, perspektywy, sukcesem będzie przełamanie pewnego sposobu myślenia zarówno o mikronacjach, jak i Pollinie jako całości. Udzielenie, moim zdaniem trafnej, odpowiedzi na pytanie o cel. Postawienie na pierwszym miejscu treści, nie formy. Zbliżenie mikronacyjnej społeczności. Porażką, tu już zdecydowanie wewnętrzną, będzie brak jakkolwiek rozumianego życia politycznego.
FG: No moim największym sukcesem jest to, że Helwetyk może się realizować. A porażką, że robi to kosztem Leocji.
AM: Prowadzenie polityki w mikroświecie nie jest łatwym zadaniem, bo jak spojrzymy na inne państwa ogranicza się to do sporów… w produkcji przepisów. Część tych państw już z nami nie ma, a inne, które skupiają się na tak rozumianej polityce, zaraz może ten los podzielić, bo nowych obywateli taka rozrywka nie przyciąga, a tych obecnych nie aktywizuje.
HR: Ponad dwie dekady temu przyjęliśmy jako punkt odniesienia współczesny model państwa i prawa. Mimo tego, że doświadczenie dość jednoznacznie wskazuje na to, że ten model w naszych warunkach nie działa, pozostaje w praktyce jedyną alternatywą dla braku życia politycznego w ogóle. Chciałoby się spróbować czegoś innego — celowo nie piszę „nowego”, bo historyczne wzorce sięgają setek, ba, tysięcy lat — ale najpierw musi się pojawić autentyczne, oddolne zainteresowanie.
FG: Tak.
AM: Najczcigodniejszy Namestnik Franklin Garamond, tak dość krótko coś?
FG: No nie było pytania, więc tylko się zgodziłem z opinią.
AM: Rozumiem, a czy to oznacza, że w Palatium powstaje jakiś niejawny plan na politykę w Leocji? Najczcigodniejszy Namiestnik Franklin Garamond jest wyjątkowo tajemniczy!
FG: Mi polityka nieodzowne kojarzy się z rywalizacją, a ja bym po prostu chciał, żeby ludzie ze sobą współpracowali i nie zajmowali się bzdurami. Nie wszystko musi być urzędem, nie wszystko potrzebuje aktu prawnego. I też nie zawsze moja racja musi być najmojsza. Celem powinno być wspólne dobro, a nie wygrana jednostki. A o tym, niestety, w ferworze zazwyczaj się zapomina.
Nr XXV | 4
Obrazek

wydanie świąteczne -
wywiad z Namiestnikami


AM: A czego zdaniem Najczcigodniejszych teraz najbardziej brakuje w mikroświecie?
HR: Wystarczającej liczby ludzi w tym samym czasie. Przy czym może niekoniecznie w mikroświecie jako całości, ale na pewno w poszczególnych mikronacjach.
FG: Chęci współpracy, bo gdyby zestrzelić myśli w jedno ognisko, i w jedno ognisko duchy... A tak? Jedna osoba aktywna w kraju to jest smutne nic. Tylko krajów jest dużo, więc i tych ludzi jest siła. Ludzie są, ale tragicznie rozproszeni.
HR: …a wszystkie bez wyjątku próby zmiany tego stanu rzeczy spaliły na panewce. Konia z rzędem temu, kto znajdzie receptę.
AM: Jak już wywołaliśmy inne kraje... W mikroświecie wiele państw znika, ale pojawiają się w ich miejsce inne, często o zupełnie odmiennej konwencji niż dotychczasowa. Skąd zdaniem Najczcigodniejszych bierze się chęć zaczynania od nowa?
FG: Nie mam pojęcia. Nigdy bym się nie porwał na tworzenie nowej mikronacji.
HT: Nie jestem pewny, czy zgadzam się z tezą zawartą w pytaniu. Na palcach jednej ręki jestem w stanie policzyć kraje, które zakończyły działalność, a których twórcy zaczęli od nowa — w zasadzie odruchowo na myśl przychodzi mi tylko Bialenia, w innych przypadkach musiałbym sprawdzać archiwa. Częściej zdarza się, że nowe kraje tworzą osoby, które nie odnalazły się w krajach pochodzenia lub nie znalazły w nich dla siebie wystarczającej przestrzeni. Zwłaszcza temu ostatniemu zagadnieniu warto byłoby, moim zdaniem, poświęcić trochę czasu (odrębny wywiad-rzekę…). Nawiązując do tego, co powiedział wcześniej Czcigodny kol. Garamond… Z jednej strony, jesteśmy tragicznie rozproszeni i chyba większość z nas zgodzi się, że — co do zasady — to źle. Z drugiej strony, chęć posiadania kraju na wyłączność jest silniejsza. Potrzeba tworzenia wygrywa z potrzebą posiadania publiczności.
AM: Temat aktywności mikroświata powraca od kilku dobrych lat, rozpisuje się o tym prasa, naukowcy, ale proces postępuje. Ostatnio wiele mówi się o AI w mikroświecie… Najczcigodniejsi widzą w sztucznej inteligencji nadzieję na pobudzenie aktywności?
HR: Nie bezpośrednio. W „sztucznej inteligencji” prawdziwy jest tylko pierwszy człon. Być może jednak za kilka — może kilkanaście — miesięcy dostępne modele będą na tyle rozwinięte, że będą w stanie odciążyć władze, a tym samym uwolnić ich czas. Ze swojej strony czekam na taki, który jest w stanie dokonać poprawnej analizy kilku tysięcy wypowiedzi. Poprawnej, czyli wyczerpującej i prawdziwej. Jeszcze dwa miesiące temu najlepszy dostępny dla mas wariant ChataGPT nie potrafił ani uwzględnić kompletu danych, ani powstrzymać się od halucynacji. Nie miejmy jednak złudzeń. Zmęczenie wytworami sztucznej inteligencji jest coraz bardziej widoczne. Nikt nie włączy się w życie mikronacji po to, żeby wchodzić w interakcje z tępą maszyną.
FG: To wciąż tylko narzędzie. Jego umiejętne i przemyślane użycie może być zbawienne. Wiele rzeczy może ułatwić, dopomóc w różnych aspektach kreowania świata, ale ludzi nie zastąpi. Samo się nie uruchomi, samo nie wymyśli, to wciąż tylko narzędzie.
AM: To prawda, że AI wspomaga, ale nie wyręczy we wszystkim. Okładkę świątecznego wydania GL po raz pierwszy stworzyła sztuczna inteligencja, ale wywiadu przeprowadzić nie może. Życzmy więc sobie, żeby AI wspierało naszą aktywność, bo być może przyciągnie nowych obywateli do mikroświata. A jak jesteśmy przy życzeniach to czego możemy Najczcigodniejszym życzyć na święta i Nowy Rok?
HR: Wygranej w Lotto. Aż wyślę kupon, mam zaległości w podatku od gł… marzeń.
FG: Tego, żeby aktywność mikronacji była ich jedynym zmartwieniem.
AM: Zatem w imieniu naszych Czytelników i swoim dziękuję za wywiad i życzę Najczcigodniejszym spełnienia marzeń, jak najmniej zmartwień i odporności na realiozę. Szczęść nam Leocjo!
FG: A Matka Prokrastynacja lekką będzie!
AM: Prawda! Raz jeszcze dziękuję!

prof. Apolinary Montserrat OL LAN
Przewodniczący Leockiej Akademii Nauk
Dyrektor Centralnego Szpitala Wojskowego
Redaktor naczelny Głosu Leocji

W Leocji rzeczy niemożliwe robimy od ręki,
na cuda trzeba chwilkę poczekać.
Awatar użytkownika
Franklin Garamond Stempel
Namiestnik Palatynatu Leocji
Lokalizacja: Nowy Brzeg, Stare Miasto 2

Nr 25 - Wydanie świąteczne ⭐️🎄⭐️

Post autor: Franklin Garamond »

A pierdzieli ten Garamond, że nie da się tego czytać.
Obrazek Obrazek Obrazek
(—) Franklin Garamond
Namiestnik Palatynatu Leocji
Awatar użytkownika
Apolinary Montserrat Stempel
Przewodniczący Leockiej Akademii Nauk
Lokalizacja: Liceria
Kontakt:

Nr 25 - Wydanie świąteczne ⭐️🎄⭐️

Post autor: Apolinary Montserrat »

Franklin Garamond pisze:
29 gru 2024, 9:20
A pierdzieli ten Garamond, że nie da się tego czytać.
Nieprawdą to! 🙂

prof. Apolinary Montserrat OL LAN
Przewodniczący Leockiej Akademii Nauk
Dyrektor Centralnego Szpitala Wojskowego
Redaktor naczelny Głosu Leocji

W Leocji rzeczy niemożliwe robimy od ręki,
na cuda trzeba chwilkę poczekać.
Awatar użytkownika
Sheldon Anszlus Robingren Stempel

Nr 25 - Wydanie świąteczne ⭐️🎄⭐️

Post autor: Sheldon Anszlus Robingren »

Apolinary Montserrat pisze:
24 gru 2024, 15:37
FG: Tak.
🖤🤍♥️
Obrazek
Awatar użytkownika
Apolinary Montserrat Stempel
Przewodniczący Leockiej Akademii Nauk
Lokalizacja: Liceria
Kontakt:

Nr 25 - Wydanie świąteczne ⭐️🎄⭐️

Post autor: Apolinary Montserrat »

Sheldon Anszlus Lovelace pisze:
01 sty 2025, 11:03
Apolinary Montserrat pisze:
24 gru 2024, 15:37
FG: Tak.
🖤🤍♥️
Esencja leockości. 😁

prof. Apolinary Montserrat OL LAN
Przewodniczący Leockiej Akademii Nauk
Dyrektor Centralnego Szpitala Wojskowego
Redaktor naczelny Głosu Leocji

W Leocji rzeczy niemożliwe robimy od ręki,
na cuda trzeba chwilkę poczekać.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Głos Leocji”