Kino wysokich lotów. W sumie można pokusić się o... Hmmm... Udostępnienie go w cyfrowej dystrybucji, jeśli ktokolwiek chwyta ;)
W Leocji nie ma piractwa. W Leocji jest kino bezpłatne – szczególnie, że aktualnie podpinamy się pod II Jarmark Leocji. Pierwszy świat, wiadomo.
#3. Na całych jeziorach tylko ty
Lato na Pojezierzu Leockim przyciąga wiele znanych osób. To ta pora roku, gdy Nowy Brzeg zwyczajnie zamiera, a życie toczy się tylko tam, gdzie musi. W słoneczne dni, których na wyspie tak niewiele, Leoci uwielbiają porzucać budowę stolicy kraju i wyprawiać się do małych domków nad jeziorami leockimi we wschodniej części kraju. Dotyczy to zarówno Namiestników, Senatorów, jak i zwykłych kasjerów z Lewka. Jedną z osób goszczących tego parnego lata na Pojezierzu jest scholandzki pisarz, który od momentu upadku własnej ojczyzny zwiedza cały mikroświat w poszukiwaniu własnej, nowej tożsamości. Wśród turystów wypoczywających w domkach nie brakuje również młodej damy, która zupełnym przypadkiem podąża śladami Scholandczyka, niezależnie od tego, gdzie aktualnie przebywa. Jakie ma intencje wobec niego? Skąd ma pieniądze na drogie podróże? I czy pomoże znerwicowanemu literatowi zdefiniować swoje ego przez v na nowo?
Notatka: film kontrowersje wśród członków Leockiej Partii Faszystów Językowych. Wprawdzie doceniono artystyczną wizję dzieła, ale po emisji kinowej, w pobliżu stanowiska Zielonki na jarmarku rozgorzała debata o tym, czy w tytułach należy formy grzecznościowe pisać literą dużą, czy małą. Na razie doszło tylko do bardzo stanowczej wymiany argumentów, jednak dyskusje w sieci przybierają na sile. Trudno powiedzieć, co nastąpi dalej, jeśli nikt nie rozwieje wątpliwości LPFJ.
Królowa Seniorka Dreamlandu i Scholandii, Królowa Matka Elderlandu, Dama dreamlandzkiego Orderu Czerwonego Orła, Diuczessa-Wspomożycielka Sarmacji, Diuczessa Tysiąclecia, Matka Karmicielka, Patronka Turystyki Pieszej, była Regentka i Kanclerka Księstwa Sarmacji, diuczessa Heidesheim, markiza Vankinner, baronessa Sarmacji, podporucznik w rezerwie Książęcych Sił Zbrojnych, honorowa obywatelka Królestwa Teutonii, Rzeczpospolitej Sclavińskiej, Gellonii i Starosarmacji, prawie została żoną Piotra Abogarda Scholandzkiego
Notatka: film kontrowersje wśród członków Leockiej Partii Faszystów Językowych. Wprawdzie doceniono artystyczną wizję dzieła, ale po emisji kinowej, w pobliżu stanowiska Zielonki na jarmarku rozgorzała debata o tym, czy w tytułach należy formy grzecznościowe pisać literą dużą, czy małą.
Muszę przyznać, że zdziadziałem. Tworzyłem swego czasu Sarmacką Partię Faszystów Językowych — Frakcję Rewolucyjną, którą wprowadziłem do Sarmackiej Zjednoczonej Partii Monarchofaszystowskiej. Seans omawianego tu filmu spozycjonował mnie jednak wśród tzw. „gołębi”, które w ramach LPFJ mogą się zjednoczyć co najwyżej we Frakcji Emocjonalnej. Miłość, przyjaźń i doświadczenie życia, dopiero później — nadal szalenie istotne — zasady języka. Rzekłem.
(A film był pretensjonalny i złapał tylko takich dziadów jak ja, ot co).
Wprawdzie doceniono artystyczną wizję dzieła, ale po emisji kinowej, w pobliżu stanowiska Zielonki na jarmarku rozgorzała debata o tym, czy w tytułach należy formy grzecznościowe pisać literą dużą, czy małą.
Odruchowo chciałem napisać, że małą, ale zwątpiłem. Czy ktoś badał zagadnienie w Świętych Księgach Poradni Językowej PWN?
(—) prokr. Hweltywk Romański, RkORF · LAN
Namiestnik № 2 Palatynatu Leocji
Dyniowy Padawan LEOCKA PARTIA FASZYSTÓWJĘZYKOWYCH
Nikogo się nie ściga, ale wszystkich się poprawia, bo tak nakazują
wewnętrzna potrzeba, poczucie sprawiedliwości i wyznawany porządek rzeczy. IGNATS IK RUTH
Nawet podczas realiozy sprawdzam skrzynkę helwetyk@gmail.com
Wprawdzie doceniono artystyczną wizję dzieła, ale po emisji kinowej, w pobliżu stanowiska Zielonki na jarmarku rozgorzała debata o tym, czy w tytułach należy formy grzecznościowe pisać literą dużą, czy małą.
Odruchowo chciałem napisać, że małą, ale zwątpiłem. Czy ktoś badał zagadnienie w Świętych Księgach Poradni Językowej PWN?
Nie no, małą. To nie zwrot bezpośredni, a swego rodzaju cytat.
Wprawdzie doceniono artystyczną wizję dzieła, ale po emisji kinowej, w pobliżu stanowiska Zielonki na jarmarku rozgorzała debata o tym, czy w tytułach należy formy grzecznościowe pisać literą dużą, czy małą.
Odruchowo chciałem napisać, że małą, ale zwątpiłem. Czy ktoś badał zagadnienie w Świętych Księgach Poradni Językowej PWN?
Nie no, małą. To nie zwrot bezpośredni, a swego rodzaju cytat.
Ja właśnie po tej linii. „Na całych jeziorach tylko Ty” lepiej, wydaje mi się, oddaje stosunek emocjonalny autora tych słów. W jego ustach zaimek na pewno byłby wielką literą. Stąd zwątpienie.
(—) prokr. Hweltywk Romański, RkORF · LAN
Namiestnik № 2 Palatynatu Leocji
Dyniowy Padawan LEOCKA PARTIA FASZYSTÓWJĘZYKOWYCH
Nikogo się nie ściga, ale wszystkich się poprawia, bo tak nakazują
wewnętrzna potrzeba, poczucie sprawiedliwości i wyznawany porządek rzeczy. IGNATS IK RUTH
Nawet podczas realiozy sprawdzam skrzynkę helwetyk@gmail.com
Dziś seniorzy oglądają "Kevina samego w Nowym Brzegu". Uciechy co niemiara.
To jest ta siódma, czy ósma część, bo nie mogę sobie przypomnieć, w której Szanowny Ignats latał bez spodni po śniegu...
Co prawda, w telewizji leci „Kevin sam w Nowym Brzegu”, ale prawdziwi leoccy amatorzy cyfrowej dystrybucji w wieku +18 oglądają nieco bardziej dojrzałą wersję pt. „Kevin sam w nowym archiwum”, która pobudza biurokratyczne skrzywienia wielu Leotów. Akcja filmu opiera się na walce Kevina z licznymi kruczkami prawnymi, literówkami, nieujednoliconymi stylami i innymi koszmarami Leockiego Komitetu Normalizacyjnego. Ploty mówią, że Romański co roku ogląda w ramach rytualnego sadomasochizmu, Garamond podgląda tylko czasami przez ramię, bo nie jest w stanie znieść brutalności niektórych scen, a Ignats ik Ruth tylko siedzi i powtarza, że „już nie będzie robił literówek w nazwiskach marynarzy, obiecuję”.
Królowa Seniorka Dreamlandu i Scholandii, Królowa Matka Elderlandu, Dama dreamlandzkiego Orderu Czerwonego Orła, Diuczessa-Wspomożycielka Sarmacji, Diuczessa Tysiąclecia, Matka Karmicielka, Patronka Turystyki Pieszej, była Regentka i Kanclerka Księstwa Sarmacji, diuczessa Heidesheim, markiza Vankinner, baronessa Sarmacji, podporucznik w rezerwie Książęcych Sił Zbrojnych, honorowa obywatelka Królestwa Teutonii, Rzeczpospolitej Sclavińskiej, Gellonii i Starosarmacji, prawie została żoną Piotra Abogarda Scholandzkiego
Leocka Partia Faszystów Językowych jeszcze się nie podniosła po dywagacjach na temat tego, czy tytuł filmu „Na całych jeziorach tylko ty” jest cytatem, czy jednak nie, a Scholandczycy znowu kontratakują – i to bynajmniej nie kolędą bożonarodzeniową, ani nawet dziewiątą częścią przygód Kevina samego w dowolnym miejscu mikroświata.
#4. Na wschód od Scholandii
Tym razem kolejny niszowy scholandzki reżyser poczuł zew przygody ciągnącej go na wschód – na wyspę zwaną Leocją. Pomogło mu w tym niedawne odkrycie Dreamlandczyków w jednym ze zrujnowanych muzeów scholopolitańskich. W najtajniejszych pomieszczeniach odnaleziono nieznane dotąd dzienniki Marca Schololo, słynnego podróżnika, który opisał kilkanaście miast oraz kontynentów w niezwykle drobiazgowy sposób. Okazuje się, że w swoich podróżach zahaczył on również o wyspę pośrodku Oceanu Centralnego – już po bialeńskich żeglarzach, którzy mogli go zainspirować do podjęcia podróży. Odkryte w Scholopolis zwoje przybliżają geografię wyspy, odnotowując jednocześnie „niespotykaną ciszę i spokój, prawdopodobnie wynikające z braku ludności”.
Scholandzki reżyser sugeruje, że to właśnie te dzienniki mogły skłonić Jana z Unisławowa do ufundowania ekspedycji na południowy wschód od Sarmatazji. Zderzając opisy z dziennika Marca Schololo ze współczesnymi kadrami Leocji, pokazuje, jak wiele się zmieniło – i zarazem jak wiele z charakteru wyspy pozostało identyczne. Wszystko to w dość specyficznym scholandzkim sepio-kadrze, tak dobrze znanym wielu miłośnikom kina.
Królowa Seniorka Dreamlandu i Scholandii, Królowa Matka Elderlandu, Dama dreamlandzkiego Orderu Czerwonego Orła, Diuczessa-Wspomożycielka Sarmacji, Diuczessa Tysiąclecia, Matka Karmicielka, Patronka Turystyki Pieszej, była Regentka i Kanclerka Księstwa Sarmacji, diuczessa Heidesheim, markiza Vankinner, baronessa Sarmacji, podporucznik w rezerwie Książęcych Sił Zbrojnych, honorowa obywatelka Królestwa Teutonii, Rzeczpospolitej Sclavińskiej, Gellonii i Starosarmacji, prawie została żoną Piotra Abogarda Scholandzkiego