Strona 4 z 4

Kolekcjonerstwo jako choroba

: 08 lis 2020, 12:49
autor: Helwetyk Romański

Ostatnia wiadomość z poprzedniej strony wątku

Helwetyk Romański pisze:
07 lis 2020, 11:47
Franklin Garamond pisze:
07 lis 2020, 11:36
Jakbyście ogarnęli i zamówili, to się deklaruję, że mogę przyjechać odebrać. A przyjadę... z odpowiednim materiałem do testów szczelności.
Solennie dopisuję wersję monochromatyczną herbu do listy.
Obrazek
Obrazek
Not great, not terrible.

Kolekcjonerstwo jako choroba

: 08 lis 2020, 21:03
autor: Heinz-Werner Grüner
Ronon Dex pisze:
07 lis 2020, 19:22
Bydgoszcz... ale nie jestem "zjebem" i nie uznaję tych animozji toruńsko-bydgoskich, jakby co.
Bydgoszcz to względnie piękne miasto. Swego czasu służbowo częściej przeze mnie odwiedzane, teraz w ogóle. Natomiast "wojna toruńsko-bydgoska" to chyba bardziej tradycyjna rywalizacja, niż rzeczywisty problem. Dobrze to rozumiem?
Ametyst Faradobus pisze:
07 lis 2020, 20:10
Pochodzę z Jeleniej Góry, ale mieszkam od kilku lat w Krakowie.
Myślałem, że bardziej wschodnie strony. Tak się Szanowny Pan Prezydent ostatnio o kresach wschodnich i Ukrainie wypowiadał w Rzplitej, że sądziłem, że gdzieś "tam".

Co do "monochromatycznych" to druga opcja "miodzio".

Kolekcjonerstwo jako choroba

: 08 lis 2020, 21:25
autor: Ronon Dex
Heinz-Werner Grüner pisze:
08 lis 2020, 21:03
Bydgoszcz to względnie piękne miasto. Swego czasu służbowo częściej przeze mnie odwiedzane, teraz w ogóle.
I wice wersa... był czas, że przez prawie rok pracowałem w Toruniu (ale nawet niezła kasa, nie rekompensowała straty czasu na dojazdy), teraz w ogóle tam nie bywam.

Kolekcjonerstwo jako choroba

: 08 lis 2020, 21:28
autor: Helwetyk Romański
Heinz-Werner Grüner pisze:
08 lis 2020, 21:03
Ronon Dex pisze:
07 lis 2020, 19:22
Bydgoszcz... ale nie jestem "zjebem" i nie uznaję tych animozji toruńsko-bydgoskich, jakby co.
Bydgoszcz to względnie piękne miasto. Swego czasu służbowo częściej przeze mnie odwiedzane, teraz w ogóle. Natomiast "wojna toruńsko-bydgoska" to chyba bardziej tradycyjna rywalizacja, niż rzeczywisty problem. Dobrze to rozumiem?
W gronie moich przyjaciół i znajomych nie spotkałem się z innym niż żartobliwe ujęciem „konfliktu”. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy temat podejmują lokalni politycy trzeciej kategorii.

Heinz-Werner Grüner pisze:
08 lis 2020, 21:03
Co do "monochromatycznych" to druga opcja "miodzio".
Te płaskie berła i korona…

Kolekcjonerstwo jako choroba

: 08 lis 2020, 21:30
autor: Ronon Dex
Helwetyk Romański pisze:
08 lis 2020, 21:28
W gronie moich przyjaciół i znajomych nie spotkałem się z innym niż żartobliwe ujęciem „konfliktu”. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy temat podejmują lokalni politycy trzeciej kategorii.
Bo to jest na poziomie kibiców lub właśnie polityków... czyli w sumie półgłówków (kibice) i złodziei (politycy). Normalnych ludzi, to nie dotyczy...

Kolekcjonerstwo jako choroba

: 08 lis 2020, 21:47
autor: Heinz-Werner Grüner
Ronon Dex pisze:
08 lis 2020, 21:25
Heinz-Werner Grüner pisze:
08 lis 2020, 21:03
Bydgoszcz to względnie piękne miasto. Swego czasu służbowo częściej przeze mnie odwiedzane, teraz w ogóle.
I wice wersa... był czas, że przez prawie rok pracowałem w Toruniu (ale nawet niezła kasa, nie rekompensowała straty czasu na dojazdy), teraz w ogóle tam nie bywam.
W Toruniu bywałem również i to nawet częściej, ale poza "starówką" nie robiło już na mnie takiego wrażenia...
Helwetyk Romański pisze:
08 lis 2020, 21:28
Te płaskie berła i korona…
No to jest tylko odzwierciedlenie tego co jest w herbie.Nie ma co przesadzać. :)
Ronon Dex pisze:
08 lis 2020, 21:30
Bo to jest na poziomie kibiców lub właśnie polityków... czyli w sumie półgłówków (kibice) i złodziei (politycy). Normalnych ludzi, to nie dotyczy...
Ja bym się jednak zastanowił czy pojęć w nawiasach nie zamienić względem zajmowanych "stanowisk". ;)

Kolekcjonerstwo jako choroba

: 08 lis 2020, 21:58
autor: Ronon Dex
Heinz-Werner Grüner pisze:
08 lis 2020, 21:47
Ja bym się jednak zastanowił czy pojęć w nawiasach nie zamienić względem zajmowanych "stanowisk". ;)
Ja tam nie wiem... ale chyba wiesz czym się różni uczciwy polityk od Yeti? Yeti podobno widziano... a znowu kibic to jest taka najniższa forma życia na Ziemi, czyli szkoda czasu na dywagację co on tam ma pod "kopułą", bo w zasadzie chyba tylko ten jeden "zwój mózgowy" - odpowiedzialny za to by nie robić pod siebie.

Kolekcjonerstwo jako choroba

: 13 lis 2020, 9:33
autor: George S. Patton
A ja przypominam o tradycjach zjazdowych!