Zastanawiam sie kiedy Sarmacja w koncu uzna fakt ze jest konflikt o dane ziemie i trudno uznac za prowokacje to ze, Sclavinia ziemiami, ktore uznaje za swoje zarzadza. Przestancie robic z ludzi idiotow. ;p
Zastanawia mnie, kiedy Teutonia w końcu zacznie zajmować się własnymi sprawami. Niepodległa, a nie potrafi żyć własnym życiem. ;-)
(—) prokr. Hweltywk Romański, RkORF · LAN
Namiestnik № 2 Palatynatu Leocji
Dyniowy Padawan LEOCKA PARTIA FASZYSTÓWJĘZYKOWYCH
Nikogo się nie ściga, ale wszystkich się poprawia, bo tak nakazują
wewnętrzna potrzeba, poczucie sprawiedliwości i wyznawany porządek rzeczy. IGNATS IK RUTH
Nawet podczas realiozy sprawdzam skrzynkę helwetyk@gmail.com
Zastanawia mnie, kiedy Teutonia w końcu zacznie zajmować się własnymi sprawami. Niepodległa, a nie potrafi żyć własnym życiem. ;-)
Obawiam się, ze MSZ Sarmacki chciał zabłysnąć, niestety się spalił. Oczywistym jest, ze Sclavinia jako sojusznik Teutonii będzie w kręgu naszych zainteresowań, wielokrotne próbowanie wrzucenie do gardła swojej wersji historii nie tylko związanej z sama Sclavinia jest niestrawne. Na arenie międzynarodowej mogę popierać dana frakcje lub być neutralna, jest to prawo każdego, Wydaje mi się, ze nie jest trudne do zrozumienia. Co chwila próbuje się kneblować niewygodne komentarze mówiąc "idźcie się bawić własnym życiem", zapominając ze poruszamy kwestie które tak naprawdę będą właśnie rozstrzygane międzynarodowo. Nie macie monopolu na swoja wersje, nie będzie tez tak ze wasza wersja będzie przyjęta bez krytycyzmu. To co się teraz odwala jest po prostu bez logiki. A ja nie przepadam za robieniem z ludzi idiotow.
Ja jednak nie widzę, żeby Sarmacja dyktowała mikroświatu swoją wersję "historii" - wręcz przeciwnie. To Teutonia najbardziej rozdmuchuje ten konflikt i z wielką radością napawa się efektem swoich poczynań. Dzieje się to teraz, działo się też przy innych okazjach wtedy, kiedy Teutonia była w Sarmacji.
Uwielbiacie forsować swoje założenia i zdanie nie patrząc na konsekwencje. Dlatego piszę, żeby Teutonia zajęła się własnymi sprawami. To, co jest sprawą pomiędzy Sarmacją i jakąkolwiek inną mikronacją nie jest również sprawą, w której Teutonia może dorzucać swoje 3 grosze.
Odezwałem się tylko dlatego, że dział, w którym znajduje się wątek, należy do ambasady sarmackiej. Nie odezwałbym się wcale, jakby chodziło o działy teutońskie. Ale widać dla teutońskiej monarchini nie ma to większego znaczenia. ;-)
Obawiam się, że to co się toczy międzynarodowo może być komentowane oficjalnie lub nie przez różne osoby/państwa. Tak właśnie polityka i o dziwo, polityka międzynarodowa w mikronacjach jeszcze istnieje chociaż próbuje się temu zaprzeczać. Sarmacja nie ma monopolu na to co kto może mówić i gdzie może mówić. Ja tam nie zabraniam się nikomu wypowiadać, nie knebluje też nikomu ust, najwyżej wykaże że po prostu mówi głupoty. ;)
Natomiast już wersje z tym jacy to my jesteśmy źli i ojoj były od pazdziernika. Działa na ludzi, którzy nie chcą sprawdzać jak jest naprawdę, osoby które natomiast się bardziej interesują widzą, że jesteście promilem spraw które są poruszane. Ostatnio to Sclavinia była agresywna, teraz jesteśmy to my i tak która wersja do sytuacji pasuje. Zrozum, że współpraca polega na wspólnym wspieraniu się, a udawanie że problemu ziem nie ma jest po prostu śmieszne.
[...]Zrozum, że współpraca polega na wspólnym wspieraniu się, a udawanie że problemu ziem nie ma jest po prostu śmieszne.
Ja to rozumiem doskonale. Nie wiem jak Wy, bo widzę coś odwrotnego. Dlatego ta rozmowa nie ma sensu, bo z góry wychodzisz z własnymi założeniami i nic tego nie zmieni. Do wesołego i następnego. ;-)
[...]Zrozum, że współpraca polega na wspólnym wspieraniu się, a udawanie że problemu ziem nie ma jest po prostu śmieszne.
Ja to rozumiem doskonale. Nie wiem jak Wy, bo widzę coś odwrotnego. Dlatego ta rozmowa nie ma sensu, bo z góry wychodzisz z własnymi założeniami i nic tego nie zmieni. Do wesołego i następnego. ;-)
Sarmacja odrzuciła propozycje wspólnej narracji, która przedstawiła Sclavinia. Sarmacja mówiła, że chodzi jej o kulturę tych ziem tylko...zaorała wszystko i udaje że Sclavinii tam nie ma, Eldorat zburzony, a ostatecznie tworzy nowe twory które nie nawiązują do tego co było wcześniej. Sarmacja uznaje, że problemu nie ma bo ona ustaliła tak i inaczej. A potem się mówi o pracy i o tym kto jest gorszy, bo ktoś zwrócił uwagę że halo problem nadal istnieje. Nawet rajd który był po prostu wspólną zabawą jest komentowany, że "biją i są agresywni". Owszem, współpraca. ;P
Sarmacja odrzuciła propozycje wspólnej narracji, która przedstawiła Sclavinia. [..]
Rzeczywiście, skoro jesteś tak dobrze poinformowana to powinnaś wiedzieć, że Sclavinia nie przyjęła żadnej propozycji, bez żadnego wahania.
Sarmacja wyłożyła szereg propozycji, które zostały zlane, a potem sojusz sclavińsko-teutoński oczekuje, że na Sclavińskie życzenie zostanie przyjęta ich propozycja (i to jeszcze jaka!). Rzeczywiście, bardzo dobra ta Wasza współpraca. Pozazdrościć.
Sarmacja wyłożyła szereg propozycji, które zostały zlane, a potem sojusz sclavińsko-teutoński oczekuje, że na Sclavińskie życzenie zostanie przyjęta ich propozycja (i to jeszcze jaka!). Rzeczywiście, bardzo dobra ta Wasza współpraca. Pozazdrościć.
Z tego co wiem to została przyjęta, a potem nagle się odwidziało. Nie robicie nic na tych ziemiach co było nawiązaniem do przeszłości. Wychodzi wiec że chodzi tylko o piksele, o które podobno nie chodzi. ;P
Sarmacja wyłożyła szereg propozycji, które zostały zlane, a potem sojusz sclavińsko-teutoński oczekuje, że na Sclavińskie życzenie zostanie przyjęta ich propozycja (i to jeszcze jaka!). Rzeczywiście, bardzo dobra ta Wasza współpraca. Pozazdrościć.
Z tego co wiem to została przyjęta, a potem nagle się odwidziało. Nie robicie nic na tych ziemiach co było nawiązaniem do przeszłości. Wychodzi wiec że chodzi tylko o piksele, o które podobno nie chodzi. ;P
Ze swojej strony proponuję nie odtwarzać przebiegu rozmów. Jak wygląda komunikacja międzyludzka, dobrze wiemy. Ktoś czegoś nie dostał, ktoś coś przeoczył, ktoś coś inaczej zinterpretował. Jedynym „zwycięskim” rozstrzygnięciem będzie to, pod którym będą w stanie się podpisać, zgrzytając zębami, obydwie strony. W każdym innym przypadku będziemy, jako mikroświat, przez lata odpowiadali na pytanie o to, czy bardziej kochamy mamusię czy tatusia. Jeżeli komuś sprawia to przyjemność, wspaniale; mam jednak wrażenie, że co do zasady nie jesteśmy tutaj po to, aby udowadniać, że nasza racja jest najmojsza.
W konflikcie między Bazyleą a Eldoratem drzemie, moim zdaniem, dobry narracyjnie potencjał — pod warunkiem porozumienia się co do tego, że obydwa miasta jakoś istnieją obok siebie. Życzliwej uwadze czytelników polecam słowo kondominium. Stosowny traktat nie musiałby zostać zawarty po wsze czasy; zawsze można wrócić do punktu wyjścia.
(—) prokr. Hweltywk Romański, RkORF · LAN
Namiestnik № 2 Palatynatu Leocji
Dyniowy Padawan LEOCKA PARTIA FASZYSTÓWJĘZYKOWYCH
Nikogo się nie ściga, ale wszystkich się poprawia, bo tak nakazują
wewnętrzna potrzeba, poczucie sprawiedliwości i wyznawany porządek rzeczy. IGNATS IK RUTH
Nawet podczas realiozy sprawdzam skrzynkę helwetyk@gmail.com