Przy czym u nas przepływ pieniądza obywatele -> rząd odbywa się na wiele sposobów, nie tylko podatkami. Państwo oferuje także usługi swoich firm (ISSA, GSSA) czy instytucji skomercjalizowanych (aktualnie SOBOS), licytuje znaczki i instytucje przejęte od trwale nieaktywnych, prowadzi loterię. W drugą stronę mamy tantiemy, ale także socjal z PPSu czy szerokie opcje dotacji i dofinansowań, a od tej kadencji także (fingers crossed) fundusze celowe na projekty międzyprowincjonalne. To wszystko zebrane do kupy generuje obrót pieniądza.
A jakby podstawą tego systemu jest rozumienie v-pieniędzy jako rodzaju żetonów czy punktów do gry. Jeśli na dobre znikasz z mikroświatów, to pieniądze z twojego rachunku są krok po kroku przywracane do obiegu poprzez podatki.
Oczywiście, to nie znaczy że "osuszamy" ludzi do zera, bo mamy kwotę wolną aktualnie na poziomie 20 000 lt, co jest chyba niezłym progiem, mamy też inicjatywę prywatną w postaci HKO, która chroni wkłady uczestników przed podatkami, no i wreszcie mamy ten PPS, który pozwala niewielkim wysiłkiem zebrać szybko trochę kasy po powrocie.
A dla zainteresowanych mamy też obligacje, w których można ulokować część kapitału, zostawić zgodę in blanco na rolowanie i nie musieć się tym martwić przez kolejne x lat.
Ok, koniec tego elaboratu :D