Pytam, bo mam jakieśtam plany, a i co ciekawsze pracę pewnie bym zakupił, co byście nie myśleli, ze za darmo.
Od razu piszę, że bilokacja sztuki za bardzo mnie nie rusza. Własnie takie unikaty budują "cenę", czyż nie?
Ach — w takim ujęciu zdecydowanie opowiadam się za tym, by „własność”, jakkolwiek byśmy jej nie zdefiniowali, pozostawała w każdym przypadku przy autorach prac.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑13 sty 2022, 21:34Tu nie chodzi o przyznanie „praw”, omylnie zostałem zrozumiany. Natomiast by „budować” wartość obrazu winien on gdzieś się znajdować na stałe, rezydować, jak „Mona Lisa” w Luwrze. Pytam, bo mam jakieś tam plany, a i co ciekawsze pracę pewnie bym zakupił, co byście nie myśleli, ze za darmo. Od razu piszę, że bilokacja sztuki za bardzo mnie nie rusza. Właśnie takie unikaty budują „cenę”, czyż nie?
Pod takim kątem patrząc to możnaby z wybranych dzieł otworzyć wystawę w Leocji i/lub otworzyć muzeum sztuki. Taka luźna propozycjaHeinz-Werner Grüner pisze: ↑13 sty 2022, 21:34Tu nie chodzi o przyznanie "praw", omylnie zostałem zrozumiany. Natomiast by "budować" wartość obrazu winien on gdzieś się znajdować na stałe, rezydować, jak "Mona Lisa" w Luwrze.
Pytam, bo mam jakieśtam plany, a i co ciekawsze pracę pewnie bym zakupił, co byście nie myśleli, ze za darmo.
Od razu piszę, że bilokacja sztuki za bardzo mnie nie rusza. Własnie takie unikaty budują "cenę", czyż nie?
Może… nawiązując do tego, co napisał @Heinz-Werner Grüner, moglibyśmy się pokusić o stworzenie jakiegoś międzynarodowego (jakżeby inaczej…) rejestru dzieł sztuki tak, aby każde posiadało swoją „fizyczną” lokalizację w konkretnym miejscu Pollinu. Można byłoby wówczas, wzorem realnych muzeów i galerii, wymieniać się zbiorami w ramach wystaw czasowych. Zawsze byłaby to nowa płaszczyzna do współpracy oraz okazja do przypominania odbiorcom o starszych pracach… 🤔Sophie pisze: ↑13 sty 2022, 22:27Pod takim kątem patrząc to możnaby z wybranych dzieł otworzyć wystawę w Leocji i/lub otworzyć muzeum sztuki. Taka luźna propozycja.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑13 sty 2022, 21:34Tu nie chodzi o przyznanie „praw”, omylnie zostałem zrozumiany. Natomiast by „budować” wartość obrazu winien on gdzieś się znajdować na stałe, rezydować, jak „Mona Lisa” w Luwrze. Pytam, bo mam jakieś tam plany, a i co ciekawsze pracę pewnie bym zakupił, co byście nie myśleli, ze za darmo. Od razu piszę, że bilokacja sztuki za bardzo mnie nie rusza. Właśnie takie unikaty budują „cenę”, czyż nie?
LPFJ sekcja radykalnych cudzysłowów w akcji 😂Helwetyk Romański pisze: ↑13 sty 2022, 21:41Ach — w takim ujęciu zdecydowanie opowiadam się za tym, by „własność”, jakkolwiek byśmy jej nie zdefiniowali, pozostawała w każdym przypadku przy autorach prac.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑13 sty 2022, 21:34Tu nie chodzi o przyznanie „praw”, omylnie zostałem zrozumiany. Natomiast by „budować” wartość obrazu winien on gdzieś się znajdować na stałe, rezydować, jak „Mona Lisa” w Luwrze. Pytam, bo mam jakieś tam plany, a i co ciekawsze pracę pewnie bym zakupił, co byście nie myśleli, ze za darmo. Od razu piszę, że bilokacja sztuki za bardzo mnie nie rusza. Właśnie takie unikaty budują „cenę”, czyż nie?
Ja się chyba wyprowadzę. ;)Karolina von Lichtenstein pisze: ↑14 sty 2022, 1:24LPFJ sekcja radykalnych cudzysłowów w akcji 😂Helwetyk Romański pisze: ↑13 sty 2022, 21:41Ach — w takim ujęciu zdecydowanie opowiadam się za tym, by „własność”, jakkolwiek byśmy jej nie zdefiniowali, pozostawała w każdym przypadku przy autorach prac.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑13 sty 2022, 21:34Tu nie chodzi o przyznanie „praw”, omylnie zostałem zrozumiany. Natomiast by „budować” wartość obrazu winien on gdzieś się znajdować na stałe, rezydować, jak „Mona Lisa” w Luwrze. Pytam, bo mam jakieś tam plany, a i co ciekawsze pracę pewnie bym zakupił, co byście nie myśleli, ze za darmo. Od razu piszę, że bilokacja sztuki za bardzo mnie nie rusza. Właśnie takie unikaty budują „cenę”, czyż nie?
Niestety, nie kojarzę nawet samej Wurstlandii (oprócz nazwy). Cytowanej pracy, zresztą, też nie…Heinz-Werner Grüner pisze: ↑13 sty 2022, 23:10Kto z Was pamięta konkursy malarskie w Wurstlandii, niewielu, prawda? […] Czy pamiętacie realną pracę, którą do unikatów bym zaliczył, a pojawiła się bodajże na discordzie?
Pełna zgoda. W każdym razie, nieco rozwijając wątek, ponieważ nie jestem pewny, że myślimy tutaj o tym samym w kontekście posiadania i lokalizacji dzieł sztuki. Mamy Światowy Związek Filatelistyczny. Na bazie jego oprogramowania można w stosunkowo prosty sposób zbudować system kolekcjonowania dzieł sztuki; tak naprawdę, to kwestia dodania nowego pola na „fizyczną” lokalizację oraz automatycznego przekazywania własności nowych dzieł ich autorom. Pytanie — czy o to nam tutaj chodzi?Heinz-Werner Grüner pisze: ↑13 sty 2022, 23:10W każdym razie taki wyjątkowy „obraz” (czy ktoś uzna womboartyzm za „sztukę” czy nie) co zwycięża w „Barwach zimy”, przez to, że już został wyróżniony, winien mieć szanowane miejsce w historii mikroświata.
Były bodajże 2 edycję konkursu, a pracę ostatnio chyba Czcigodnemu pokazywałem.Helwetyk Romański pisze: ↑14 sty 2022, 12:41Niestety, nie kojarzę nawet samej Wurstlandii (oprócz nazwy). Cytowanej pracy, zresztą, też nie…Heinz-Werner Grüner pisze: ↑13 sty 2022, 23:10Kto z Was pamięta konkursy malarskie w Wurstlandii, niewielu, prawda? […] Czy pamiętacie realną pracę, którą do unikatów bym zaliczył, a pojawiła się bodajże na discordzie?
Na przykład w ten sposób. Pełen wgląd w jednym miejscu.Helwetyk Romański pisze: ↑14 sty 2022, 12:41Pełna zgoda. W każdym razie, nieco rozwijając wątek, ponieważ nie jestem pewny, że myślimy tutaj o tym samym w kontekście posiadania i lokalizacji dzieł sztuki. Mamy Światowy Związek Filatelistyczny. Na bazie jego oprogramowania można w stosunkowo prosty sposób zbudować system kolekcjonowania dzieł sztuki; tak naprawdę, to kwestia dodania nowego pola na „fizyczną” lokalizację oraz automatycznego przekazywania własności nowych dzieł ich autorom. Pytanie — czy o to nam tutaj chodzi?Heinz-Werner Grüner pisze: ↑13 sty 2022, 23:10W każdym razie taki wyjątkowy „obraz” (czy ktoś uzna womboartyzm za „sztukę” czy nie) co zwycięża w „Barwach zimy”, przez to, że już został wyróżniony, winien mieć szanowane miejsce w historii mikroświata.
Ten cholerny Niemiec…Heinz-Werner Grüner pisze: ↑14 sty 2022, 12:57Były bodajże 2 edycję konkursu, a pracę ostatnio chyba Czcigodnemu pokazywałem.Helwetyk Romański pisze: ↑14 sty 2022, 12:41Niestety, nie kojarzę nawet samej Wurstlandii (oprócz nazwy). Cytowanej pracy, zresztą, też nie…Heinz-Werner Grüner pisze: ↑13 sty 2022, 23:10Kto z Was pamięta konkursy malarskie w Wurstlandii, niewielu, prawda? […] Czy pamiętacie realną pracę, którą do unikatów bym zaliczył, a pojawiła się bodajże na discordzie?
Wyrażam w tej kwestii désintéressement. W przypadku jakiegoś głosowania proszę uznać, że poparłem większość.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑13 sty 2022, 21:34Tu nie chodzi o przyznanie "praw", omylnie zostałem zrozumiany. Natomiast by "budować" wartość obrazu winien on gdzieś się znajdować na stałe, rezydować, jak "Mona Lisa" w Luwrze.
Pytam, bo mam jakieśtam plany, a i co ciekawsze pracę pewnie bym zakupił, co byście nie myśleli, ze za darmo.
Od razu piszę, że bilokacja sztuki za bardzo mnie nie rusza. Własnie takie unikaty budują "cenę", czyż nie?
To uraża moje uczucia elpeefjotowskie.
Lepszy Niemiec jak Anglik.