"Tajemnicza Wyspa"
: 07 sty 2021, 19:12
Statek SS „Tawrowo”, niegdyś okręt Morskiej Gwardii Razorna (Republika Bialeńska) OGR „Tawrowo” nie miał szczęścia do służby morskiej. Jego budowę rozpoczęto w połowie 2019, kiedy to gwardia lenna Ronona Dex reprezentowała jeszcze poziom techniczny połowy lat 40-tych… jednak tego okrętu transportowo-desantowego nigdy wtedy nie ukończono, podobnie jak planowanych korwet. Do służby weszły tylko większe jednostki – lotniskowiec eskortowy i dwa niszczyciele. Zanim zakończyła się budowa „Tawrowa” i pierwszej korwety właściciel lenna uzyskał znacznie wyższe uprawnienia do posiadania gwardii i znacznie się ona unowocześniła… dochodząc do poziomu technicznego lat 80-tych.
Zwodowany i tylko częściowo wykończony transportowiec desantowy „Tawrowo” pozostał w stoczni „Razorno” i prace nad nim przerwano. Po pewnym czasie zaczęto go wykańczać, bardziej hobbystycznie niż z potrzeby posiadania takiej przestarzałej już jednostki, zresztą podobnie było z jedną z korwet. Gdy Ronon Dex uzyskał ziemie w Palatynacie Leocji, powstał pomysł przebazowania tych starych jednostek do Ronino (Północna Leocja), jako atrakcję turystyczną – ponieważ w Lennie Razorno rolę jednostek muzealnych pełniły już dwa okręty – lotniskowiec eskortowy OGR „Razorblade” oraz jeden z niszczycieli.
1 stycznia 2021 jednostka wypłynęła z portu w Razornie i skierowała się do przystani w Ronino, w Leocji. Przy okazji załadowano na statek trochę sprzętu dla Ronona Dex oraz grupę pracowników Agencji Ochrony i Usług Militarnych „Ronon Shield” (w Leocji ma powstać oddział tej firmy).

Gdy „Tawrowo” było już niedaleko leockiego wybrzeża, radioperator odebrał pilną depeszę od Ronona Dex… Kapitan statku otrzymał polecenie zmiany kursu, ominięcia brzegów Leocji i skierowania się na południe. Celem zmiany kursu było zweryfikowanie pogłosek, jakoby około 1200 km na południe od Leocji istniała mała wysepka, na której swego czasu osiedliła się grupa dawnych mieszkańców nieistniejącej już niestety Republiki Palmowej (La Palma). Ronon Dex, jako były obywatel La Palma i twórca tamtejszej armii był tym bardzo zainteresowany.
Na statku polecenie zmiany kursu przyjęto wręcz z euforią… zamiast pierwszej i w sumie ostatniej podróży SS „Tawrowo” (co dla załogi statku było raczej niezbyt wesołą perspektywą służby na jednostce przebywającej na stałe w porcie) – szykowała się przygoda, a stary statek i jego załoga, którzy do służby na morzu nie mieli szczęścia, teraz mogli udowodnić swoją przydatność.
Po kolejnych dwóch dniach rejsu na horyzoncie pojawiła się "tajemnicza wyspa"... ląd na temat, którego legendy mówiły, że jest zamieszkania przez grupę dawnych mieszkańców La Palma. Statek powoli się do niej zbliżał...



Ponieważ wyspę otacza pas płycizn, to SS "tawrowo" rzuciło kotwicę około kilometra od brzegu, a z ładowni wydobyto małą barkę desantową i wkrótce została spuszczona na wodę... a na pokładzie zebrali się ludzie mający dokonać rekonesansu na wyspie. Oczywiście na nieznany ląd w pierwszej kolejności mieli zejść obecni na pokładzie pracownicy Agencji "Ronon Shield", ale towarzyszyć im ma kilku cywilów.

"Eskpedycja" zaczęła zajmować miejsca na barce...



... która wkrótce odbiła od statku macierzystego i skierowała się w stronę piaszczystej plaży.



Rozpoczyna się przygoda... ciekawe co znajdziemy na wyspie i czy rzeczywiście mieszkają tam ludzie, którzy jak wieść niesie - opuścili swój kraj w chwili zakończenia jego działalności i znaleźli sobie nową "palmową ojczyznę".
Zwodowany i tylko częściowo wykończony transportowiec desantowy „Tawrowo” pozostał w stoczni „Razorno” i prace nad nim przerwano. Po pewnym czasie zaczęto go wykańczać, bardziej hobbystycznie niż z potrzeby posiadania takiej przestarzałej już jednostki, zresztą podobnie było z jedną z korwet. Gdy Ronon Dex uzyskał ziemie w Palatynacie Leocji, powstał pomysł przebazowania tych starych jednostek do Ronino (Północna Leocja), jako atrakcję turystyczną – ponieważ w Lennie Razorno rolę jednostek muzealnych pełniły już dwa okręty – lotniskowiec eskortowy OGR „Razorblade” oraz jeden z niszczycieli.
1 stycznia 2021 jednostka wypłynęła z portu w Razornie i skierowała się do przystani w Ronino, w Leocji. Przy okazji załadowano na statek trochę sprzętu dla Ronona Dex oraz grupę pracowników Agencji Ochrony i Usług Militarnych „Ronon Shield” (w Leocji ma powstać oddział tej firmy).

Gdy „Tawrowo” było już niedaleko leockiego wybrzeża, radioperator odebrał pilną depeszę od Ronona Dex… Kapitan statku otrzymał polecenie zmiany kursu, ominięcia brzegów Leocji i skierowania się na południe. Celem zmiany kursu było zweryfikowanie pogłosek, jakoby około 1200 km na południe od Leocji istniała mała wysepka, na której swego czasu osiedliła się grupa dawnych mieszkańców nieistniejącej już niestety Republiki Palmowej (La Palma). Ronon Dex, jako były obywatel La Palma i twórca tamtejszej armii był tym bardzo zainteresowany.
Na statku polecenie zmiany kursu przyjęto wręcz z euforią… zamiast pierwszej i w sumie ostatniej podróży SS „Tawrowo” (co dla załogi statku było raczej niezbyt wesołą perspektywą służby na jednostce przebywającej na stałe w porcie) – szykowała się przygoda, a stary statek i jego załoga, którzy do służby na morzu nie mieli szczęścia, teraz mogli udowodnić swoją przydatność.
Po kolejnych dwóch dniach rejsu na horyzoncie pojawiła się "tajemnicza wyspa"... ląd na temat, którego legendy mówiły, że jest zamieszkania przez grupę dawnych mieszkańców La Palma. Statek powoli się do niej zbliżał...



Ponieważ wyspę otacza pas płycizn, to SS "tawrowo" rzuciło kotwicę około kilometra od brzegu, a z ładowni wydobyto małą barkę desantową i wkrótce została spuszczona na wodę... a na pokładzie zebrali się ludzie mający dokonać rekonesansu na wyspie. Oczywiście na nieznany ląd w pierwszej kolejności mieli zejść obecni na pokładzie pracownicy Agencji "Ronon Shield", ale towarzyszyć im ma kilku cywilów.

"Eskpedycja" zaczęła zajmować miejsca na barce...



... która wkrótce odbiła od statku macierzystego i skierowała się w stronę piaszczystej plaży.



Rozpoczyna się przygoda... ciekawe co znajdziemy na wyspie i czy rzeczywiście mieszkają tam ludzie, którzy jak wieść niesie - opuścili swój kraj w chwili zakończenia jego działalności i znaleźli sobie nową "palmową ojczyznę".
















































































