> KPN - KHR 3-0
Jako że obie przegrane tu ekipy są od dłuższego czasu nieaktywne, trudno o inny komentarz poza tym, że nie było niespodzianek.
> LTF - Terina 3-0
LTF dominował nad gośćmi zarówno w skuteczności, jak i w efektywności poszczególnych formacji. Goście już na początku stracili z kontuzją napastnika, co dodatkowo obniżyło im siłę ognia. U gospodarzy nadal zdobywanie bramek rozkłada się między wielu zawodników, co dodatkowo pomaga w przygotowaniu skutecznej taktyki. Jednocześnie dzięki remisowi Diany LTF po tej kolejce wskoczył na fotel lidera, z lepszym bilansem bramek.
> OCD - Diana 1-1
Spora niespodzianka, choć udział w tym miał też fakt, że kolejny raz angemontczycy wystawili kilku rezerwowych. Mimo umiarkowanej dominacji na boisku, zakończyło się to tylko podziałem punktów. Tym wynikiem Diana mocno skomplikowała sobie życie, bo resztę terminarza ma nieznacznie trudniejszą niż LTF.
> Tropikana - Wilki 0-1
Wilki wyszły na wyjeździe śmiało w 3-5-2 i po żmudnym, wyrównanym meczu wygrały. Było to już ich trzecie zwycięstwo z rzędu, i nadal realna pozostaje perspektywa 3. miejsca. Tropikana na odwrót - cztery porażki pod rząd.
> Radzivon - Kaduki 3-1
Goście pierwsi trafili, ale potem nastąpiła kanonada na ich bramkę, której nie mogli się oprzeć. Łącznie 10-2 w bramkach. Radzivon po serii porażek z marca i kwietnia odbudował formę i było to ich 5 z rzędu zwycięstwo z serii nad ekipami ze środka i dołu tabeli.






